reklama

Lipcowe mamy 2018

choruję na choroby autoimmunologiczne. Biorę m.in hormony, zastrzyki z heparyny.


Ja też chodzę prywatnie. Wszystkie badania niestety też, ale przynajmniej mogę się umawiać, kiedy mi pasuje. Następną wizytę mam za miesiąc, do tego czasu mam zrobić komplet badań, ale zastanawiam się, czy nie pójść do drugiego lekarza, żeby sprawdzał tego pierwszego. Pierwszą ciążę straciłam w 36 tygodniu.
Też przyjmuje zastrzyki clexane od pozytywnego testu i biorę witaminy.. boje się strasznie ale myślę pozytywnie musi być dobrze i juz córeczka czuwa nad nami. Inaczej bymówiąc zwaiowala. Ja musiałam zajść w ciążę bo wiem ze to bardzo mi pomoże wiadomo to już nigdy nie będzie to samo dziecko ale pragnę być mama z całych sil
 
reklama
Tak. Było straszne. Wielka trauma.
Historia jest długa, a ja jestem nadal w pracy. Pojechałam do szpitala, bo nie czułam od rana żadnych ruchów i nic nie pomagało. Wytrwałam do popołudnia. USG wykazało brak czynności serca. Sekcja zwłok nie wykazała niczego, ale badanie łożyska dało zaburzenia krążenia. Później po nitce do kłębka okazało się, że mam jakieś problemy z krzepliwością krwi a potem wyszło, że mam we krwi przeciwciała różne, których mieć nie powinnam. Kolejnej ciąży nie planowałam. Minęły 3 lata (tak naprawdę jutro jest okrągła rocznica) i nadal bywa ciężko. Zaliczyliśmy wpadkę teraz. Jestem generalnie przerażona. Po pierwsze mam przekonanie, że zaraz poronię, po drugie ciągle się zastanawiam, jak ja przeżyję drugi raz coś, czego nie da się przeżyć.
Bardzo wspolczuje !!Jestes terwz na lekach, bedzie dobrze !! Musi BYC
 
Juz po wizycie, pecherzyk jest 11 mm 5 tydzien skonczony, narazie wszystko dobrze[emoji5]
To super :-)

f2wlk6nllyt56xuu.png

201702250929.png
 
Tak. Było straszne. Wielka trauma.
Historia jest długa, a ja jestem nadal w pracy. Pojechałam do szpitala, bo nie czułam od rana żadnych ruchów i nic nie pomagało. Wytrwałam do popołudnia. USG wykazało brak czynności serca. Sekcja zwłok nie wykazała niczego, ale badanie łożyska dało zaburzenia krążenia. Później po nitce do kłębka okazało się, że mam jakieś problemy z krzepliwością krwi a potem wyszło, że mam we krwi przeciwciała różne, których mieć nie powinnam. Kolejnej ciąży nie planowałam. Minęły 3 lata (tak naprawdę jutro jest okrągła rocznica) i nadal bywa ciężko. Zaliczyliśmy wpadkę teraz. Jestem generalnie przerażona. Po pierwsze mam przekonanie, że zaraz poronię, po drugie ciągle się zastanawiam, jak ja przeżyję drugi raz coś, czego nie da się przeżyć.

Ale trauma. Strasznie Ci współczuje i trzymam bardzo kciuki za tę ciążę. Będzie dobrze na pewno!
 
reklama
dziewczyny u mnie skonczony 7 tydz a sennosc mnie wykonczy najchetniej nie wychodzilabym z lozka zasypiam na stojaco tez tak macie ?
No ja dzisiaj to dopiero o 13 jak wstalam z lozka totak w miare czulam mniejsza senność ale juz znowu mnie muli w dodatku ciezko na zoladku cos czuję. Rano to nawet mi sie cofalo coś chociaz to na głodnego tylkobo potem już było lepiej jak zjadlam lekkie śniadanie.

f2wlk6nllyt56xuu.png

201702250929.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry