KasiaDe
Mama VI'06 VII'08
Witam, ja już spacer zaliczyłam ale do lekarza (cudnie jest to fakt). Jak przyszłam to były 2 osoby przed nami a jak wychodziliśmy to cała poczekalnia - dziki tłum jak wczoraj. I matczyna intuicja dobrze mi podpowiedziała, że trzeba skontrolować - a zwykle bardzo stronię od takich wizyt - bo Miś ma same początki zapalenia oskrzeli i dostał Klacid. W piątek do kontroli. Żeby tylko Olga od niego nie złapała. A w poczekalni spotkaliśmy się jeszcze z Mikołaja koleżanką z grupy, więc pewnie coś między nimi krąży
Renia, nie wyobrażam sobie żeby ciasto wyrabiać mikserem, chyba spaliłby się
No zobaczymy co mi z tego dziś wyjdzie
Renia, pięknie szalejesz z tymi wypiekami. Ja na święta chce jeszcze zrobić rafaello. Czuję jednak, że piekarka ze mnie żadna
Surv, witaj w domu
:-)
Kic, łącze się w bólu, bo też niewyspana. Miki kaszlał, piec piszczał. Pysznie
Renia, nie wyobrażam sobie żeby ciasto wyrabiać mikserem, chyba spaliłby się
No zobaczymy co mi z tego dziś wyjdzie
Renia, pięknie szalejesz z tymi wypiekami. Ja na święta chce jeszcze zrobić rafaello. Czuję jednak, że piekarka ze mnie żadnaSurv, witaj w domu
:-)Kic, łącze się w bólu, bo też niewyspana. Miki kaszlał, piec piszczał. Pysznie

Mala tez niespokojnie nad ranem spala,bo matka durna wczoraj sie na sernik od tesciowej skusila

ale poza tym wyjazd spoko, nawet bardzo się nie zmęczylam, lubię od czasu do czasu posiedzieć sobie w niemieckiej dostatności, poobżerać wysokokalorycznymi wurstami i popatrzeć na czysty świat dookola:-) Jarmark przecudny, slusznie uznany za najpiekniejszy w Europie, tylko że tłumy nieziemskie - specjalnie rano poszliśmy, a i tak tłok taki jak u nas w niedzielne popoludnie. młoda, zanim zmienila się w pannę Hyde zaliczyła wszystkie tradycyjne atrakcje, typu karuzele, domki z bajkami i wściekle niezdrowe słodycze, a na koniec sama sobie zamowiła czekoladę do picia i zrobila awanturę, że rurki do picia nie dali, przynosząc matce wstyd, bo akurat obsługa polskojęzyczna była