reklama

Lipcowe mamy 2017

Ja dziś byłam z młodą na zakupach, wymiotłam z h&m i zary wszystko co było piękne, nie ważne czy na teraz czy na 12 miesięcy [emoji2]
Dodatkowo w sklepie internetowym h&m zamówiłam młodej kapelusz słomkowy na wakacje, ale o stroju nie pomyślałam... muszę koniecznie poszukać [emoji2]

U nas też ilości jedzenia raczej symboliczne. Na obiad zjada okolo 50 ml warzywka, później tyle samo owocka na podwieczorek, ale kaszka wieczorna tak wjeżdża że 100-150 ml łyżeczką zjada aż miło [emoji2]

A próbowała któraś robić kaszkę na mleku cyckowym? Bo ja mam kolejną glutenowa już kaszke na mm, ale się zastanawiam czy spróbować może tą teraz bezmleczną zrobić na cycu... tylko sie waham bp wyczytałam, że mleko cyckowe rozpuszcza te kaszki

Napisane na SM-A510F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Monti u mnie kaszka na mm, później warzywa, zupka, później mleko, jabłko, i później już tylko mleko.Ale my też tych.nowości nie za dużo bo tylko raz mi zjadła dużo zupki a tak to kilka łyżeczek je.

Napisane na ASUS_Z00VD w aplikacji Forum BabyBoom
 
Bab. Tak 100 zł. Zanim mi go wysłali to 3 razy odsylalam listownie odpowiedzi. Ja mam tydzień a oni odpisywali kiedy chcieli.

Ewella Ja ostatnio przeglądałam spodenki kąpielowe dla Artura. Takie piękne :) a na wakacje to dzieciom przydały by się chociażby 2 aby na zmianę schly. Czy zostajesz przy jednym? Wyślij zdj stroju. Uwielbiam wakacje. Tylko mogłabym jeszcze schudnąć do nich. Na razie 1 kg. Ale dzisiaj mamy film oglądać to do schrupania będzie papryką. Tak fit.
 
Ostatnia edycja:
Halo :)
@Kylesa u nas był ten sam problem do 5 miesiaca- mały potrafił nie robić kupki 7-9 dni (strasznie się męczył). Jak tylko zaczęłam rozszerzać dietę od razu było lepiej, najpierw robił co 3-4 dni a teraz już codziennie jedną lub dwie. Ale musi zjeść coś najmniej pół jabłka dziennie, czasai daje mu też soczek z jabłka.
My jemy rano mleczko lub kaszke lub jogurt grecki z owockiem lub jajecznice na parze z bułeczką. Potem obiadek, mleczko, deserek i znowu mleczko. Ale małemu wszystko smakuje, wiec jest łatwiej.
Dziewczyny od paru dni mój mały ma jakiś lęk separacyjny czy coś. Nie usiedzi nawet 5 minut bezemnie. Nic mu nie jest a płacze za każdym razem jak tylko go zostawiam. Mąż może się nim zająć ale jak tylko ja mu gdzieś migne przed oczami to zaczyna płakać. Czy to jakis etap w rozwoju? Któraś z Was tak miała? Powiedzcie mi że to minie bo juz nie wiem jak sobie radzić...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry