No ja mam taką nadzieję że nic zlego si€ nie wydarzy. Jem duzo owocow i warzyw, oprocz tego kwas foliowy i witaminki, no i jogurty. Mniej zdrowych rzeczy raczej malo no przedwczoraj troche chipsow i dzisiaj kanapke z nutellą ale musialam no i zdarzylo mi się colę wypic. Ale raczej spokojnir. Od razu w dzien pozytywnego testu juz do pracy nie poszlam. Szczerze nienawidzę swojej pracy, czekalam tylko aż zajd€ w ciążę, żeby wykorzystac do czegoś umowę na stale. Siedem lat pracy na trzy zmiany wykonczylo mnie psychicznie.
A co do hormonów masz rację. Strasznie boję się o dziecko. Na obecnym etapie jest wielkosci mniej wiecej ziarenka ryżu a wczoraj akurat ryz na obiad robilam i hehe troche sie rozkleilam. Nawet jesli mialabym do konca ciążę przelezec to nie problem jest, bylwby Laura sie w koncu doczekala rodzwnstwa a ja w spokoju olalabym moją pracę na dobre i szukala jakiejś normalnej.