Z przysadki wydziela się TSH które ma kontrolować tarczycę która wydziela ft3 i ft4. Te hormony są powiązane tak, że to logiczne i oczywiste że one się zaburzają w parze (są wyjątki i pewne sytuacje ale nie o to chodzi by wam teraz wykład robić) i jak TSH wysokie to ft3 i ft4 niskie. Dlatego mało który lekarz zleca komplet do badań, zwykle ogranicza się do samego TSH (powiedzmy w uproszczeniu że jest jakby to bardziej czuły wskaźnik na zmiany w tarczycy). Także Lilith niska ft3 (bo to skrót żeński od trojjodotyroniny) jest oczywistym wynikiem przy wyższym TSH i dokładnie tak samo to cię powinno martwić bo oba wyniki przedstawiają jedną rzecz, tylko po prostu jakby w dwóch różnych punktów widzenia (od strony przysadki i od strony tarczycy). Może to komuś pomoże w zrozumieniu jak co wyników.
