reklama

Lipcowe mamy 2017

reklama
Chybra to jest zmęczenie materiału.Mam tak w weekend.Podświadomie moje ciało wie że może sobie pozwolić na zmęczenie bo R jest w domu to mnie wyręczy.Dopiero wtedy widzę i czuję jaka jestem padnięta.Bo w tygodniu to jestem ze stali.R wychodzi do pracy przed 7 i wraca przed 19...także ja też cały czas sama ehh
 
Beatka, np placki z cukinii, marchewki, dynii. Warzywa tarkuje, dodaje jajko, i trochę jakiejś mąki i do piekarnika :) a makaron z sosem pomidorowym i mięsem.
Ja daję chlebek z szynką, kupuje drobiową, taka co ma najwięcej mięsa. Robię taką mini kromkę ok 4cmx4cm, do tego ćwiartkę pomidora i ogórka i wcina. Nie zawsze zje wszystko, część ląduje na ziemi ;)

Aha, no to nieźle z tym żłobkiem. My z miejsca 500 wskoczylismy na 334 ;) mamy 81pkt. Nie sądzę żeby się kiedykolwiek dostał.

Dziewczyny, ja też ciągle sama. Czasem mnie to mega dobija...
 
No bez kitu , ciężko jak cholera. Ja tutaj z dwójką nigdzie nie wyjdę, bo przecież K mi pieprznie w długą i tyle Go zobaczę , a samochód u mechanika, no nic , jutro to samo, w pt może wycisnę się do rodziców jeśli nie będzie padać. A jedzenie? Kuźwa jutro znowu obiad trzeba jakiś zrobić ehhhh
 
Misia ale 81pkt to taki standard przy jednym dziecku, odprowadzaniu podatków w Wawie. Ja nawet zaznaczyłam że samotnie wychowuje dziecko ale za to 0pkt bo musiałoby być zrzeczenie ojcostwa lub ustanowione alimenty
 
Ostatnia edycja:
reklama
Bab Ale to też śmieszne. Ile razy jest tak że kobieta nic nie chce mieć wspólnego z ojcem dziecka (mam taką sytuację w rodzinie, że kobieta powiedziała ze nie wie kto jest ojcem, bo nie chce mieć z cpunem nic wspólnego) to w takim razie też ma 0 punktów? Trochę bez sens. Powinno być chociaż 2 punkty... Jak nie 5-10
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry