Witam sie i ja!:-)
Dzis jeszcze w pracy, a weekend zapowiada się... hmm, sama nie wiem jak. Jurto rano przyjeżdżają do mnie znajomi z dzieckiem, zostają do poniedziałku, więc czeka mnie rola kucharki i pokojówki w jednym. Wczoraj zaliczyłam zakupy, a dziś sprzontanko i gary. Małemu (a jest to taki trochę pięciolatek z superniani) kupiam w EMPIKU dinozaura, a raczej kości, które trzeba wykuć ze skałki, później pędzelkiem oczyścić i nna koniec złożyć wszkielet. Będzie miał zajęcie na pare godzin. W pożyczone bajki też się zaopatrzyłam:-)
Trochę mnie ten weekend przeraż, zwłaszcza, że dla mnie jest on na trzeźwo

.
CZesc dziewczynki
Melduje sie ze jestem i zyje :-) mialam rano wypadek samochodowy, ale jest ok karetka mnie zabrala przebadali i wszystko w porzadku teraz wrocilam do domku i musze zlapac oddech M o malo zawalu nie dostal. Wieczorkiem was odczytam bo teraz mi policja i pogotowie zabrali ponad 4 godz i w plecy jestem :-(
Milego dzionka
Ashika - Ty to masz przygody, masakra... I jeszcze na luzie do tego podchodzisz. Ale facet - faktycznie kawał gbura, przecież widział, że ma do czynienia z kobietą w ciąży. Ale fajnie, że w tym wszystkim zaakceptowałąś swój stan i poczułaś się mamuśką;-).
witam sie po kilku dniowej nieobecnosci!!!
u mnie ostatnio spadek formy jakies dolki,nerwy ,placz...ach szkoda gadac:/
zabralam sie za porzadki i jeszcze wiekszego bajzlu sobie narobilam a dokonczyc niestety mi sie nie chce,moze jutro...
temat porodu í polznych sie przewija!!jak dla mnie magia!!z kazdym dniem boje sie coraz bardziej!!boje sie ze sobie nie poradze,boje sie tego bolu i wszystkiego!!!
Kama - ja mam dokładnie, tj. Ty. Może to wynika z naszego "pierworództwa". wczoraj poryczałam się chyba z 5 razy wieczór. Nawet w sklepie mi się chciało, bo czegoś nioe było. M starał się zachować powagę, ale pod nosem się uśmiechał. Najlepsze, że za minute się śmiałam przez łzy bo nałądowałam do koszyka moje ulubione słodycze.

Masakra jakie wahania hormonów. Najgorsze, że nad tym nie panujesz. A porodu boję się coraz bardziej. No i mam uczucie, że nie będę potrafiła zaopiekować sie własnym dzieckiem

.
mammi chyba jednak Ujastek- stwierdziłam, że tak jak o lekarzach, tak też o szpitalach opinie są dobre i złe, nigdy wszyscy nie będą zadowoleni, a tu mam blisko, mój lekarz tam pracuje, moja lekarka pierwszego kontaktu jest dyrektorem centrum medycznego Ujastek, a prawie wszystkie moje koleżanki, które rodziły w ostatnim czasie (ok 2 lata, w tym jedna tydzień temu:-) wybrały właśnie Ujastek- co ma być, to będzie, poza tym, ajk już kiedyś pisałam, byłąm tam na początku ciąży, bo się wystraszyłam i myślałam, że coś złego się dzieje i byłam mega pozytywnie zaskoczona, jeśli chodzi o sposób w jaki mnie 'obsłużono':-)
ewelad - ja też ujastek, jednak. I biorę położną, jak poród naturalny:-)
Dziewczyny doradźcie, kolega chce kupić internet bezprzewodowy do laptopa, ma kilka firmowych telefonów w Orange i mają dla niego jakąś ofertę, ale nie zna się czy lepiej Orange, Plus czy Era, mieszka w Gdańsku, więc z zasięgiem nie powinno być problemu. Korzysta któraś, poleca/odradza?
geperty - mój M. pracuje też w PLUSIE i obiektywnie stwierdza, że wszystko zależy od tego jaka jest siła sygnału, a on wybrałby ORANGE albo PLUS. Najmniej obstawałby przy Erze. Kilku znajomych ma Plusa i są zadowoleni.
kassik no to faktycznie będziesz pod obstrzałem zwłaszcza na dworze

przypomniało mi się jak z bloku wychodziłam a sąsiadki na ławce jak te kwoki :nie karm piersią bo pewnie mała nie dojada bo drobna a ty chuda, za zimno jej opatul ją itp. MASAKRA!Broń boże nie sugeruję że rodzinka taka będzie tylko mi się tak przypomniało:-)
jedyneczka - u mnie pewnie będzie tak samo, bo juz teraz słyszę milion różnych rad... Będę musiałą nauczyć sie dyplomatycznie ucinać takie wątki;-)I widzę, że już na stałę zmieniłaś mi nick, ale jest podobnie. Jak Ci tak pasuje to możesz mnie tak nazywać:-).
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA dziewczyny udalo sie z nowym mieszkankiem za miesiac sie przeprowadzamy!!! ale jestem szczesliwa :-):-):-):-):-)
perla - gratuluję, bardzo mi się ten domek podoba. Aby dobra passa sie nie skończyła, powodzenia!;-)
perla Ale fajnie

Gratki;-)
Najprawdopodobniej lece do PL pod koniec marca


musze odpoczac od tego angielskiego syfu
Vanilka - fajnie, więc święta spędzisz w domu. Tylko przygotuj się na zimę w Wielkanoc, bo u nas zalegają zaspy, a zapowiedzi meteorologiczne wskazuję dalsze opady. Przynajmniej nie będzie Ci żal tych pięknych ciuszków wiosennych:-)
Cześć dzdiewczyny,
Witam dziś jako pierwsza i odrazu pytam

s. czy wy już też macie wrażenie nabycia chodu kaczki?! Bo ja juz mam wrażenie że na boki się kiwam, a wstaję z łóżka też w jakiś dziwny sposób- najpierw wstaje nie ja tylko mój brzuch
emih - mam dokładnie takie samo wrażenie. Wczoraj w markecie to zauważyłam. Na siłe starałam utrzymac pion, bo jakoś tak głupio mi było jako kaczka, ale nie wychodziło:-)