reklama

Lipiec 2010

magdzia no ja właśnie upławów nie mam tzn, żadnej zmiany w sluzie poza tym że więcej go od poczatku ciązy co ponoć normalne, dlatego nie wiem co to było ale gin pamietał że tak chorowałam w styczniu i mówi że mogła mi odporność spaść i coś się kluć może, no to biore:-p Mnie zawsze pomagał clotrimazol , tani jak barszcz,ale gin powiedział że w ciązy nie wolno. I gynopeweryl który bez recepty kupowałam jak coś, przeważnie po wakacjach ale wiadomo nic bez zgody lekarza więc o słucham:cool2:po antybiotyku niestety tak sie dzieje, ja zapytam jutro jak nie zapomne czy mozna profilaktycznie ten lactovaginal brać to Ci napisze.
 
reklama
Witam :happy2:

mammi :-D:-D:-DAle ostro pojechalas z M :-D
Poskutkowalo ?
Ja chyba musze przytoczyc swojemu co pisala magdzia ,ze M zabiera Ja na kolecje...moze i moj by zaskoczyl conieco :wściekła/y:

emih Ja jeszcze nie chodze jak kaczka ale za to w nocy sie wkurw...bo juz mi ciezko przekrecic sie na drugi bok !!!i wlasnie jak mam sie przekrecic wtedy odczuwam ,ze slonik sie robie .

Wiecie,tak porownuje obie moje ciaze ...no i w pierwszej to na tym etapie pamietam ,ze maly ostro dawal czadu w brzuchu ..bardzo czesto byl aktywny...a teraz kurde martwie sie bo maly kopie ale ma takie swoje pory ...rano jak sie budze ,po 22 i w ciagu dnia jak leze na lozku to czuje ..
Kurcze ale jak czytam ,ze Wasze tak wariuja ,a moj taki spokojniejszy to juz martwie sie czy wszystko ok :baffled:
 
Witam sie i ja!:-)
Dzis jeszcze w pracy, a weekend zapowiada się... hmm, sama nie wiem jak. Jurto rano przyjeżdżają do mnie znajomi z dzieckiem, zostają do poniedziałku, więc czeka mnie rola kucharki i pokojówki w jednym. Wczoraj zaliczyłam zakupy, a dziś sprzontanko i gary. Małemu (a jest to taki trochę pięciolatek z superniani) kupiam w EMPIKU dinozaura, a raczej kości, które trzeba wykuć ze skałki, później pędzelkiem oczyścić i nna koniec złożyć wszkielet. Będzie miał zajęcie na pare godzin. W pożyczone bajki też się zaopatrzyłam:-)
Trochę mnie ten weekend przeraż, zwłaszcza, że dla mnie jest on na trzeźwo:baffled:.

CZesc dziewczynki

Melduje sie ze jestem i zyje :-) mialam rano wypadek samochodowy, ale jest ok karetka mnie zabrala przebadali i wszystko w porzadku teraz wrocilam do domku i musze zlapac oddech M o malo zawalu nie dostal. Wieczorkiem was odczytam bo teraz mi policja i pogotowie zabrali ponad 4 godz i w plecy jestem :-(

Milego dzionka

Ashika - Ty to masz przygody, masakra... I jeszcze na luzie do tego podchodzisz. Ale facet - faktycznie kawał gbura, przecież widział, że ma do czynienia z kobietą w ciąży. Ale fajnie, że w tym wszystkim zaakceptowałąś swój stan i poczułaś się mamuśką;-).

witam sie po kilku dniowej nieobecnosci!!!
u mnie ostatnio spadek formy jakies dolki,nerwy ,placz...ach szkoda gadac:/
zabralam sie za porzadki i jeszcze wiekszego bajzlu sobie narobilam a dokonczyc niestety mi sie nie chce,moze jutro...

temat porodu í polznych sie przewija!!jak dla mnie magia!!z kazdym dniem boje sie coraz bardziej!!boje sie ze sobie nie poradze,boje sie tego bolu i wszystkiego!!!

Kama - ja mam dokładnie, tj. Ty. Może to wynika z naszego "pierworództwa". wczoraj poryczałam się chyba z 5 razy wieczór. Nawet w sklepie mi się chciało, bo czegoś nioe było. M starał się zachować powagę, ale pod nosem się uśmiechał. Najlepsze, że za minute się śmiałam przez łzy bo nałądowałam do koszyka moje ulubione słodycze.:tak: Masakra jakie wahania hormonów. Najgorsze, że nad tym nie panujesz. A porodu boję się coraz bardziej. No i mam uczucie, że nie będę potrafiła zaopiekować sie własnym dzieckiem:szok:.

mammi chyba jednak Ujastek- stwierdziłam, że tak jak o lekarzach, tak też o szpitalach opinie są dobre i złe, nigdy wszyscy nie będą zadowoleni, a tu mam blisko, mój lekarz tam pracuje, moja lekarka pierwszego kontaktu jest dyrektorem centrum medycznego Ujastek, a prawie wszystkie moje koleżanki, które rodziły w ostatnim czasie (ok 2 lata, w tym jedna tydzień temu:-) wybrały właśnie Ujastek- co ma być, to będzie, poza tym, ajk już kiedyś pisałam, byłąm tam na początku ciąży, bo się wystraszyłam i myślałam, że coś złego się dzieje i byłam mega pozytywnie zaskoczona, jeśli chodzi o sposób w jaki mnie 'obsłużono':-)

ewelad - ja też ujastek, jednak. I biorę położną, jak poród naturalny:-)

Dziewczyny doradźcie, kolega chce kupić internet bezprzewodowy do laptopa, ma kilka firmowych telefonów w Orange i mają dla niego jakąś ofertę, ale nie zna się czy lepiej Orange, Plus czy Era, mieszka w Gdańsku, więc z zasięgiem nie powinno być problemu. Korzysta któraś, poleca/odradza?

geperty - mój M. pracuje też w PLUSIE i obiektywnie stwierdza, że wszystko zależy od tego jaka jest siła sygnału, a on wybrałby ORANGE albo PLUS. Najmniej obstawałby przy Erze. Kilku znajomych ma Plusa i są zadowoleni.:tak:

kassik no to faktycznie będziesz pod obstrzałem zwłaszcza na dworze:sorry2:przypomniało mi się jak z bloku wychodziłam a sąsiadki na ławce jak te kwoki :nie karm piersią bo pewnie mała nie dojada bo drobna a ty chuda, za zimno jej opatul ją itp. MASAKRA!Broń boże nie sugeruję że rodzinka taka będzie tylko mi się tak przypomniało:-)

jedyneczka - u mnie pewnie będzie tak samo, bo juz teraz słyszę milion różnych rad... Będę musiałą nauczyć sie dyplomatycznie ucinać takie wątki;-)I widzę, że już na stałę zmieniłaś mi nick, ale jest podobnie. Jak Ci tak pasuje to możesz mnie tak nazywać:-).

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA dziewczyny udalo sie z nowym mieszkankiem za miesiac sie przeprowadzamy!!! ale jestem szczesliwa :-):-):-):-):-)

perla - gratuluję, bardzo mi się ten domek podoba. Aby dobra passa sie nie skończyła, powodzenia!;-)

perla Ale fajnie:happy2:Gratki;-)
Najprawdopodobniej lece do PL pod koniec marca :tak::happy2:musze odpoczac od tego angielskiego syfu:nerd:

Vanilka - fajnie, więc święta spędzisz w domu. Tylko przygotuj się na zimę w Wielkanoc, bo u nas zalegają zaspy, a zapowiedzi meteorologiczne wskazuję dalsze opady. Przynajmniej nie będzie Ci żal tych pięknych ciuszków wiosennych:-)

Cześć dzdiewczyny,
Witam dziś jako pierwsza i odrazu pytam:Ps. czy wy już też macie wrażenie nabycia chodu kaczki?! Bo ja juz mam wrażenie że na boki się kiwam, a wstaję z łóżka też w jakiś dziwny sposób- najpierw wstaje nie ja tylko mój brzuch ;)

emih - mam dokładnie takie samo wrażenie. Wczoraj w markecie to zauważyłam. Na siłe starałam utrzymac pion, bo jakoś tak głupio mi było jako kaczka, ale nie wychodziło:-)
 
Witam się i ja z rana:-D
Co prawda od 6:15 na nogach....ale noc przespana więc nie jest źle:-D
Dzisiaj muszę posprzątać mieszkanie bo jutro nie będę miała czasu-zakupy, sałatki na imieniny no i imieniny mamy. Tak więc idę teraz obiad robić i zabieram się za sprzątanie.
Miłego dnia dla wszystkich:-D
 
hej kobitki!

wstałam dziś godzien wczesniej...o 9:-) wow
zaraz cos zjem i biorę sie za c.d. porządków z ciuchami,już 2 reklamówy spakowałam dla biednych,dziś też pewnie coś się spakuje, ale jak się przejrzyscie zrobiło:tak:
magdzia Ty lody juz jesz? a ja jeszc ze śniadania nie zrobiłąm sobie
tiffi ja chyba też x-lander, albo coś z tako-jumper,warior, ale jeszcze niewiem co
beatka ale ja bym się też wkur...., no co za bezszelny typ
emih nosz kurde,opuszczą Cie w koncu te choróbska:wściekła/y: zdrówka zdrówka zdrówka!!!
 
kasik a u Ciebie ze względu na astmę ewentualnie w grę wchodzi cesarka?Czy jakieś inne powody jeszcze?

ewelad no właśnie mądra decyzja z Ujastkiem:happy2: Mamy tylko kilka dni różnicy w terminie więc też są szanse,że się spotkamy;-)U mnie będzie cesarka więc pewnie trochę wcześniej zawitam do szpitala niż wg terminu.
 
Witajcie :-) ja już po śniadanku i nadrobiłam już wszystki posty od wczoraj. Odebrałam wczoraj wyniki badań i troszkę się pogorszyło niestety. Zobaczymy co w środe powie gin.

Beatka, aleś ty waleczna :-) ja to bym się pewnie poryczała przez te hormony... Wkurza mnie to bo przed ciążą tak nie było.

Magdzia, ja też się boję porodu, ale chyba bardziej połogu, bo o nim niezbyt dużo wiem... Poród to tylko parę godzin a połóg parę tygodni...
 
mammi dobry ten "bucyfał" muszę na M zapamiętać:-)

ewelad ja zadem wstaje:-p

Vanilka moja dokładnie w takich samych porach aktywna jak Dawidek:tak:A w pierwszej ciąży pracowbardziej czy mniej aktywna niz teraz?

kasik ajm sory, nie zauważyłam:zawstydzona/y:Mój też właśnie pod nosem sobie podśmiewajki urządzał jak płakałam rzęsiście o jakiś bzdet:-pA z dzieckiem dasz sobie świetnie rade ale rozumiem twoje obawy bo to samo przechodziłam.Super jest też to że będziemy mogły napisać tutaj co nas trapi i żadna na pewno nie zostanie bez pomocy:-)weekend czeka Cię pewnie miły ale i męczący więc daj sobie pomagać i poleguj kiedy przyjdzie Ci ochota;-)

A ja zjadłam bułe na sniadanie z dżemem a druga serkiem topionym godzinke temu a teraz grzybki konserwowe zagryzłam batonikiem Pawełek:eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry