reklama

Lipiec 2010

reklama
kochana, ale to żaden egoizm wg. mnie.. to normalne obawy każdej kobiety spodziewającej się dziecka.. zarówno Ty i ja nigdy nie rodziłyśmy, więc skąd mamy wiedzieć, co to za ból, do czego go przyrównać itd. a nawet, jak inne koleżanki opowiadają, "jak boli poród", to i tak nie jest to wymierne, bo ból dla każdego to subiektywne przeżycie...

WIem, ze każda radzi sobie z bólem inaczej i dla każdej jest inna "skala" bólu ale to jakoś zaprząta głowę tymbardziej, że do przewidywanego terminu porodu coraz bliżej
 
magdzia[/B] współczuję infekcji, ja biorę czopki nystatyna (1 na 3 dni bo zapominam:-p)bo mi gin dał profilaktycznie kiedy powiedziałam że mnie swędziało tydzień temu, Może od maszynki do golenia to było bo przeszło szybko i pozatym wszystko ok no ale dał to biore:sorry2:mnie nie swędzi jeszcze ale ja coś nie mam za dużego brzucha, tak jakby stanął ostatnio w miejscu:confused:Mam jeszcze z 1/3 żelu na rozstępy nawet.
Mi nystatyna niestety wcale nie pomagała, tutaj nie mam zbytniego problemu ze swędzeniem a z upławami.. to one najbardziej mnie denerwują i powodują dyskomfort ;/ Jedynym skutecznym lekiem dla mnie jest DALACIN, kosztuje koło 80 zł, ale dostałam receptę na niego wychodząc ze szpitala i bardzo mi pomógł, niestety przez chorobę i antybiotyk, który dostałam infekcja wróciła, mój ginekolog mówił, że po nim właśnie infekcja może powrócic i tak się stało :(
a z brzuchem to już nie wiem co robić i czym smarować
 
hejka dziewczyny!
Ja dopiero wstałam- u nas zima na całego bleeeeeeeee-niech się już kończy.
Lecę was poczytać :)
Beatka co za koleś!!Też bym się wkurzyła.............
Magdzia ja też mam coraz większy brzuch i smaruje kremem na rozstępy Pharmaceris -nawet fajny jest-polecam, a resztę ciała oliwką i narazie jest ok.
Mammi ja sie powoli zaczynam zastanwiać nad tym przechowywaniem krwi pępowinowej, ale muszę dokładnei wypytać mojego lekarza co o tym sądzi.
Supcio mam nadzieję,że jakoś dojdziecie do ładu ze swoim M-ja akurat się w ciąży wyciszyłam ,ale przed to była masakra-czasami tak się wkurzałam na M ,że talerze latały ;)
Dziewczyny mi też czasami twardnieje brzuch-tak może z dwa razy na dzień,ale mój gin powiedział ,że to jest normalne i tego się trzymam.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
ewcik racja z tym bólem i jego odczuwaniem:tak:Ja miałam na tyle mądre kolezanki kiedy chodziłam w ciąży z Emi że opowiadały o porodzie i bólu jako o czymś naturalnym, tak spokojnie, że boli troche mocniej niz miesiączka ale do zniesienia a potem ulga wielka, nie czytałam żadnych opisów nie oglądałam filmików i poszłam bardzo pozytywnie nastawiona i ....... nie zawiodłam się, było całkiem oki:-)a koleżanki? dopiero jak urodziłam przyznały się że nagięły troszkę prawde żeby mnie nie straszyć:-D

supcio a on nie mógł w inny dzień z kolegą się umówić?

dzamena no ciekawe jak ty będziesz miała, może we śnie urodzisz albo jak:-Da pisać niech napisze, i zadziobią go wrony:-D

beatka a to c...l jeden:wściekła/y:ale są takie dziady i baby takie, zmierzłe skwaśniałe pindy, nikt ich pewnie nigdy nie lubiał i sa teraz sami i maja pretensje do całego swiata:dry:badyl mu w tyłek, nie przejmuj się już, szkoda zdrówka.
 
beatka no h..a bym chyba za jaja powiesiła jakby mi sie tak do dziecka odezwał,to stary piernik,ale olej to i pomysl ze nasze dzieci na całe szczescie szybciej zapominają takie chamstwo niz my matki które walcza jak lwice,jak tylko sie cos dzieje koło lub naszym pociechom.ciekawe czy by taki sie odezwał do faceta anie do kobiety, jak by mój M takie cos zobaczył to chyba by go złozył w kostke i wywałił przy najblizszej okazji .
 
jedyneczka nawet nie wiedziałam,że istnieje możliwość bezpłatnego przechowywania krwi pępowinowej.:no:
Wiem,że odpłatnie wychodzi ok.40 zł miesięcznie, więc nie jest to jakiś straszny majątek,a myślę że z czasem te opłaty będą niższe.NApewno firmy na tym zarabiają, wiem o tym doskonale, ale nie myślę o tym w tych kategoriach, a raczej co by było ,gdyby dziecko zachorowało.Z tego co wiem to w razie czego z takiej krwi mozna też wychodować szpik dla rodzeństwa, a i narządy do przeszczepu podobno w przyszłości mają z niej chodować.Ja wogóle mam osesję na punkcie tego,że dziecko może zachorować na chorobe nieuleczalną.A odkąd bliska mi osoba w listopadzie zmarła na raka, bo nie miała szansę na przeszczep wątroby, to już wogóle.
Muszę chyba porozmawiać na ten emat z pediatrą, bo narazie tego nie zrobiłam:zawstydzona/y:

Beatka Ale bucyfał z tego gościa.:wściekła/y:Dobrze,że mu nagadałaś.Oby go myszy zjadły;-)
 
reklama
witam dziewczynki:-)

emih z tym dziwnym chodem to u mnie chyba też już, przy wstawaniu z wyrka małe sapanko i wygibasy jak na paraolimpiadzie, a jak się zapomniałam i zerwałam się do truchtu, to D o mało się nie posikał-zapomniałam,że to nie te czasy, co człowiek był mistrzem sportu podstawówki, no i gabaryty nie te:-D
jedyneczka hahaha- właśnie dlatego trezba naszych chłopaków edukować:-D
mammi ja myślałam o krwi pępowinowej, ale jeszcze nie zdecydowałam, muszę poczytać na ten temat
dzamena ja mojemu też kilka tych historii porodowych marcówek sprzedałam- także zauważyłam zmianę koloru twarzy:-) a poważnie, to D mówi, żebym tego nie czytała, bo się tylko źle nastawię, na co ja mu: kochanie, wolę być przygotowana, tobie też radzę-nie wyobrażaj sobie, że to jak na filmie, 3 sekundy stękania i metafizyczny cud narodzin gotowy, bo się chłopaku zszokujesz :-D
a tak w ogóle to dwa dni z rzędu czytałam te porodowe opowieści i w nocy mam takie sny, że hohoho
beatka takie gnomy z legitymacją to mnie tak wk..., a w tramwaju to lecą do siedzenia jak olimpijczycy
magdzia ja się smarowałam już oliwką -wtedy też mnie swędziało już po jakims czasie, teraz perfecta mama, a dziś idę zakupić pharmaceris, bo podobno dobry, chociaż nie oszukuję sie- rostępy pewnie i tak będę mieć, ale może mniejsze:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry