reklama

Lipiec 2010

Ja się coraz bardziej zaokrąglam, smaruje brzuszek oliwką ale ostatnimi czasy tak mnie strasznie swędzi, że normalnie szok. Rozciąga się bo przez długi czzas sie było widać mi brzuszka a teraz rośnie i rośnie :)
 
reklama
czesc dziewczynki,oooooooooooo widze zarabisty temat o facetach którym trzeba wyraznie drukowanymi literami powiedziec o co kaman bo inaczej to nie rozumieja.zgadzam sie oczywiscie.wczoraj M stwierdził ze Wam na mnie naskarzy bo nie chce sie z nim kochac cytuje mojego M
Misiu kiedys wejde na to Twoje forum i napisze-dziewczynki tu R CZY wy wiecie ze moja Zona nie chce sie ze mną kochac.
uuuuuuuuuuu mówie powiało grozą i tak sobie pomyslałam ze jakby faktycznie wszedł i tak napisał to bym sie chyba posikała ze smiechu czytając wasz odzew ,pewnie byłby to pierwszy i ostatni raz gdy zajzał.to jeszcze nic mówie wczoraj do m ze mam dla niego fajną lekturke i jeb na strone marcóweczek o porodach,przeczytał az jedną strone jakis taki bledszy sie zrobił i mówi do mnie Nie martw sie kochanie ty tak nie bedziesz miała .to w takim razie ciekawe jak bede miała?
 
Dzien dobry dziewki :)
Wcinam sobie ryżyk na mleku w pracy niestety i tak nadrabiam was z wczoraj.
Ja tez sie boje porodu, i planuje jakos wybłagać o cesarke, jednak wole zeby mi przy brzuchu grzebali niz cipce ;-);-);-);-) chyba....
Z eM sie pokłóciłam tak wczoraj, wygarnełam mu ze wszyscy sa wazniejsi ode mnie, nawet kumpel z ktorym nie utrzymywal kontaktu od 3 lat bo tamten łaskawie sie odezwał bo zostawil narzeczona i mu sie przypomnialo o starych znajomych, olał mnie mimo ze mial podjechac ze mna na zakupy i pojechal spotkac sie z nim a on odezwał stwierdzil ze nie mam prawa decydowac z kim bedzie sie spotykal i ze daleko tak nie zajde, wygarnelam mu tez ze sie wstydzi tego ze bedzie mial dziecko, itd.... troche mnie poniosło wczoraj powiedziałam ze jest beznadziejny itd... a on odparl tylko ze przegielam i tyle rozmowy... Wczoraj zostal na noc u rodzicow:cool2::cool::cool:. Dzis zobaczymy kto pierwszy do kogo sie odezwie.... :) ja nie zamierzam
 
czesc dziewczynki,oooooooooooo widze zarabisty temat o facetach którym trzeba wyraznie drukowanymi literami powiedziec o co kaman bo inaczej to nie rozumieja.zgadzam sie oczywiscie.wczoraj M stwierdził ze Wam na mnie naskarzy bo nie chce sie z nim kochac cytuje mojego M
Misiu kiedys wejde na to Twoje forum i napisze-dziewczynki tu R CZY wy wiecie ze moja Zona nie chce sie ze mną kochac.
uuuuuuuuuuu mówie powiało grozą i tak sobie pomyslałam ze jakby faktycznie wszedł i tak napisał to bym sie chyba posikała ze smiechu czytając wasz odzew ,pewnie byłby to pierwszy i ostatni raz gdy zajzał.to jeszcze nic mówie wczoraj do m ze mam dla niego fajną lekturke i jeb na strone marcóweczek o porodach,przeczytał az jedną strone jakis taki bledszy sie zrobił i mówi do mnie Nie martw sie kochanie ty tak nie bedziesz miała .to w takim razie ciekawe jak bede miała?

może ja też swojemu M dam poczytać marcóweczki :)
 
Dzien dobry dziewki :)
Wcinam sobie ryżyk na mleku w pracy niestety i tak nadrabiam was z wczoraj.
Ja tez sie boje porodu, i planuje jakos wybłagać o cesarke, jednak wole zeby mi przy brzuchu grzebali niz cipce ;-);-);-);-) chyba....
Z eM sie pokłóciłam tak wczoraj, wygarnełam mu ze wszyscy sa wazniejsi ode mnie, nawet kumpel z ktorym nie utrzymywal kontaktu od 3 lat bo tamten łaskawie sie odezwał bo zostawil narzeczona i mu sie przypomnialo o starych znajomych, olał mnie mimo ze mial podjechac ze mna na zakupy i pojechal spotkac sie z nim a on odezwał stwierdzil ze nie mam prawa decydowac z kim bedzie sie spotykal i ze daleko tak nie zajde, wygarnelam mu tez ze sie wstydzi tego ze bedzie mial dziecko, itd.... troche mnie poniosło wczoraj powiedziałam ze jest beznadziejny itd... a on odparl tylko ze przegielam i tyle rozmowy... Wczoraj zostal na noc u rodzicow:cool2::cool::cool:. Dzis zobaczymy kto pierwszy do kogo sie odezwie.... :) ja nie zamierzam

Myślę, że Twój M się pierwszy odezwie, jak przeanalizuje sytuacje :) ja zaraz wyciągam lody z zamrażalnika ;D
 
Co do porodu, to ja też się boję, to będzie "mój pierwszy raz" i rózne rzeczy się czyta i słucha o cesarkach i porodach naturalnych, a chwilę później sama jestem na siebie zła bo powinno mnie interesować tylko dobro i zdrowie mojego Maleństwa. Wyrzucam sobie wtedy swój egoizm..
 
mruczka he he córcia urośnie i popuka tate w czoło jak w tym kawale:-D

mammi mój gin rozmawiał przy mnie z babeczką i odradzał to przechowywanie odpłatne. Ale ja myślałam nad tym bezpłatnym , jesli będzie potrzeba uzyja jej dla kogos innego taka róznica ale z drugiej strony im więcej będzie takiej krwi w bankach tym wieksze szanse dla nas wszystkich też że kiedyś nam kogos innego pomoże, to jak ze szpikiem.Co myślicie?

magdzia współczuję infekcji, ja biorę czopki nystatyna (1 na 3 dni bo zapominam:-p)bo mi gin dał profilaktycznie kiedy powiedziałam że mnie swędziało tydzień temu, Może od maszynki do golenia to było bo przeszło szybko i pozatym wszystko ok no ale dał to biore:sorry2:mnie nie swędzi jeszcze ale ja coś nie mam za dużego brzucha, tak jakby stanął ostatnio w miejscu:confused:Mam jeszcze z 1/3 żelu na rozstępy nawet.
 
Co do porodu, to ja też się boję, to będzie "mój pierwszy raz" i rózne rzeczy się czyta i słucha o cesarkach i porodach naturalnych, a chwilę później sama jestem na siebie zła bo powinno mnie interesować tylko dobro i zdrowie mojego Maleństwa. Wyrzucam sobie wtedy swój egoizm..

kochana, ale to żaden egoizm wg. mnie.. to normalne obawy każdej kobiety spodziewającej się dziecka.. zarówno Ty i ja nigdy nie rodziłyśmy, więc skąd mamy wiedzieć, co to za ból, do czego go przyrównać itd. a nawet, jak inne koleżanki opowiadają, "jak boli poród", to i tak nie jest to wymierne, bo ból dla każdego to subiektywne przeżycie...
 
reklama
Hejka

Wpadłam się przywitać i lecę Was poczytać bo mam 1 dniowe zaległości.
Wczoraj oddałam krew i mocz do badania. Dzisiaj odbieram wyniki no i się okażę czy żyć będę;-)Na taką kolejkę się załapałam że aż się w przychodni zawijała 2 razy. Na dodatek facet doczepił się do mojego Małego (psychol jakiś) bo siedział ze mną na siedzeniu a wg pana powinien stać:szok: bo on ma legitymację i musi stać. Drugi pan się mu tylko zapytał czy to nie przypadkiem legitymacja KGB. Tak gościa spierniczyłam, że gdyby nie kobiety które mnie próbowały uspokoić to bym mu się do tętnicy szyjnej dorwała. Na końcu dodałam (już ze spokojem) że ma zgorem:baffled: Ale co mnie to nerwów kosztowało to moje. Niedość, że dziecko niewinne bo ze mną na jednym krzesle siedziało i nikomu nie wadziło to wyszło na to, że ja ciężarna miałam ustąpić mu miejsca bo on ma legitymację:szok: Cały dzień miałam skopany bo gdyby to mnie spierniczył to by to po mnie szybciej spłynęło ale on do 5 letniego dziecka tekstem co się gapisz:szok::szok::szok: No mówię Wam jak juz stałam pod gabinetem to miałam łzy w oczach. Gębę gnoja to ja sobie zapamiętam!

Dobra lecę poczytać co u Was, bo mnie znowu nerw weźmie przez chama!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry