reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

Witam po długiej przerwie przepraszam ale..niemam niestety weny na udzielnie...spie całymi dniami sprawdzam pokoik i torby po pare razy dziennie hihi no i poza ekscytacja lekki stresik...;)pozatym wieczorem zawsze ktoras ze znajomych zapuka do drzwi wiec wieczoram sie nienudze...tylko popycham pierdołki moj m sie smiejej co te wszystkie kolezankin tak nagle wzieło na odwiedziny bo faktycznie pielgrzymki niema dnia zeby ktos na kawe niewpadł...haha mnie sie wydaje ze ciekawosc...wiekszosc z nich dopiero planuje i non stop pyta jak to jest i tak dalej...;) Monia i Marlena to widze ze odliczamy razem niemoge uwierzyc ze to tak szybko zleciało zobaczymy ktora pierwsza:)...ja poki co mam tylko małe bole w podbrzuszu.no i co siedze jak na szpilkach i odliczam moze dzis moze jutro hahah..pozdroweczki dla wszystkich:****
Ja rowniez sie melduje jeszcze w dwupaczce :-p no coz po wizycie w czwartek nic a nic sie niezmienilo oprocz tego ze lekarz wyczol bardzo twardy brzuch wiec moje zapytanie prosze niech pan mi powie cos czego nie wiem czy mam sie spodziewac tego zakonczenia JUZZZZZZZZ, odpowiedz lekarza : kiedy kolwiek, dzidzia jest przygotowana do przyjscia ,wiec nici dalej czekamy , bole caly czas sa raz mocniejsze raz gorsze, ale najwidocznie jeszcze nie te.Robie juz wszystko prawie caly dzionek chodze , przenosze rozne rzeczy w miare oczywiscie ale wszystko co moglo by mi pomoc w przyspieszeniu. Owszem odczowam wszyskie dolegliwosci jak tylko usiade :szok: No ale zrobie ostatni porzadki w domku i ide do szpitala , zapne sie pasami tam i powiem ze nie wychodze jak nie urodze , zobaczymy co powiedza;-):tak::tak::tak:
Ela to bedziem odliczac zycze powodzenia i wytrwania zreszta dla wszystkich zycze, pozdrawiam serdecznie buska
 
reklama
Goteczka- ja bym chetnie mojego leniuszka pobudziła cukierkiem tylko że mam cukrzyce...więc odpada:(..pozostaje mi szturchanie po pupie
Mój brzuch tez czasem wydaje dziwne dźwieki, jakby bulgotanie. Raz się wystaszyłam bo usłyszałam trzy razy solidne bombelki i myślałąm, ze zaraz mi wody odejdą,ale nic sie nie stało.
No i widzicie dziewczyny, wszystkie stresujemy się tym same a jak to w koncu wyjdzie to sie okazuje, że nie my same z tym jesteśmy:)
Dzisiaj mam strasznie twardy brzuch i bolą mnie plecy. zaczynam sie zastanawiać, czy nie zqcząć pakowac torby, bo w I ciązy miałam bóle z krzyża i tak się to właśnie zaczęło, od bólu pleców. Poza tym, od wczoraj sprzątam jak nakręcona. Nawet mój młżon to zauwazył i stwierdził że to zły znak:)
 
ehhh a ja nie za bardzo sie czuje. Mam dośc spore problemy żołądkowe, lekkie skurcze okropny ból pleców brzuch caly czas twardy plus dzis tyle sluzu:/mam nadzieje że w nocy nie urodzę bo nie mam spakowanej torby do szpitala i troszke sie boje:/
 
kasiekkm miałam to samo w tym tyg, po badaniu przez gina, poszłam zaraz jeszcze na wizytę ale lek. nie było tylko położna powiedziała to samo co lekarz kamlotki
tyle, że od tamtej pory mam skurcze nawet, że bardzo bolesne, kiedy już robiły się w miarę regularne to za chwile przechodziły, także szykujemy się już do porodu :)

AsiuJan, ja podusie zaczęłam używać jak Jagoda miała roczek, i to taką jakby był złożony mały ręcznik, teraz też pewnie tak zrobie, póki co będę używac rozków i kocyka

a ja dziś wyszorowałam wózek po Jagodzie, błyszczy jak nowa fura :) hehehe
ogolnie dziś poczułam ogrmny przypływ energii, co mnie troszkę "zaniepokoiło" bo ostatnio czułam się padnięta


DZiękuje bardzo za odpowiedz, jestem spokojniejsza:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: że z małym wsio ok:zawstydzona/y:

Witam sie ponownie.
Jestem juz po wieeeelkich zakupach, na szczescie tatus pomogl, ale moj, nie dziecka... :-D:-D:-D

AsiaJan ja tez dzisiaj robie ciasto z truskawkami, moze na biszkopcie, moze jako sernik na zimno.... mniam :tak:

To ja zmykam do rodzicow, zycze duzo slonka, wiele energii i zadnych dolegliwosci... :cool2:


TOBIE RÓWNIEŻ bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedz. dzwoniłam do mojego ginka i tez tak mi powiedziała;):tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam się i ja w końcu soboty:-) Wczoraj po wizycie połaziłam [po sklepach, potem u koleżanki posiedziałam i nie mogłam się napatrzeć na jej roczną córeńkę:tak: Fajniasta strasznie:tak:
Juliuszka w Olsztynie jest kilka hurtowni i można praktycznie wszystko dostać co sie chce. Ja miałam robić zamówienie z netu, ale w końcu jak ruszyłam tyłek i połaziłam, to się okazało, że wyjdę na to samo jakbym miała doliczyć przesyłkę a mogłam pomacać.....:happy2: Dwie hurtownie są przy Wyszyńskiego Bobas i Maluszek. Nastepna jest przy Lagunie, na Lubelskiej i nie pamiętam już ulic. Ale jest tego sporo w sumie:tak: Ja lubie tą przy Wyszyńskiego koło kościoła. Poza tym są sklepy typu Kiddie, Smyk, Pepco. Więc naprawdę jest w czym wybierać.

Ja dzis pożarłam kalafiorka i zobaczymy jak mój żołądek się zachowa. Na razie został kalafiorek przyjety i chyba zaakceptowany:-) Mam jeszcze całego arbuza:tak: bo po nim sie dobrze siusia, a przy moim skąpomoczu ostatnio przyda sie cosik na poruszenie;-) A tak w ogóle, to ja dziś też mam jakiś taki dzień do pracy.
 
Juliuszka w Olsztynie jest kilka hurtowni i można praktycznie wszystko dostać co sie chce. Ja miałam robić zamówienie z netu, ale w końcu jak ruszyłam tyłek i połaziłam, to się okazało, że wyjdę na to samo jakbym miała doliczyć przesyłkę a mogłam pomacać.....:happy2: Dwie hurtownie są przy Wyszyńskiego Bobas i Maluszek. Nastepna jest przy Lagunie, na Lubelskiej i nie pamiętam już ulic. Ale jest tego sporo w sumie:tak: Ja lubie tą przy Wyszyńskiego koło kościoła. Poza tym są sklepy typu Kiddie, Smyk, Pepco. Więc naprawdę jest w czym wybierać.

dzieki Kochana!Strasznie pomogłaś!:tak:Mój mąż własnie sie wybiera do Olsztyna na kilka dni,a nie mamy wanienki, wiec ją tam kupi i zostawi,zeby jej już z Wrocławia nie taszczyć podczas przeprowadzki,a na ten miesiąc- półtora to pożyczymy od sąsiadki... :tak:

Ja dziś miałam fajny dzionek... :-)rano zakupy warzywne zrobiłam sama, w południe z mężem pojechałam po truskawki i kupiłam sobie 2 kobiałki, zeby mieć, ajk mąż do Olsztyna pojedzie, przebrałam je i te najmocniejsze dałam do lodówki, to sobie poleżą trochę:tak:,a reszte teraz wcinamy, a do tego pojadłam sobie czereśni.:tak:

Ale Wam dziewczyny poweim ,ze w tym roku to do du** sa i truskawki i czereśnie- jakieś kwasne:baffled:, a poza tym cały czas drogie:angry:, ale czego chcieć jak taka pogoda, tzn nie twierdze,ze w całej Polsce tak jest,ale we Wrocławiu tylko raz nam sie udało trafić na w miarę słodkie truskawki. A ceny dziś to mnie wprowadzily w osłupienie- 6 zł kg na hali, wiec pojechaliśmy po truskawki do takiej Pani, która stoi po drodze z Wrocka do naszych Siechnic i ona miała po 4,5 zł, no i nawet sa w miarę słodkie.
A ceny czereśni kształtowały sie od 7-15 zł. oczywiście te za 7 to są nie zbyt dobre...:no:

Po południu pospałam sobie:-), obiad miałam gotowy, więc po przebudzeniu zjedliśmy obiadek,a potem zaczęłam pakowac rzeczy, które mąz juz do Olsztyna zabiera, bo juz nam sie nie przydadzą, zmachałam sie strasznie, a teraz wypiłam dwa duuuuze kubki bananowej kawy mrożonej i czuje,ze zaraz pęknę...:-D:-D:-D:-D

pogoda sie poprawiła wzgledem poranku- rano było zimniej niż wieczorem... nawet sie poczuło lato w powietrzu... w końcu... pod koniec czerwca... :-D

trzymajcie proszę kciuki za podróż mojego małża do Olsztyna, bo to 470 km z Wrocka i zawsze sie martwię, jak dojedzie:sorry2:

zyczę miłego wieczoru i przyjemnej rodzinnej niedzieli
 
Juluszka to na prawde u Was coś drogo u mnie truskawki wahają się w cenie od 2,50 - 3,50 i takie duze i słodkie, a czeresnie max, 4zł dzis się objadlam wlasnie takimi slodkimi mm :)
w ogole dzis caly czas jestem glodna mam jakies smaki rozne, słodycze i owoce pochlaniam,:-p
nic ide sie myc i spac mam nadzieje ze jutro bedzie lepsza pogoda i nie bedzie padac
dobranoc zycze wszystkim;-);-);-);-);-);-)
 
Ale Wam dziewczyny poweim ,ze w tym roku to do du** sa i truskawki i czereśnie- jakieś kwasne:baffled:, a poza tym cały czas drogie:angry:, ale czego chcieć jak taka pogoda, tzn nie twierdze,ze w całej Polsce tak jest,ale we Wrocławiu tylko raz nam sie udało trafić na w miarę słodkie truskawki. A ceny dziś to mnie wprowadzily w osłupienie- 6 zł kg na hali, wiec pojechaliśmy po truskawki do takiej Pani, która stoi po drodze z Wrocka do naszych Siechnic i ona miała po 4,5 zł, no i nawet sa w miarę słodkie.
A ceny czereśni kształtowały sie od 7-15 zł. oczywiście te za 7 to są nie zbyt dobre...:no:

Rany julek skąd Ty bierzesz taki cennik????? :szok::szok::baffled::baffled::confused::confused:
U nas truskawki max. dochodziły do 5 zł. Duże, słodkie, pyszne i czerwone:-) Czereśnie różnie - dziś też po 5 były. :-)

A na pocieszenie dodam że w zeszły weekend w Pieninach za czereśnie płaciłam 2 zł. za kilogram!!!:-p;-):tak:
 
reklama
fela,luranuk to wy może kochaniutkie lepiej sie pakujcie,spokojniejszy sen bedziecie miały,chociaż fela u ciebie to rownie dobrze może byc przepracowanie jak ty tak zasuwasz dziewczyno:-)łatwo powiedziec a sama miałam skączyc pakowanie torby i jakos przez cały tydzien zabrac sie nie moge;-)
gabiaz oj i ja pożarłam wczoraj kalafiorka,a teraz musze na bazarku kupic sobie fasolki szparagowej bo też bardzo lubie a jak urodze to juz sobie nie pojem w tym roku:tak:
juluszka strasznie drogo owoce u ciebie
miłej nocki wszystkim:-)
 
Do góry