reklama

Lipiec 2010

reklama
Perła gratuluje nowego lokum:-) będzie nowy członek rodziny mieszkał jak panisko:-)

Ashika cieszę się, że normalni ludzie łamią stereotypy nt NH- ja mieszkam tyu całe życie i bardzo sobie chwalę- przestrzeń i przynajmniej wiem, że mi bloku 3 metry od okien nie postawią, jak to teraz często bywa w innych dzielnicach, a w mordę dostać można wszędzie i z doświadzczeń znajomych wynika, że w Śódmieściu może nawet częściej, więc jak słyszę; o Huta-podobno tam biją, to dostaje ciśnienia:-D to tyle w kwestii lokalnego patriotyzmu :-D
polecam sie na przyszlosc a co do "normalnosci" to dzieki wreszcie ktos kto mi nie mowi ze mam neirowno pod sufitem :-)

co do bycia mamą, to chciałam się z Wami podzielić moim dzisiejszym traumatycznym przeżyciem. nie było takie dramatyczne, jak wypadek Ashiki, jednak przeżyłam mocno... otóż pilnowałam dziecka kumpeli, 2,5 latka brzdąc. zaledwie 2 godz, było miło, bawilismy się klockami i super. aż tu nagle, na 10 min przed powrotem kumpeli młody woła "uuupa" i zaczyna ściągać spodnie, rajtuzy....ja za telefon i dzwonię "ratuj! wracaj!" panika straszna, zaczęłam zabawiać młodego, żeby nie ściągał gatek... ta upa mocno mu przeszkadzała, ale jeszcze 10 min zaczekał... zajął się demolowaniem mieszkania zabawkowym kijem bejsbolowym, a ja nie miałam nic przeciwko temu, byle by tylko gatek nie ściągał...

no ja się na mamę nie nadaję :-)
:-D:-D:-D:-D nieomal jak w reklamie ING :-D:-D:-D:-D
a na mame sie nadajesz zobaczysz podobno wlasne dziecko nie smierdzi (i to chyba faktycznie prawda mowie jako matka;-))
A co do twojego avatara nie moge sie jakos przyzwyczaic jak mnie ta buzka atakuje z monitora :-)

aneta to masz fajne zajecie M pewnie szczesliwy jak go pomasujesz

W sumie po tym calym dniu mam dobry humor, hmmm chyba za dobry:baffled: a u dentysty tez bylo w miare spoko :tak: nawet dostalam paste specjalna do mycia zabkow przez te dziasla i byloby super gdybysmy sie z M nie popsztykali dzis jakis podminowany wrocil, coz tez mial ciezki dzien do remontu mamy braki bo znowu wypadl problem z kominem do gazu ehhh te stare domki a jeszcze mandat a przede wszystkim masa nerwow :dry:

Dobranoc lipcoweczki moje drogie
fajnei ze na to forum trafilam bardzo sie ciesze
 
właśnie się wykąpałam. :-) chyba już pójdę spać. M zajmie kompa i będzie walił po klawiaturze :baffled: przez ten remont jesteśmy skazani na sprzęt w sypialni. masakra jakaś - później powietrze jest takie spalone i źle się śpi :no: No ale trzeba wytrzymać. Dobrej nocy sobie życzę, bo Wy już chyba śpicie :happy2:
 
Cześć dzdiewczyny,
Witam dziś jako pierwsza i odrazu pytam: Myszka, czy Ty spać nie możesz? To u CIebie też remont?- a myślałąm, że tylko u Louise i Ashiki- ale wicie gniazda wcześnie wam się "załączyło" ;)

A ja od 6 na nogach bo córa tak wstała. Przyjeżdzają dziś dzieciaczki i ta sie doczekać szczególnie siostry nie może...
Wczoraj za to padłam jak zabita z bólu- zatoki... ani paracetamol ani amol nie pomógł, oczy nawet ropą mi zaszły- koszmar. Narazie nie boli, mam nadzieję ze tak już zostanie, bo chyba się przekrećę z takim bólem i 4 dzieci przez weekend! :/

Jedyneczka, Tweenie- mi też ostatnio jakoś dziwnie brzuch twardnieje na wysokości pępka. Mówiłam o tym ginowi, ten tylko że micica się przygotowuje i póki szyjka się nie skraca i nie ma regularnych skurczy- wszystko ok i tylko mam 3x dziennie brać no-spę. Ale faktycznie uczucie nie fajne...

Vanilka, Tiffi- gratuluję udanych zakupów, ja w końcu też muszę coś różowego kupić ;)

Ps. czy wy już też macie wrażenie nabycia chodu kaczki?! Bo ja juz mam wrażenie że na boki się kiwam, a wstaję z łóżka też w jakiś dziwny sposób- najpierw wstaje nie ja tylko mój brzuch ;)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie słoneczka:tak:

tweenie, louise jak tak dzisiaj brzuszki?Mój odpukać na razie spoko ale wczoraj taki był napięty jeszcze po nospie nawet dopiero przed zaśnięciem odpuścił. Nawet nie bolał tylko to napięcie takie:confused:
Dziś leże.

emih ja nie mówiłam ginowi bo jeszcze mi się nie stawiał ale zagadam jutro. Niby to normalne ale zawsze jakis niepokój prawda?Poprzednia gin przy Emi kazała mi więcej magnezu wcinać więc teraz też wcinam o czym poinformowałam mojego ginka:-pA z tymi zatokami współczuję, jeszcze jak na oczy idzie, masakra:no:Chód kaczy też już u siebie zauważyłam i pilnuje się na ulicy stawiajac nogę przed nogą:-D

ashika zawsze powtarzam M pieniadze rzecz nabyta i zdrowia na nerwy szkoda i tobie powiem to samo:-)potem tak leżę wieczorkiem dotykam jego plecków i myślę - jestem szczęściarą że mam moją kochana połówkę a za ścianą spi zdrowa córeńka a reszta to wszystko ch..... - jak mówią w piosence:-D

Dziś M znów dał przykład niedomyślności. Wyprawiłam Emi do szkoły i mówię że chleba nie ma a on - o biedulko i co teraz - ja że idę do sklepu po buły a on -to idz idz żebyś mi głodna nie była:sorry2:Ubrałam juz skarpety ale myslę - o nie! I mówię że on powinien mi iśc zważywszy jak brzuch mnie bolał wczoraj a on dobrze kochanie i poszedł:-)no co za tępizny ta męska płeć:-p
 
jedyneczka to moj M to samo, musze ja mu czasami powiedziec no idz to wtedy dopiero zaskoczy ze powinien, ehm z tymi facetami, gdzie oni maja mozgi:-D:-D:-D:-D A ztym dziwnym uczuciem w brzuchu to tez moze byc ze die tak dzidzia uklada, u mnie jak sie czasami na dole zagniezdzi to jakbym kamien nosila. Ide dalej spac i ie wygrzewac, i czekam do wieczora na M bo przyjezdza po dwoch tygodniach:-)
 
Witam rano udalo sie bo polowa poszla polowa spi a pan od halasu nie przyjechal jeszcze :-)
mam cichy poranek dla siebie zakloca albo odmierza go tylko miarowe tykanie starego zegara
o romantycznei pojechalam :-D

emihja gniazdka nie wije remont planowalam pozniej ale sponsor sie znalazl to korzystac trzeba, teraz troche sie martwie bo musze cos wykombinowac ( uglaskac sponsora zeby cos dorzucil :-)) ale dam rade bo od kombinowania jestem ja ;-)
NApisz co z corcia lepiej juz??

oczekiwanie dopadla cie jakas bakteria okrutna duzo duzo zdrowka i uwazaj na siebie

Witajcie słoneczka:tak:

ashika zawsze powtarzam M pieniadze rzecz nabyta i zdrowia na nerwy szkoda i tobie powiem to samo:-)potem tak leżę wieczorkiem dotykam jego plecków i myślę - jestem szczęściarą że mam moją kochana połówkę a za ścianą spi zdrowa córeńka a reszta to wszystko ch..... - jak mówią w piosence:-D

Dziś M znów dał przykład niedomyślności. Wyprawiłam Emi do szkoły i mówię że chleba nie ma a on - o biedulko i co teraz - ja że idę do sklepu po buły a on -to idz idz żebyś mi głodna nie była:sorry2:Ubrałam juz skarpety ale myslę - o nie! I mówię że on powinien mi iśc zważywszy jak brzuch mnie bolał wczoraj a on dobrze kochanie i poszedł:-)no co za tępizny ta męska płeć:-p
Ja sie nie denerwuje zbytnio tylko juz kombinowalam jak o obejsc a co do pleckow to mysle podobnie, tylko za sciana synek ktory wreszcie ma do kogo mowic tato;-) A wczorajsza date to chyba w kalendarzu zapisze bo to byl chyba jakis punkt zwrotny
 
reklama
A wczorajsza date to chyba w kalendarzu zapisze bo to byl chyba jakis punkt zwrotny

A mój tak mówi że zapisze jak ja wstaje rano z uśmiechem na ustach:-D

Oczekiwanie no ciekawe gdzie oni mają te mózgi:sorry2::-DWygrzewaj się wygrzewaj i niech M poskacze koło Ciebie jak przyjedzie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry