reklama

Lipiec 2008

Kicrym dziewczyny dobrze piszą - nie rozmawiaj przez jakiś czas o dziecku i rób podejścia; u nas też się sprawdziło to, że ty jesteś duży i dostaniesz łóżko dla dorosłych dzieci, a to schowamy bo jest niepotrzebne :tak:
Dorka trzymaj sie, niestety tak to jest przy zmianie pracy; może nie będzie tak źle

w koncu nie poszlysmy do herbaciarni, bo zimno i mi sie nie chcialo,ale odpoczelam sobie
teraz Wercia wykapana w lozku, jeszcze Oskar się pluska i wolne :-)
 
reklama
Dorka - wierzę że Ci smutno, takie zmiany, jak człowiek przyzwyczajony, to ciężka sprawa. Trzymam kciuki żeby nie było najgorzej!
my byłyśmy jeszcze na rowerze, wybrałyśmy się na plac zabaw z 1,5-2 km od domu i młoda po ekscytującej zabawie postanowiła się tam zsikać w majtki:no::wściekła/y: nie wiem o co kaman, chyba jakiś regres po 6 mcznym odpieluchowaniu. Musiałyśmy drałować na nogach te 2 km w mokrych majtkach, bo ja już od dawna nic na zmianę nie noszę ze sobą. Więc o 17:00 jak wróciłyśmy to wrzuciłam ją do gorącej kąpieli, ubrałam w ciepłe dresy i sobie siedziałyśmy w domku. Ale o 18:30 obie uciełyśmy komara, ja obudziłam się po 15 min a młoda śpi, w szoku jestem. Na śpiąco ją przebrałam w piżamę i normalnie od 19:00 mam wolny wieczór:-) tylko ciekawe o której ranek nadejdzie....
i byłoby milutko gdyby M nie wrócił z meczu po piwku i drinkach i na nerwy mi działa swoim zachowaniem:crazy:
dobrze, że już wieczór, tylko jak się zacznie do mnie dobierać to go wykopię do sąsiada spać:wściekła/y::crazy:
 
U mnie wieczorne oglądanie bajek i zaraz do łożek. Ale widze, że ziewają, więc powinno być dobrze ;-)
Byliśmy dziś w lesie. Cudnie było ale zimno jak fiks. Tzn. dzieciaki zwyubierałam a sama posłuchałam m i wyskoczyłam w wiatrówce. Myślałam, że się lodem zes...m:confused2:
Pabla, ewidentnie Lena chce zwrócić na siebie uwagę. Tylko zignorowanie tematu może pomóc i przy okazji tłumaczenie. Powodzenia!
Dorka, a Wy jak zwykle imprezujecie ;-)
Kic nie martw się na zapas. Jeszcze trochę Kubusiowi czasu zostało, żeby oswoić się z myślą o rodzeństwie. I dziewczyny dobrze piszą - jego łóżeczko nie jest dla dzidzi. A Kubuś będzie miał super, nowe. Proponuję już go do nowego przenieść, żeby tego faktu nie łączył z pojawieniem się rodzeństwa
 
Dzień dobry:-) Wstrętnie się wstaje o 6 ze świadomością, ze to 5 przecież:-p Flo jeszcze spała ze mną na dźwięk budzika wstała i jak zombie pomaszerowała do siebie i śpi dalej:-p Ale dziś idziemy same do żłobka, to niech śpi, najwyżej koło południa się dotelepiemy.

Wczoraj miałyśmy babski dzień, poszłyśmy butki kupić, Flo wybrała samodzielnie, więc wybór jest wątpliwy pod kątem gustu, ale i tak wdzięczna jej jestem, że adidasy są białe, a nie wściekle różowe:-D A potem umówiłyśmy się z koleżanką i jej córeczką w specjalnej kawiarni dla dzieci i dziewczyny zażywały wielkiego świata. Wracałyśmy na piechotę, skutkiem czego młoda pospała do 7 wieczorem, po czym szalała do 23:baffled:

Pabla, a to sikanie nie jest czasem przejawem większej akcji protestacyjnej pod kątem zmian: nowy pokój, dzidziuś etc. to może człowieka nerwowo wykończyć, zwłaszcza, jak ma niecałe 3 lata;-) Ja myślę, że jest przelotne i samo ustąpi, jak Lenka się oswoi ze zmianami...

Kicrym, co do zmian właśnie, to dobrze dziewczyny piszą. No i może jeszcze oswajać Kubusia z niemowlętami, jeśli macie jakieś znajome pod ręką do pokazania? Flo bardzo pozytywnie zareagowała na Bena, chociaż przedtem też twierdziła, że mu łóżka i pokoju nie odda:-p

Dorka, trzymam kciuki, żeby w nowych okolicznościach pracowych się poukładało!

Nic, idę się ogarnąć i słyszę jakieś narzekania z pokoju Flo więc chyba księżniczka raczyła wstać;-)
 
O matko, czuję się jakby mnie ktos połknął i wypluł:baffled: Poszłam późno spać, więc jestem nie do życia. W każdym razie kawke już piję.
Surv, bardzo fajna taka kawiarnia, gdzie można przyjść z dzieckiem i jeszcze spokojnie wypić i porozmawiać:tak:
U nas zimnica - znów - ale ja się nie daję i w "jebkach" (jak je moja koleżanka nazywa) i płaszczyku wiosennym do pracy pomknełam. Znów mi było zimno, ale dogrzałam się ogrzewaniem w samochodzie. Liczę na wyższą temperaturę jak wyjdę po 15:tak:
 
witam rankiem:)
my dziś pobudka przed 7,ale wczoraj ładnie zasnął więc nie narzekam:-p
Surv no Kuba niby na dzidziusie reaguje pozytywnie i do tej pory byłam zaskoczona, bo opowiadał że się bedzie dzielił, nawet sam powiedział że nocnik dzidziusiowi odda mimo że przecież czasami z niego korzysta (zazwyczaj stoi na schodku i sam sika) więc zaczeliśmy temat łóżeczka a tu taka zmiana, na razie nie podejmuję więcej tematu:tak:
Kasia a Ty tak po chorobie się hartujesz czy co??:-p;-):-)
Surv fajna taka knajpka:tak:
Pabla no to może być forma zwrócenia uwagi, najlepiej nie reagować ale wiem co czujesz bo Kuba kilka razy specjalnie "wyciągnął" siusioka z nocnika i oblał wszystko dookoła:sorry2:kilka razy na niego nakrzyczałam a teraz mam wyrzuty sumienia bo ostatnio jak popuścił to wystraszony powiedział "ale nie będziesz zła i nie będziesz krzyczeć?" i aż mi się smutno zrobiło:baffled:
My dziś idziemy na dzień otwarty do przedszkola, w sumie trochę głupio to zrobili bo jak ludzie mają dojść/dojechać w porze przedpołudniowej jak pracują,ale to w "moim" przedszkolu, więc nie wypada zwrócić uwagi dyrekcji:-p
jutro idę do dentysty bo ząb mnie boli:baffled: u nas też pochmurno i zimno...
miłego dnia!
 
Dzień Dobry,
Lena jak padła o 18:30 tak wstała o 7:30:-)
trochę w nocy kasłała cholercia, poszła do żłobka, ale muszę dziś zacząć walczyć z kaszelkiem, zobaczymy jak pójdzie.
Surv - to miałyście miły dzień! uwielbiam takie kawiarnie, w wawie już coraz więcej takich miejsc jest łącznie z restauracjami i pubami, gdzie są miejscówki dla dzieciaków do zabawy i dzieciowe jedzonko.
A z Leny sikaniem to pewnie macie rację, muszę zachować spokój, tłumaczyć i nosić ciuchy na zmianę.
Dobra, zaraz biorę się za sprzątanie mieszkania, bo syf straszny, a potem do lekarza, ciekawe jak moje wyniki badań i co powie na to usg....trochę się stresuję...
 
Pabla trzymam kciuki za wyniki
Surv u nas nie ma takiej kawiarni, a szkoda, bo na pewno sporo babeczek by przychodzilo
bylam na pobraniu krwi (prywatnie) i pani zasugerowala morfologie, żelazo i cukier, zobaczymy co to sie ze mna dzieje; u nas z kolei dziwne godziny odbierania wynikow od 9-12 :) ciekawe jak ktos pracuje jak ma odebrac, hmmm mi mama odbierze

zaprowadzilam Oskara i jest ogloszenie o kolejnych warsztatach dla rodzicow- we czwartek idziemy na zabawy i tańce :-) już widzę jaka Wera będzie happy
piję kawusię, zapraszam
 
reklama
i ja dołączam się z kawusią :happy:zjadłam cały talerz paróweczek z cebulką i koncentratem mmmm:-p a od wczoraj niby zaczęłam się hamować i na kolację zjadłam serek wiejski light:-p:-pale co tam:-p
Izabelka ja tez taka słaba chodziłam i mi się w głowie kręciło, okazało się że mam początki anemi:szok::szok:dostałam żelazo w tabletkach bo ginka się boi że po porodzie dopadnie mnie większa ta anemia:baffled:
Pabla wow jakie spanie ma Lenka, zazdroszczę:tak:udanej wizyty, oby wszystko było ok!trzymam kciuki!
a my się zbieramy do przedszkola,a potem pooglądać osiedlowe koparki:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry