Jezzzu Kasia, aż mnie zmroziło, biedna Ona i biedny maluch, ciekawe ile jeszcze w szpitalu będą, nie rozumiem niestety dokładnie co to są te wylewy. Krwi do mózgu? Są tego jakieś negatywne skutki czy u takiego maluszka wszystko się normuje po jakimś czasie?
Beatka współczuję, przesssssrane...
A ma ktoś może w pdf "Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko"?
Wczoraj na rehab z L znowu mówiły babeczki, że On chcę ruszyć, jest gotowy, ale jest leń

A co? Ja nie wiem o tym? Mam Go w pupę kopnąć? Robię te durne ćw, ale L woli klapnąć i czołgać się po całym mieszkaniu. Waga Mu na szczęście stoi od 3 tyg.
Będąc w pozycji czworaczej L bawi się tak ciekawie stopami i staje na palce i dupkę podnosi. Sięga też po zabawki czy na meble.Heh a ruszyć nie chce.
Jutro znowu tam jadę, a później się może poopalam u rodziców.
Dziś, jako że nigdzie nie wychodzę to zrobiłam2 prania na wyjazd, jeszcze chyba 2 zrobię, robot posprzątał, ja pomopowałam, umyłam kominek, głowę, pazury, nie wiem czy gdzieś wyjdziemy, bo mój znowu pieron wie o której wróci. Jeszcze muszę kabinę wymyć, pożyczyć parasol i torbę od rodziców i w czw się pakujemy. A no i w czw jeszcze mamy do chrześniaka mojego skoczyć. A w pt o 21 jedziemy jeeee
