reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Ja się dowiedziałam, że w dalszej rodzinie mam Hanię, urodziła się 3 tygodnie temu... Ale stwierdziłam, że nie zmieniam imienia, biorąc pod uwagę, jak doszło do jego wyboru ;)
Dalszej rodziny nie liczę [emoji16][emoji16] chodzi mi tylko o to by babcie i prababcie nie miały dwóch wnuczek o tym samym imieniu [emoji16][emoji16] więc taka drogą wykluczyć musieliśmy Zuzie, Malwinke, Anielke i Pole, Agatke, Ade, Anete i Sylwie :) z chłopców u nas odpada Janek, Maks, Aleks, Cyprian, Marcel :) a jeszcze gdyby spojrzeć na imiona dzieci najbliższych znajomych... To już w ogóle [emoji23][emoji23]
 
tez tak mysle, najbrzydsze imie bedzie piekne jak sie osoba je noszaca spodoba! niestety w druga strone tez to dziala...
Dokładnie [emoji16][emoji16] a ja już miałam w pracy tyle dzieci... Często powtarzające... Najwięcej było Zosi :) ale akurat Zosie wszystkie fajne [emoji16][emoji16] jak zaczęłam pracę to był chłopiec o imieniu Olaf... Imię straszne... Ale w dziecku tak się zakochałam, że gdyby było trzeba to bym adoptowala... Naprawdę są takie dzieci, które tak nas za serce złapią [emoji16][emoji16] do domu nie chciał chodzić... Śmiały się kobity w pracy, że to mój ksieciunio ... [emoji16][emoji16] był jeszcze taki Przemuś i Zosia... ale jak się zaczyna pracę to tych dzieci się nigdy nie zapomni ... Później to już człowiek aż tak się nie przywiązuję
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry