Hejka, właśnie spimy z wiatrakiem ustawionym na max. Jak większość z was też na spacerze nie mogę stanąć. Zdecydowanie jest grzeczniejszy z babcią na spacerze.
Ola, bo to nie mówi się dziecku, że mama wychodzi, tylko się wymyka jak nie patrzy. U nas skutkuje, jak wracam to on taka konsternacja - jak to mamusi nie było?.
Jeszcze kilka dni i wracamy, masakra będzie w mieście w takie temperatury. Może się skuszę na klimatyzator. Ma któraś? Taki stojący.