reklama

Lipiec 2008

o a ja nawet śniadania jeszcze nie zdążyłam zjeść,tyle mam roboty.Eeee nie ma jak to wrócić do pracy po tygdoniu:baffled:
Kawy jakos się boje pić,więc na capucciono jadę.

Izabelka no u nas robia badania tak rano,trezba sie tez z pracy zwalniać.
Ja jeszcze swojej bety nie odebrałam,bo dostałam mailem i to mi wystarczy,ale w sumie przydało by sie odebrać. Trzymam kciuki za dobre wyniki!
Pabla u nas tez regres z odpieluchowniem i to od dłuższego czasu,wkurzające to bardzo:wściekła/y: Powodzenia u lekarza.
Survivor widzę,ze my do takiej kawiarni to najbliżej mamy do Was;-) Fajnie,ze tak miło spędziłyście dzień.

U nas pogoda ładna ,przynajmniej zza okna.
hmmm mam zagwostke ,czy powiedzieć w pracy czy nie,tzn kadrówka już wie i conajmniej jedna babka z księgowości też ,bo na L4 miałam napisane ,ze ciążowe.Ja kadrówce mówiłam,żeby nie peplała,bo ja też jeszcze nie chciałabym mówić,ale ona twierdzi,ze powinnam ,bo i tak sie rozniesie.No i nie wiem Chyba moja naczelniczka,z którą zresztą siedzę twarzą w twarz,powinna się ode mnie dowiedzieć,no ale jakos się przemóc nie mogę.
 
reklama
Madzia, skoro baba mówi, że się rozniesie, to być może znaczy, że i sama się d tego rozniesienia zamierza przyczynić:-p Więc ja bym powiedziała, żeby nie było, że się kierowniczka od osób trzecich dowiaduje - i mozesz zaznaczyć, że zamierzasz nadal pracować jak długo się da, żeby kobieta nie myślała, że za tydzień mykniesz na zwolnienie i Cię długo nie zobaczą;-)

Kasia, ja myślę, że wiosna idzie bez względu na zimno....bylebyś się w desperackim jej przywołaniu znowu nie przeziębiła;-) Ale wracając ze żłobka widziałam, że forsycje biorą się do kwitnięcia, więc jest dobrze:-)

Wracam o pracy, jeszcze Florkowy dziadek-sponsor zadzwonił, że zamierza wpaść...będzie jazda, bo Flo z pewnością zaprotestuje, że dziadka to ona ma w Lubinie, a ten pan to kto:sorry2:
 
Hejka u nas tylko 4stopnie:baffled: Od jutra ma byc juz cielo. Mam nadzieje:tak:
Madzia moze faktycznie powiedz jej sama:tak: Dasz rade. Juz zjadlas sniadanie? Ciezarne musza jesc sniadanie!!!!!!!
Kasia to sie hartujesz po tej chorobie zebys tylko zaraz znowu nie byla chora:tak:
Survi fajne kawiarnie macie:tak:My mamy restauracje z dzieciowym jedzonkiem ale nie z miejsce do zabawy dla dzieci:-( Super ze sie z Flo dogadujecie:tak:
Iza u nas podobne godziny odbierania wynikow ale popoludniu mozna odbierac w rejestracji ogolnej:tak:
Pabla jak sprzatanie? Ja mam sprzatanie na dzis z glowy:tak: U lekarza ok?
Kic daj znac jak po wizycie w przedszkolu:tak:My jutro sie dowiemy czy Misia jest przyjeta do przedszkola:tak:Troche sie boje ze jej nie przyjma:baffled:
My niedlugo bedziemy sie wybierac na spacer,ale najpierw chyba wypije kawe bo slabo sie cos czuje:tak:
 
Hejka:)
My już wróciliśmy z przedszkola, spacerku i zakupów:tak:w przedszkolu fajnie, tylko Kuba jak to Kuba stał przy mojej nodze i obserwował:-pnajbarzdiej mu się podobało darcie papieru i robienie kwiatków, w domu oczywiście zaśpiewał cały repertuar a tam stał i się nie odzywał:-pjutro też bym chciała podejść ale mam tego dentystę na rano, nic to zobaczymy może siostra z nim zostanie tą godzinkę:tak:
Madzia ja też się bałam powiedzieć ale bardziej z powodów że "jakby się coś stało" to co ja powiem:baffled:ale najpierw powiedziałam mojej dyrekcji z zastrzeżeniem że ma nikomu nie mówić, no i na RP powiedziałam oficjalnie:tak:
 
hej
mąż na korki poszedl, ja z dziecmi (siedza przed bajka :-p) muszę odetchnąć, bo ledwo żyję; okazalo się, że dziewczyna,ktora pracuje w zastepstwie za kolezanke, ktora jest na zdrowotnym zostaje w pracy i bedzie nas 5 anglistek i po golym etatcie bedziemy mialy :wściekła/y: ide zaraz do kolezanki, ktora na wsi pracuje i chce zagadac jak stoja z anglistkami, musze gdzies dorobic, co mi po 1600 zł :-(
mąż z kolei już mnie namawia na zmiane pracy...no nie wiem; zobaczymy

Surv to znaczy drugiego dziadka nie zna? (wybacz nie pamietam jak pisalas kiedys...)
Dorka kurcze moze bysmy sie w koncu spotkały cio? moze bym wziela dzieci na wycieczke pociagiem? jakby bylo cieplo oczywiscie
 
Madzia - ja bym powiedziała, uważam że to lepiej będzie w oczach Twojej przełożonej wyglądać jak dowie się od Ciebie.
Iza - to nie fajnie z tymi etatami, może uda Ci się coś dodatkowo znaleźć.
Dorka - posprzątałam częściowo, bo w trakcie mi się specyfik do kurzy skończył i już później mi się nie chciało. Jutro dokończę.
po lekarzu narazie bez zmian, obejrzał wyniki, powiedział że świetne, obejrzał usg, powiedział że trzeba obserwować , za 2 tyg usg i zobaczymy. Coś przebąkiwał o ewentualnym wczesniejszym położeniu do szpitala:crazy::no: ale narazie kazał nie panikować tylko obserwować i witaminki brać.
 
Izabelka nic tylko jak najszybciej dyplomowanego robić:baffled:wiem co czujesz bo ja mam ok 1400zł do tego opłacenie PZu, także masakra:sorry2:
Pabla oby szpital nie był potrzebny:tak:
zaraz idę kąpać małego bo mi dziś na nerwy działa:wściekła/y:ciągle coś rozrzuca, rozlewa i jęczy:confused:
 
Pabla nie stresuj się ,pewnie szpital nie będzie potrzebny.
Izableka a myślałaś nad korepetycjami?
Dorka i jak z przedszkolem?

Dzięki dziewczynki,będę myśleć co z tym fantem zrobić.Korci mnie żeby powiedzieć,ale może dam radę wytrzymać do wizyty u lekarza.
U nas juz ładnie świeci:tak:
W sobotę ma być 21 st.:-D
 
U nas też ślicznie, czas zimowe kurtki chować...i wyskrobać jakiegoś zaskórniaka na wiosenne bo jesienią porozdawałam te zamałe, godząc się z tym, że już zawsze będę gruba:-p

Pabla, a szpital to ze względu na Ciebie czy dziecko? Może nie bedzie tak źle, choć z drugiej strony, jeśli ma to zapewnić szczęśliwą końcówkę i rozwiązanie, to może i lepiej, żeby był. Zresztą Ty Lenkę też przed terminem z tego co pamiętam urodziłaś, prawda?

Dorka, no właśnie, jak przedszkole?? Fajnie, że tak szybko u Was ta rekrutacja przebiega, nie macie przynajmniej 2-miesięcznego przeżywania jak u nas:wściekła/y:

Izabelka, no poszukaj po wsiach, choć u nas na przykład już i na wsiach stanowiska poobsadzane....ale jest luka rynkowa w postaci młodych anglistek po studiach, które ledwo pracę zaczną to w ciążę zachodzą:-p Moja siostra w tej chwili pracuje na zastępstwie za taką w podwrocławskim miasteczku i gorąco zachęca pozostałe koleżanki, żeby zaciążyły, bo wtedy może stały etat się zwolni:-)

U nas wczorajsza wizyta dziadka przebiegła bez problemowo, tzn. Flo przyjęła bez zastrzeżeń, że ma jakby dwóch dziadków:-p Iza, tak ona drugiego dziadka nie znała, widział ją zaraz po urodzeniu, co miesiąc dokłada sie do żłobka, ale poza tym raczej nie przyjeżdża...to jeden z moich licznych ojców, nieco skomplikowana rodzinnie sytuacja;-)

apropos skomplikowanych sytuacji, żeby nie doprowadzać do dalszego patchworkowania rodziny (nieznani tatusiowie, enigmatyczni dziadkowie, niewydolne babcie:-p) po północnej dyskusji ze swoim wstrętnym mężem zgodziłam się odpuścić w kwestii wyprowadzki...reszta ustaleń pozostaje bez zmian, nadal mamy 'warunek', którego zlamanie skutkuje natychmiastowym wystawieniem walizek. Zaufania nie odzyskałam ale zgodziłam się na próby jego odbudowania i zobaczymy.

W związku z tym spałam trzy godziny, a dziś na dzień dobry mam do tłumaczenia, nomen omen, dokumenty rozwodowe:-p nic idę po kawę i dalej przebijać się przez pogmatwane życie pana i pani X;-)
 
reklama
Hej witam i ja, ach wiosna też mnie cieszy :tak:

Podczytuję,ale jakoś nie mam weny na pisanie. Wczoraj byłam z Olką u lakarki od rehabilitacji, potwierdziła diagnozę chirurgów, potrzebny zabieg potem kołnierz i rehabilitacja:-( Poza tym stwierdziła że Olka ma asymetrię tułowia i przez to kilka problemów może wynikać ( jak coś to na zamkniętym więcej kiedyś) i mamy skierowanie na Vojtę . Dzwoniłam terminy na NFZ za pół roku:wściekła/y: Więc pewnie trzeba będzie prywatnie, ale to po zabiegu, jak już będziemy mogli ćwiczyć.Bo ważniejsza szyja.Tak więc sporo ćwiczeń nas czeka. A chcę jeszcze zrobić badanie integracji sensorycznej, ale można tylko prywatnie są to 4, 5 spotkań w cenie 220zł, ale to też po zabiegu jak się wygoi bo nic nie może boleć :baffled:Tak więc chyba nas ćwiczeniowe wakacje czekają :no:

Surv oby się u Was poukładało :tak:

Dorka i jak Misia , dostała się?? Ja będę wiedzieć ok czwartku, ale u nas już wiem że szanse marnutkie, praktycznie zerowe :-(

Pabla oby szpital nie był potrzebny :tak:

I nie wiem co jeszcze :confused: Miłego i słonecznego dnia :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry