reklama

Lipiec 2008

Co tu tak cicho? Wszystkie spia nawet Post?
Ja sobie strzelilam piwko z sokiem(pierwszy raz po 3tyg:-D), ogladnelam "Usta usta", teraz ide ogarnac farme na Facebook-u i lulu. Jutro na noc do pracy, a pozniej 4 dni wolne:happy::happy::happy:
Post jak tam ogarnelas exsela?
Pabla kuchnia pewnie posprzatana na blysk:tak:
Kic zawsze wolne szybko leci:tak:Jak w brzuchu fasolka sie duzo rusza to pewnie bedzie spokojna jak sie urodzi:tak:
Kate u nas popoludniu byla prawie sniezyca:eek::szok::szok: Dziwnie mi bylo patrzec na snieg,ale od wtorku cieplej:tak: Dobrze ze Antosiem lepiej:tak:
Dobra koncze, jutro zobacze co u Was.
 
reklama
dorka...e no coś Ty, ja i sen???? czuwam :)
ogarnęłam excela i 5 milionów telefonów w międzyczasie i dzisiaj naprawdę dzień świra bo miałam takie tematy że szok, od kobiety w szpitalu, przez pogrzeb i łzy wylane za mężem co w trasie, normalnie co rozmowa to ciekawsza, jestem reset, normalnie napiłabym się winka w taki wieczór ale cóż kopenhaska zabrania więc znowu popijam zielony napój, wkleiłam fotki na bloga, zapłaciłam za zakupy na allegro, i czas drutem machnąć przed spaniem
Pabla....hmmm to niedobrze bo poszły przez przypadek zwykłym listem i nie wiem czy nie przepadło, cóz najwyżej machnę drugi :tak:
Jutro znowu mam mięso...wrrrrrrrrrrr. Dzisiaj zjadłam tylko połowę porcji bo normalnie mnie zatyka i mi niedobrze, za dużo mięcha. jutro za to mam tylko mięsko, no nie licząc herbaty na śniadanie, wieczorem już nic.

aa muszę zwalczyć suwaczka jeszcze
 
Witam rankiem:)
Co tak cicho??
Madzia, Surv tylko nie piszcie że jeszcze śpicie:-p
My dzisiaj łaskawiej bo o 6.39:-p
Pogoda już kiepska, pewnie na szybki spacer i tyle, po południu mama ma wpaść to szybciej zleci:tak:
Idę zobaczyć co w lodówce oprócz światła:dry:
miłego dnia!
 
A prawie spałyśmy:-p Dziś święto lasu i wstałyśmy o 7.30...aż się nieswojo z tym czuję:-)

Post, weź w wolnej chwili podrzuć garść argumentów przekonywujących do odstąpienia od windykacji...nigdy nie wiadomo, kiedy moze się przydać:-D No i widzę po suwaczku, że idziesz jak burza:tak::tak:

Ja dziś pewno zruinuję efekt co najmniej tygodniowy odchudzania, bo niespodziewanie zadzwoniła koleżanka z dawnych luksemburskich czasów, że będzie przejazdem w mieście i zaprasza na kolację:tak::tak: Strasznie się cieszę, bośmy się 4 lata nie widziały...no i ja mniej więcej tyle czasu nie wychodziłam nigdzie sama na miasto:-p

Dorka, no może jednak nie będziesz wzywana do pracy znienacka, jak obiecują...w końcu z tego co pamiętam, w przemyśle obronnym nie pracujesz, więc nie musisz rzucać wszystkiego i lecieć, bo trzeba nową bombkę złożyć:-) A Ben, tak ma jutro chrzciny, siostra jest matką chrzestną dlatego jedzie, my nie, bo tam nie ma gdzie nocować, a chrzest na 9 rano....trochę żałuję, bo nigdy nie byłam na nabożeństwie ewangelickim, a to mnie ciekawi, no ale nie dalo rady. zresztą jeśli wyrobię z projektem a Flo nie bedzie chora (znowu zasmarkana:wściekła/y:) to może za tydzień pojedziemy na kilka dni.


Za to ja lecę nastukać trochę tłumaczenia, bo jutro mam nadzieję na porządnego kaca i brak chęci do pracy:-p
 
Nie no my oczywiście,ze nie śpimy:wściekła/y:
Pozwoliłam młodemu pooglądać wczoraj Sezon na misia,myślałam,ze jak później zaśnie to i później wstanie.Wyszło na to,że o 21 obydwoje już spaliśmy przed tv,za to w nocy z 4 razy do niego wstawałam,w tym raz na siusiu:tak:No i pobudka o 6:szok:No zawsze lepiej to niż 5.
Ale młody marudny niemiłosiernie:baffled:śniadania nie zjadł,chodzi i nie wiadomo czego chce.Pogody nie ma to na plac zabaw nie pójdziemy,co tu robić?
Zejdziemy zaraz do sklepu i chyba wcześniej młodego położę,a później coś się wymyśli-obiecałam salę zabaw pod warunkiem,ze się nie posika.

Post szalejesz z tą dietą,nie poznamy Cię niedługo,z resztą tak jak Pat.
Survivor jeden dzień grzechu nie zaszkodzi.Baw się dobrze!
 
my dziś też od 06:30 na nogach:dry: a w tygodniu nie można królewny dobudzić...
zupkę już wstawiłam, po śniadanku.....ale na dworzu śnieg, nie wiadomo co robić.
na salę zabaw pewnie pójdziemy.
Dorka - no coś Ty, po prostu naczynia pomyłam, za porządki większe wezmę się w poniedziałek. A z pracą może nie będzie tak źle jak się wydaje.
Post - no jeszcze kwiatuszka nie ma:-( poczekamy jeszcze, może w przyszłym tygodniu przyjdzie. A z dietą idziesz jak strzała, super!
Surv - udanego wyjścia dzisiaj i zapomnij o kaloriach!!
 
ja już obleciałam z Kubą piekarnie i drobne spożywcze rzeczy:tak:obiad wczoraj M zrobiła więc nie muszę robić:happy2:zaraz mama przyjedzie i zabiera młodego na wies, wieczorem wrócą, szkoda bo mam wielką ochotę iść do kina,a nigdy nie ma czasu:dry:
Surv baw się dobrze i relaksuj przy pysznym kalorycznym obiedzie:-p:tak::biggrin2:
Madzia Kuba też wczoraj poszedł później spać,teraz się bawi:tak:
Pabla śnieg?u nas o dziwo pogoda się utrzymuje na znośnym poziomie:tak:w tamten piątek nas tak "zasypało" znienacka:sorry2:
mam lenia, a muszę protokoły pokończyc do przedszkola, bo chcę oddać to wszytsko dyrekcji i mieć z głowy:tak:jeszcze diagnozy od dzieci mi zostaną,ale to juz w tygodniu zrobię:-p
 
no my już po sali zabaw, byłyśmy też u koleżanki, teraz zjadłyśmy zupkę i chwila relaksu.
Chociaż po śniegu już ani śladu, ładne słoneczko świeci więc pewnie wyjdziemy jeszcze na rower żeby młodą porządnie zmęczyć.
M wróci dopiero około 18:00 więc musimy sobie jakoś czas zorganizować żeby nie oszaleć i się nie pozabijać.
A mnie jeszcze coś brzucho w dole boli i kłuje :-(
może powinnam już młodej nie nosić....muszę chyba się trochę pooszczędzać.
 
witam rankiem!
znowu wszyscy śpią??
My standardowo pobudka 5.45 starego czasu:confused2:myślałam że pośpi trochę bo wczoraj wrócił padnięty, zasypiał na siedząco bo w dzień nie spał, poszedł o 20 spać a tu i tak pobudka:sorry:
Pabla odpoczywaj!mi lekarka na te kłucia i pobolewania dała Asmag, jak to ujęła aby zrelaksować macicę:-p
My żadnych planów na dziś...rano pewnie do kościoła pójdziemy, potem może do sklepu z fotelikami się przejdziemy żeby coś dla Kuby do mamy auta kupić.
Słońce zaczyna wychodzić, na razie jest -1st, zobaczymy czy się temperatura podniesie:happy:
miłego dnia!
 
reklama
czesc ;-)
wybaczcie, że rzadko bywam, ale źle się czuję ostatnio, nie mogę nawet domu ogarnąć; za to dzieci mają energii za 10 :-) jutro idę pobrać krew, bo martwię się co się ze mną dzieje
wczoraj byliśmy zobaczyć się z babcią męża-zimowała u córki w innym mieście i właśnie wrociła; dzisiaj pogoda sie chyba ustabilizowała, więc prawdopodobnie dom ogarne; chciałam iść na basen,ale nie wiem czy będę miała siłę;
maluchy zdrowe, wyciągam je ciągle na spacer, bo w domu oszaleć można, do tego zaczeli uzywać brzydkich słów z premedytacją, więc na karze siedzą hehe
byłam w teatrze z klasą i dałam popis na cały teatr! wyrżnęłąm się :-D szłam tyłem (ciągle powtarzam synowi żeby nie chodził tyłem bo się przewróci ;-)) i wpadłam na kamienne kwietniki, masakra; najpierw salwa śmiechu, potem mnie ratowali :-p mam zdartą rękę

Madzia gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! cieszę się, że będzie druga dzidzia ;-)
Pabla nie noś ciężarów, bo się źle skończy

idę po kawkę i poczytam co u was
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry