Noo pamiętam akcję z Anią, niezła pieronica była, ale w sumie szybko wypadła z obiegu.
Emol kurde słaba akcja...
Ja teraz przez to, że u mnie w rodzinie kupa ludzi umiera na raka nerki czasem panikuję i myślę jak można czemuś takiemu zapobiec.
K mnie rozwala od rana, moja cierpliwość jest na cieniutkim włosku, cieszcie się, że te boby takie małe jeszcze
Ojciec wziął Go na spacer, ja od rana zrobiłam Kick Fit Chody( uuuuuła dawno tak nie miałam aby pot ze mnie kapał heh, kocham to❤), umyłam siebie, głowę i podłogę, zrobiłam obiady dla nas. Gdy K wróci kładę chłopaków spać i w końcu odpocznę.
Na prawdę w tym tyg cieszę się, że K pójdzie do przedszkola...
Wieczorem może na spacer pójdziemy, wczoraj nie byliśmy, bo nalewki zlewaliśmy i montowaliśmy pierdoły na korytarzu i lustro w wc
Topię się...