reklama

Lipiec 2008

witam i ja:)
Zaraz się zbieramy do przedszkola:tak:u dentysty szybko i bezboleśnie, zęby ok,ale po ciąży i karmieniu przydałoby się plomby wymienić:tak:
Sylcia współczuję tych szpitalnych wizyt:-(oby poszło szybko i w miarę bezboleśnie, siły Tobie i Olci:tak:
Surv u mnie na odwrót:-pwszystko za ciasne:dry:
Madzia wiem co czujesz:-pteż mnie korciło,a jakoś najbardziej jak się spotykałam z koleżankami, a nie chciałam zapeszać do wizyty:-p
U nas też słonko wychodzi, na pewno zaliczymy spacerek:tak:
miłego dnia!
 
reklama
Sylcia, to trzymam kciuki za zabieg i szybkie dojście Olki do formy!
Pabla, będzie dobrze!
Madzia, też powiedziałabym sama kierowniczce, ale może faktycznie poczekaj do wizyty u ginka. Fajnie, że buciki spasowały ;-)
Surv, trzymam kciuki, żeby wszystko ładnie sie poukładało
U nas tez ładnie za oknem. Po południu wyciągamy rowerki.
 
hejj
Madzia przegladalam oferty pracy i sie zdolowalam z deka; ustalilam wlasnie, ze przy 18 godzinach w pracy plus 2 za darmo wezme korkow ile sie da i w sumie wyjde lepiej niz teraz :-) bo gdyby mnie wzieli do firmy na 3 miechy probne, a potem zwolnili to co potem?? i gadalam z ta kolezanka co zostaje w pracy, ze szuka innej, ale jak nie bedzie to lepsze to niz nic (w sumie ja rozumiem) i mysli,ze jestesmy na nią złe za to, że zostaje;
mam wyniki morfologii itepe i prosze o radę : mam za dużo żelaza! i za mało glukozy! cosik się pogmeralo u mnie...macie jakies pomysly, czy moze miec to wplyw na samopoczucie?
Surv ciesze sie, ze maż zostaje w domku, obyscie sie dogadali
Sylcia oby zabieg pomogl, bidulka malutka

w ogole to moja mama ma urodziny i polecialam z wiosennymi kwiatkami,, ale sie ucieszyla, jutro jada do teartu (zrzucilismy sie z siostra); wiec dzisiaj na ciasto ruszamy cala rodzinka
u nas tez pięknie
 
dziś miałam ciężki dzień, nie mam siły na nic...
mam nadzieję że szpital mnie ominie.
Surv - mam nadzieję że poukłada Wam się ten układ i wszystko się uda.
Ja Lenkę urodziłam dzień po terminie z OM, bo miałam na 29 czerwca a urodziłam 30 czerwca.
Oby teraz udało się też w normalnym terminie.
 
Ostatnia edycja:
No wkoncu dotarlam do Was. Po pierwsze to do 29 w przedszkolu byly przyjmowane podania:-p,a wyniki sama nie wiem kiedy z G nie gadam to nie wiem dokladnie. G siostry syn tam chodzi do zerowki to jak co to nam powie:tak:
Iza bardzo chetnie sie z Toba spodkam:tak: Daj znac kiedy bedziesz chciala przyjechac:tak: Co z tymi wynikami to Ci nie podpowiem, nie mam pojecia co to:sorry2:
Survi to narazie macie jakis kompromis:tak:To Seba ma tez dziadka i babcie,ktorych nie zna i raczej nigdy nie pozna. Oni nawet sie do niczego nie dokladali:no:
Pabla oby szpital Cie omina:tak:
Kasia jak na tam na rowerkach? My tylko na spacerze bylysmy,a jutro moze na rowerek pojdziemy:tak:
Sylcia oj nameczy sie Olgusia:-(Trzymam za Was kciuki:tak:
Kic fajnie ze masz zeby ok. Ja mam do wyrwania dwie osemki(tylko chirurgicznie!) jeden mi sie ukruszyl,a w drugim mam opatrunek,ktory powinnam wyjac pol roku temu:baffled:
Jak pisalam wczesniej z G nie gadam ale nie chce mi sie o tym pisac:-(Moze na zamknietym sie wygadam:tak:
Wczoraj pojechalam do mojej kuzynki(ok 16 km od Tczewa), potem poszlam do G siostry wrocilysmy o 21.30:happy2:Mala odrazu padla, G ma zwolnienie i siedzi w domu wiec mam samochod. Dzis bylam u kolezanki, w prawdzie niedaleko Tczewa ale nie ma tam takiej drogi zeby na pieszo isc:tak: Teraz zaczeli ja remontowac, wiec moze niedlugu bede chodzic tam na pieszo:tak: Niedawno wrocilysmy, Misia zaraz do mycia i pewnie padnie:tak:
 
Witam wieczorem:-) niedługo mknę do pracy, więc chciałam jeszcze zajrzeć na chwilkę:-p
Madzia powiem Ci szczerze, że jak ja bym zaszła w ciążę to niestety pewnie bym wszystkim wypaplała bo straszna gaduła ze mnie i bankowo powiedziałabym osobom, które takie wieści puściłyby życzliwie w świat:-p a naczelniczka i tak się od kogoś dowie, więc chyba lepiej jej powiedzieć osobiście;-)
Surv dobrze, że podjęłaś taką decyzję, spróbować zawsze warto;-)
Sylcia trzymam kciuki, żeby Olcia szybko i bez problemów przeszła wszelkie zabiegi;-) będzie dobrze:-)
Pabla mam nadzieję, że szczęśliwie dotrwasz do rozwiązania i obędzie się bez wcześniejszych atrakcji szpitalnych;-)
Iza bardzo się cieszę, że udało Ci się jakoś ogarnąć sytuację z pracą;-) powiem Ci, że i tak nie masz co narzekać bo ja mam dość zakręconą pracę o ile tak można powiedzieć o pracy z "wariatami" i zarabiam niecałe 1100zł do ręki:wściekła/y: co prawda nie zmierzam zmieniać pracy, a wręcz sie modlę żeby mi w maju umowę przedłużyli, a zarobki to jest istna jałmużna:zawstydzona/y:
Młody wczoraj i dziś został w przedszkolu z włączoną syreną, ale panie się nie dają:-p postanowiłam, że od kwietnia zostaje dłużej razem z obiadem bo jak Go zabieram przed 12ta a po 12ej jest obiad to bidulek jest strasznie głodny bo w domu młóci jedzonko jak kombajn, więc niech skorzysta a wiadomo, że w grupie lepiej smakuje:-D jak Was czytam, że macie jakieś spięcia z Mężulkami to i mnie się udziela:-p a tak serio to mojego M też coś grzeje, choć dziś już grzeczny pomimo, że wczoraj mieszał mnie z błotem:baffled: nic zmykam bo zaraz biegnę co tchu do pracy:tak: dobranoc:tak:
 
witam z rana (pospałam godzine dluzej)
Kate kurcze ale mało dostajesz wynagrodzenia, wykorzystują wszędzie ludzi na maksa
Pabla oszczędzaj się, bo jak przegniesz położą cię, żebyś odpoczela ;-) mnie jak już położyli, to nie mogłam chodzic- pilnowaly mnie pielegniarki, ale rzeczywiscie wylezalam swoje i bylo lepiej

u nas się chmurzy, dzisiaj dlugo w pracy-musze odrobic kółko (a wiecie jak za darmo się pracuje :-))
milego dnia
 
Witam rankiem:)
Wczoraj już nie zaglądałam bo coś mi się stałe łącze psuje:wściekła/y:kurcze dopiero co wyłączyliśmy blueconnect bo stwierdziłam że na co mi 2 nety:sorry2:
Izabelka a jakbyś w jakieś prywatnej szkole w weekendy poszukała?wiem że to mniej czasu dla dzieci, ale może co 2 weekend by się udało:tak:
Dorka oby z G się poukładało:tak:
Pabla ja też po terminie urodziłam Kubę, teraz mam wrażenie że urodzę wcześniej, całkiem inaczej się czuję - gorzej, termin mam na 17.07, chciałabym 15:-) boję się okropnie, chociaż dużo koleżanek mi mówi że przy 2 jest szybciej:sorry2:oby :-p
KATE ja bym zostawiała na obiad:tak:potem się będzie mu łatwiej przyzwyczaić do dłuższego zostawania:tak:klaps dla M
zaraz się zbieramy do żłobka, a potem muszę pracę zaliczeniową zacząć pisać...już się zaczyna bo krótki semestr:tak:
wczoraj w przedszkolu bardzo fajnie:tak:Kuba jak ujrzał żłobkowego kolegę to troszkę się przemógł:tak:mam nadzieję że ktoś ze żłobka się dostanie to będzie mu łatwiej:tak:
u nas słoneczko, więc pogoda się zapowiada, dziś mam wolny dzień od Kubcia bo go mama po południu zabiera do "figlarni" pewnie wrócą wieczorem:tak:
miłego dnia!
 
Kicrym u nas prywatne szkoly w ciągu tygodnia, bardziej oplaca sie korepetycji udzielac, albo kurs prowadzic; mam jeszcze jedna opcje, moze na uczelni bede rosyjski prowadzic, bo jest jakas filia z Bydgoszczy i kolezanka ma zebrac kadre...tylko,ze 6 lat bez rosyjskiego, a tu isc na calos, juz sie boje
Kubuś się przyzwyczai, ale jak kolege ma to jeszcze lepiej! tez się gorzej czulam w drugiej ciąży, takie nasze życie
 
reklama
Hej.
Izabelka myslę,ze na korkach możesz calkiem nieźle wyjść.Co do badan krwi to ja jestem noga.Może zapisz się do lekarza,powinien ci objaścić co i jak i dac odpowiednie leki.
Kicrym faktycznie ten semestr jakiś krótki,bo to juz prawie połowa,a ja nic jeszcze nie tknęłam:no:.Nie mam kiedy,popołudniami wychodze z młodym na dwór,resztkami sił wracam do domu ,ogarniam go i kłądę spać i przeważnie sama padam.Chyba ,ze K jest to się nim chwilę zajmuje,a ja się idę kimnąć i po pól godz.znów jako tako funkcjonuje.Pozostaje weekend na naukę,ale też zawsze jest coś do zrobienia.nie wiem jak dam radę z tymi studiami.
Nie martw się porodem,słyszałam,ze przy drugim to szybciej idzie,aczkolwiek ja się nie nastwaiam,zeby się nie rozczarować. U nas w szpitalu od jakiegoś czasu nie ma w ogóle możliwości znieczulenia (tzn wiadomo przy cc to tak) i tego się boję najbardziej.Może znajomości coś pomogą,bo K ciocia tam pracuje.
A tak w ogóle to ja nie mam żadnych dolegliwości ciązowych oprócz braku apetytu,gorączki i bolesnych piersi,a w jednej to w ogóle wyczułam takie duże zgrubienie i się martwię.
W pracy dalej nic nie powiedziałam,tylko jednej koleżance.Czekam do wizyty i gina,chociaz nie wiem czy wcześniej nie będe musiała się przyznać,bo się składamy na kawę ,której ja i tak teraz nie pije to po co mam się składać,no ale musiałabym powiedzieć dlaczego z kawy rezygnuję:-p eeech takie dylematy ciążowe:-p

Dorka oby się wszystko ułozyło z G.
Survivor mam nadzieję,ze ta decyzja polepszy wasze stosunki.
Pabla odpoczywaj dużo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry