reklama

Lipiec 2008

No jestem jestem
Pabla..to zrobie jeszcze jednego i poślę już pp
Dorka Kic...warto było bo 7 kilo poszło:-), jeszcze musze dalej powalczyć aby osiągnąc mój efekt
dzisiaj ostatni dzień i nie jestem wogóle głodna...mówiąc oględnie mam to w d. czy jem czy nie i brakuje mi tylko mojej kawy:-)
dzisiaj już mam luźniej ale ostatni tydzień to kosmos jakis w pracy, reset na maxa.
 
reklama
hejka
Oskar lepiej, antybiotyk dziala; ja dostalam w kosc w pracy i padam na twarz; dzieci sie bawia, wiec tyle dobrego
przyszly tydzien bedzie fajny: wtorek wolny, bo testy klas 6 są; we srode i czwartek jade na wycieczke z klasa :) i zostanie piątek :)
ide sie polozyc
 
Witam, dołączam się do grona zdechlaków:-p po trzech nockach dzisiaj mam wolne i zarąbisty kryzys - nic mi się nie chce:baffled: Mały dzisiaj zakończył pierwszy pełny tydzień w przedszkolu (hurraaa:-D) oraz jadł pierwszy obiad - pani mówi, że bardzo ładnie Mu to szło:laugh2: strasznie się cieszę, że jakoś to przedszkole nam wychodzi, choć żeby nie był za pięknie to Młody znowu ma katar:baffled: podejrzewam, że to przez te zmiany pogody, ale mam nadzieję, że przez weekend się podkuruje:tak:
zmykam, zdrówka dla Wszystkich Małych i Dużych Zdechlaczków:-p miłego dnia;-)
 
Madzia chyba dopadły cię dolegliwości pierwszego trymestru,skoro jesteś taka zmęczona.Widzisz ,mówiłam że nie będzie tak źle,z dyrektorem też pójdzie lekko.
Pabla,to fajnie,że Lenka tak na kucyku sobie śmigała,może jakaś pasja się w niej zrodzi.
Kate dobrze,że Antosiowi w przedszkolu co raz lepiej,oby ten katar był tylko błahostką.
Iza całe szczęście,że Oski już lepiej bo aż szkoda w taką pogodę w domu siedzieć
Post to i tak dużo schudłaś
Kic już nie długo znowu będziesz śmigać z wózkiem:-)
Renia dobrze cię zrozumiałam,ty jeździłaś na torze w kielcach??A jedziecie teraz na elmot?
A ja umyłam okno,otworzyłam piwko i siedzę przed tv,Maksiu już grzecznie w łóżeczku ,więc mam luzik
 
witam prawie rankiem

moje małe się bawi więc chwila na kompa
zaraz zbieramy sie na spacerek - obiadek tylko muszę nastawić
oj czuję dzień leniwca i chyba muszę się kopnąc na rozruch

Post 7 kg:szok: szacun kobietko
Kamu pojechaliśmy na tor kielce na szkolenie IIgo stopnia - jestem zachwycona
mąż dumny i blady z żonki (budujące) bo spokojnie objeżdżałam dupowozem o wiele lepsze auta, a dodam, że najgorszym kierowcą się czułam w grupie zanim zaczęliśmy treningi:tak:
a na elmocik się nie wybieramy:-( za to w maju na kolejne treningi owszem:-)

życzę milego dzionka i dobrego samopoczucia
 
Wpadam na chwilkę, bo mam dziś sporo załatwiania przedwyjazdowego, trzeba zlecenia podgonić, posprzątać - choć R się odgraża, że to zrobi, ale skutki mogą być gorsze od niesprzątania w ogóle i jeszcze muszę do mamy podskoczyć po torbę podróżną, bo jak się okazuje naszą mole zeżarły albo uległa innej anihilacji:-p Flo już cała dzika z ekscytacji, że jedzie pociągiem do Benusia...oby jej cierpliwości starczyło podczas jazdy, bo inaczej nas wysadzą w saksońskim szczerym polu:-)

A w ogóle muszę pochwalić moje dziecko, że wczoraj, chyba pierwszy raz od urodzenia, pięknie się z Laurą bawiła dobre 3 godziny:szok: Traktując ją co prawda trochę jak lalkę czy niepełnosprawną koelżankę, wydając cały czas polecenia w co i jak teraz trzeba się bawić, ale Laura ma łagodny charakter i widać też jej to pasowało:-p Potem jeszcze nastąpiła pierwsza w życiu (i na długo ostania:-p) wyprawa do McDonalda i jakoś dziecko (i matka) przeżyło wagary:-D

Post, ohohoho, ale piękny spadek wagi! Wielkie gratulacje! Mnie jeszcze ze dwa miesiące zostało plus jakieś 3 miesiące utrwalania:baffled: Ale generalnie jest nadzieja, że akurat na naszym zlocie bedę mogła w końcu zjeść porządnie jak człowiek:-p

Renia, to może Ty zawodowym rajdowcem po prostu zostaniesz?;-) No i zapewne mina konkurencji, jak zobaczyli jaka drobna kobietka ich pokonuje - bezcenna:tak:

Dobra, wracam do roboty bo R z małą na zakupo-spacerze, ale z wózkiem poszli to pewno migiem obrócą:-p
 
my juz po spacerze a raczej ogrodowych porządkach
Tymi ciężko popracował - taczka woził ziemią, grabil:-)
normalnie wnuk ogrodnika;-)
oj miło, że mamy choć ciut trawy za oknem - nawet Premo przygotowal mi zakątek na kwiatuszki:tak:

Surv ale wam fajnie z tym pociągiem
Tymiego musimy gdzieś zabrać bo kocha PKP:-)
oczywiście dobrej podróży życzymy
a co do jeżdżenia to wrażenie robił samochód widmo - ponoć nie było mnie widać zza kierownicy:crazy:

dobra syn się usypia a ja muszę skończyć ten obiadek
od 2h rosół pyrka - będzie mniam:-D
 
Surv..to walczymy dalej razem:-D:-D:-D, u mnie właściwie wyszło tak 6,7... no więc prawie 7:-)
Zakupiłam książkę dukanowską cośtam 350 nowych przepisów na prezent dla koleżanki i jak czytałam wczoraj o tym mięsie to mi się coś normalnie podnosiło.
Dzisiaj pierwszy dzień po diecie, małżonek - 5 kilo, dzisiaj zjadł sobie wymarzoną kromkę domowego chleba od teściowej z pomidorkiem a ja???? cóż, wypiłam kawę...iiii nie smakowała mi:szok::szok::szok:, tzn piłam w diecie czarną a że mi isę nie chciało robić t w pracy piłam z expressu... i teraz moja ukochana kronung rozpuszczalna mi nie smakuje:szok:, cóż, jutro zrobię sobie z włoskiego ekspresu:-), wogóle nic mi przez gardło nie przeszło bo mnie jeszcze gardło..napier... boli strasznie, więc jakby diety ciąg dalszy, na obiad zjadłam trochę mojego ulubionego jogurtu panacotty....iii nie smakuje mi:szok::szok::szok::szok::szok:, za słodki i za sztuczny...wielkie nieba...ale to dobrze, będę jadła naturalne z owocami poprostu..także szok poprostu
Reniea ....nie ma miętkiej gry, Ale Ty też poszłaś nieźle, pewnie więcej Ci nie trzeba:tak:, ja nadal za murzynami w tym temacie, ale chociaż poszło coś w dobrą stronę.

Dzisiaj dzieciaki wyganiane, biegaliśmy po ogrodzie, rysowaliśmy kredą po ulicy:tak:, teraz śpią jeszcze, a po południu jedziemy do koleżanki na urodziny co ma prawdziwego małego zajączka:-) którego w zębach przyniósł jej pies:tak:...dzieciaki nie mogą się doczekać:-).
Dorka...dobrze ze już wiesz kiedy idziesz do pracy
Kamu..fajne masz to zdjęcie nowe:tak:
Kate...wow gratulacje, przedszkole hmm ciekawe czy sie dostaniemy, my mamy za 2 tygodnie wyniki
Izabelka zdrówka
i dla wszystkich chorowitków zdrówka
idę sie nafaszerować bioparoxem, normalnie żyletki w gardle mam
pa pa

aa jeszcze
Pabla...no tak, koperta grubsza ...machniom:tak:, uważaj na się i odpoczywaj:tak:
Kic...no pierwszy raz widziałam takiego kapturka:-D:-D, te włosy skojarzyły mi się raczej z klownem:-D, ale fakt buzia kuby to ksero mamusi:tak:
 
reklama
Post gratulacje spadku wagi, bomba!
Surv udanej podrozy ;-)
wzielam sie za porzadki-widac od razu, ze sie lepiej czuje; wlasnie z dzialki wrocilam z Wercia-regeneruje sie z przytulanka hahahaha mily dzien, tylko szkoda, ze Oski musi siedziec w domu...
Renia masz dzielnego ogrodnika, po moich tez widac,ze w dziadki sie wdali ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry