reklama

Lipiec 2010

reklama
zrobie sobie dzisiaj na pocieszenie ogórkową...emih wiem, ze bedzie coraz gorzej/grubiej...matko i jak tu sięnie załamać:wściekła/y:louise przyślij kolege do mnie-może mu też bym się spodobała i polepszyłby mi humor;-)
 
magdzia to może faktycznie dziewuszka skoro taka wstydliwa:-)racja, najwazniejsze że maluszek zdrowy:tak:

agatha super że tak Cię bombarduje małe, będziesz spokojniejsza jak dostaniesz pod żebra co jakiś czas:-)

atabe złociutka nie martw się kilogramami, wszystko jest do zrzucenia i ciałko wróci do normy i ja zamierzam w nie zainwestować po porodzie jak będzie trzeba bo uważam że nasze ciała zasługują na to skoro wydadzą na świat małe cudeńka;-)najwyżej M będzie jadał skromniej:-p

justaa gratuluje ruchów:happy:

emih to masz niezłe zboczenie z tymi zapachami, cóż, jedni wolą zapach pieczonego ciasta a inni nitro:-D

louise oj makrelka wędzona za mną chodzi od tygodnia i chyba zapodam jutro:tak:a wczoraj u teściów po pysznym obiadku teściu narobił mi kanapek ze smalcem domowym i ogórasami kiszonymi bo M powiedział że za mną smalec chodzi, pychota, zeżarłam cały talerz:laugh2::-pi wypiłam pół lampki swojskiego winka na trawienie, myślę że nie zaszkodzi, zwłaszcza w tej masie jedzenia:-D
 
M ma dziś chęć na pieczarkową więc po takim szoku na wizycie (po ostatnim USG wychodzilo, że to chłopczyk) zrobię mu tą zupkę na pocieszenie :-D:-D:-D:-D:-D oczywiście żartuję, cieszy się, że Maleństwo zdrowe i to jest dla niego najistotniejsze.
Jadę koło 14 na uczelnię więc do późnego wieczorka mnie nie będzie :-p ale narazie jeszcze pobuszuję na forum :-p
 
hej. mam dzisiaj jakiegoś doła:-(spać nie mogłam przez te głupie plecy:angry: do tego zobaczyłam w lustrze jakiegoś wieloryba jak się rano ubierałam:-( laski ja nie wiem ile przytylam na wadze, ale wyglądm na jakieś 8-10 kg więcej niż przed ciąza...w nic się prawie nie mieszcze, a wczoraj się poryczałam jak próbowałam się dopiąć w mojej bluzce...nie wiem ale niecierpie siebie takiej...wiem, ze powinnam się cieszyć, że jestem w ciąży i takie tam, ale jakoś tak nie potrafie:-(...
Rety ,ja od rana mam te same jazdy:-(:-(
Obudzilam sie z humorem do dupy ..
plecy mnie bola chce jakiegos masazu!!nie moge sie o to nawet doprosic mojego m !!najchetniej przespala bym caly dzien :-(
 
Vanilka to weź cosik fajnego do czytania albo filmik wesoły zapodaj, zakąski smaczne naszykuj i wyłóż się wygodnie;-) korzystajmy z luzu jeszcze te 5 miesięcy bo przecież wiemy jaka potem będzie jazda, nawet nie zauważymy kiedy się zamienimy w kate mos:-):-):-)

A dzamena to gdzie?
 
Własnie miałam pytać gdzie Dzamena, jak się na "bocznym" wątku na chwilę pojawiła i CISZA :eek:

Vanilka, Atabe- przykro mi z powodu waszych bólów :-(:-(:-(
 
oczekiwanie, z tymi kopniakami mam to samo, jak przyłożę rękę to cisza, jak się zajmę czymś to wielkie kopniaki.

jedyneczka, super, że trafiłaś na taką położną, u nas w szpitalu laskę ze wszystkim robią:-(

Tiffi, dokładnie tak jest z jazdą samochodem, najgorsze są początki, chyba, ze to w ogóle Cię nie ciągnie to sobie daj spokój, bo się umęczysz. Ja na początku (hmmm 10 lat temu) strasznie się bałam, a teraz nie wyobrażam sobie nie mieć prawka i swojego autka. W zasadzie nie wiem jakie trasy u nas w mieście ma komunikacja miejska.. Ale autem uwielbiam jeździć.

Ashika, dobrze, że juz w domku, współczuję dośw. z NFZ, odczucia na ten temat mam podobne.

Magdzia, no to masz małą niespodziankę jak dziewczynka, dobrze, że wszystko ok:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry