reklama

Lipcowe mamy 2017

reklama
Plan w deche [emoji16]. Szczególnie ta szafa [emoji16]. Byłam tydzien temu we Wro, ale z chlopem i młoda, więc zakupy średnio mi wyszły [emoji38]. No ale... Ty dostałas wiatr w skrzydełka, więc gładko pójdzie [emoji5]
 
Ja sobie żartuje z tym plakaniem w aucie oczywiście- bo będzie mi przykro że pewien etap się skończył ale chętnie odetchne, już planuje co będę robić;-) no i ja nie będę z nią tam więc tylko mogę mieć nadzieję że będzie jej się podobało, ale nie ma innego wyjścia:) może przynajmniej przestanie tak wrzeszczec jak jej się coś zabiera :D

Nika no właśnie prościej by było gdyby nikt nie komentował w ten sposób bo ja też słyszę tylko ojeeej do żłobka? A nie znam nikogo kto by tej decyzji żałował

Poranna burza nie pomogę- Agatka je takie wędliny jak ja. Z biedry, takie z serii nature albo ze stoiska na pasażu jakiś indyk.

Judith to świetnie! Super że się dobrze bawi, oby u mnie też tak było!

Ola kciuki żeby było dobrze :)
 
Pumelova moj Kuba tez wrzeszczy. Mało tego! On jesz tak silny, ze musze naprawde ogrom siły włożyć, zeby mu cos zabrać... dzis np noe chciał mi oddać bidonu i tak mocno go trzymał, ze byłam w szoku skąd w takim małym dziecku tyle siły!

Judith kurde, moze ja bede chodzic na zakupy jak Kuba bedzie w żłobku na adaptacji! TO JEST MYSL!!!!
 
Och jak ja nie wiem jak z tym zlobkiem macie. Chetnie bym go oddala ale kasy na takie rzeczy brak. A brzuch coraz większy i do tego upały. I na razie nie mam co zmieniać szafy. :) tyle ze od stycznia będę musiała znalezc nowa prace.
 
Hej, dziękujemy za życzenia. Emol bardzo współczuję choroby mamy ale tak jak już dziewczyny pisały - najważniejsze że wykrya i można podjąć leczenie. Oby gładko poszło. Tego wam teraz życzę z całego serca.
Chybra super że tydzień urodzinowy udany.
Ola mam nadzieję że u ciebie biopsja wyjdzie ok. Trzymam kciuki.
My w zeszłym tygodniu zaliczalismy adaptacje. Codziennie godzinę albo 1,5h. Trochę płakala ale jeśli chodzi o rozstanie to totalna olewka na matkę. Idzie przed siebie do zabawek i innych dzieci także luz. Płacz jest oczywiście przy zakazach no i nakrecaja się dzieciaki między sobą. Jak jedno zacznie płakać to i drugie nie odpuści ale to wszystko standardzik. Wiem, że krzywda jej się tam nie stanie i nie jest zostawiona sama sobie. Panie próbują zająć czymś dzieci i, wytłumaczyć, ponoszą itp. Zośka będzie najmłodsza bo normalnie przyjmują dzieciaki od 1,5 roku. Ja jutro wracam do pracy i szczerze mówiąc bardzo się z tego cieszę. Tak mi daje popalić od niedzieli, że już mi cierpliwość siada. Chyba jej zęby 3 wychodzą i dlatego ciągle płacz i marudzenie. Chłopak ma jutro wolne więc ją wcześniej odbierze. Ustaliłam w pracy, że będę przychodzić na 7, chłopak będzie odprowadzać Zosie do żłobka między 8 a 8.30 a ja ją odbierać. Dodatkowo pewnie przez miesiąc albo dwa będę ściągać sobie po 2h dziennie z urlopu, żeby nie siedziała od początku po 9h w zlobku. Dodatkowo zdrowie psiaka się mocno sypnelo gdyż dysk jej wypadł w odcinku szyjnym i jej sparaliżowalo / niedowlad trzech łap ale jest już po operacji i dochodzi do siebie. Nie mniej jednak codziennie musimy meldowac się u weta na podanie leków oraz w drugiej lecznicy na rehabilitacji jeszcze przez 8 dni (do następnego piątku) wiec wszystko na raz. Jakby to się nie mogło stać miesiąc czy też dwa kiedy mogłabym z nią siedzieć w mieszkaniu i pilnować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry