reklama

Lipiec 2010

reklama
Witam :-)

W końcu nadrobiłam to co od wczoraj napisałyscie:szok:. Wczoraj mnie nie było bo oczywiscie zabiegana byłam-najpierw odczulanie z córka, potem pojechalam sama na zakupy do Ikea i na koniec USG 3D(nic nie pisałam wczesniej ze bede szła-nadal córa) A ze my samochodu nie mamy to wszedzie jezdziłam komunikacja miejska. Wiec na sam koniec dnia jak na spokojnie usiadłam w domu przed 20 to byłam koszmarnie zmeczona. Na dodatek jak pojechalismy na 18 na USG, moja corcia miała maly wypadek (zostały same w domu) była na dworzu i kolega ja lodem(zamarznietym sniegiem) zucil w nos i w rezultacie krew jej strasznie sie lała i nos obdrapany. Ale mam duze dzielne dziewczynki i poradziły sobie.

Na USG pan doktor pytała mnie sie gdzie chce rodzic i jak powiedziałam ze naturalnie i ze na Zaspie albo w Wojewodzkim. To sie bardzo zdziwil ze chce rodzic naturalnie (tym bardziej ze pierwsza miałam cesarke) powiedzial ze on uwaza ze kobiety nie sa stworzone aby rodzic naturalnie. Dostałam piekne zdjecie córci, filmik, jeszcze raz miałam polowkowe robione-mała wazy 478 (wszystkie wymiary prawidłowe). Dziewczynki bardzo zadowolone były i szczesliwe jak ogladaly film z siostra. Tylko mowiły ze szkoda ze one takiego filmu nie maja z soba.

Dzisiejszy dzien tez pełen wrazen mam. Zaraz ide posprzatac mieszkanko a pozniej o 13 jade z corkami do kolezanki(ma 3-miesiecznego synka i core 10-letnia ktora chodzila z moimi do klasy(przyjacolki)). W wakacje sie przeprowadzili i dziewczyny bardzo za soba tesknia.

dzamena Ja swoja juz w styczniu zapisałam do zlobka. Obecnie jestesmy 251 na liscie. Idziemy do gory bo jak sie zapisywalysmy to bylysmy 262.;-)

SupciO U nas pozycie ok:-) Oboje mamy checi duze.

Ashika Ty to masz przezycia. Ciąża pełna wrazen. Dobrze ze nic powaznego sie nie stało. Moze rzeczywiscie maly kaskader rosnie:-)

kama1986 Ja sie czuję jak pierworodka, ale jakos nie odczuwam starchu. Nie my pierwsze i nie ostatnie.

perla2212 Super z tym mieszkankiem ze sie udało.

louise Dobrze ze ten remont sie zbliza ku koncowi. Odpoczywaj tylko jak najwiecej-oszczedzaj sie.

jedyneczka Ja ostatnio miałam ochote cały czas na kaszki dla malych dzieci (koniecznie mleczne nie ryzowe) i sie zajadalam nimi. Gratuluje zakupow.

aneta-h Ja glukoze kupowałam w aptece-miałam test obciazenia glukoza 75 gr. Mialam ja wypic w domu i przyjsc po 2 godzinach na pomiar. I tak zrobiłam rozpuscilam ja w szklance wody wypilam i przyszlam na pomiar do 2 godzinach. Ja wypilam ja bez cytryny.

Beatka25 Co za baran z tego faceta. Szkoda nerwow na niego.


Wczoraj widze na topie były lody, tez zjadlam w Ikea jednego loda:-) no i gofra.
Dobra ja zmykam. Jak bede miała siłe to zajrze do was wieczorkiem jak z odwiedzin wroce.:-)
 
Ostatnia edycja:
Vanillka, Maja się w ogóle w brzuchu nie ruszała (3 razy byłam na izbie czy wszystko ok i serce bije), natomiast ta mała szaleje za 3, więc nie ma reguły, każde dziecko ma inny temperament, ważne, że czujesz od czasu do czasu, na pewno jest ok.

Właśnie sobie Milkę otworzyłam:zawstydzona/y:
 
witm sie i ja z rana!!tak tak rana bo niedawno co wstalam i widze ze forum juz od 6 tetni zyciem!!dziewczyny ja was podziwiam naprawde,takie zorganizowane a ja jak juz mam dzien wolny to pizamie bym przelazila...

mnie tez jakies przeziebienie znowu dopada,nos zapchany i kaszel-z tym ze tylko rano-chyba na robote jestem uczulona:D

kasik
mam takie same obawy ja ty,jak ja sobie poradze,skad bede wiedzial czy dziecko chce pic,czy cos innego,matko tak strasznie sie boje!!

wszystkim chorowitkom i zasmarkancom ddduuzzzoooo zdrowka!!!
 
magdzia no ja właśnie upławów nie mam tzn, żadnej zmiany w sluzie poza tym że więcej go od poczatku ciązy co ponoć normalne, dlatego nie wiem co to było ale gin pamietał że tak chorowałam w styczniu i mówi że mogła mi odporność spaść i coś się kluć może, no to biore:-p Mnie zawsze pomagał clotrimazol , tani jak barszcz,ale gin powiedział że w ciązy nie wolno. I gynopeweryl który bez recepty kupowałam jak coś, przeważnie po wakacjach ale wiadomo nic bez zgody lekarza więc o słucham:cool2:po antybiotyku niestety tak sie dzieje, ja zapytam jutro jak nie zapomne czy mozna profilaktycznie ten lactovaginal brać to Ci napisze.

Ok, dziękuję, będę czekać na info :)
 
czesc kochane! :-)
wreszcie i my dobrnelismy do polowy... :-D:-D:-D:-D
niestety nie mam zbytnio czasu bo mamy mnostwo rzeczy do zalatwienia przed wyjazdem, no i pakowanie... :sorry2:
zycze wszystkim dwupaczkom milego dnia! :tak:
 
reklama
czesc dziewczynki,oooooooooooo widze zarabisty temat o facetach którym trzeba wyraznie drukowanymi literami powiedziec o co kaman bo inaczej to nie rozumieja.zgadzam sie oczywiscie.wczoraj M stwierdził ze Wam na mnie naskarzy bo nie chce sie z nim kochac cytuje mojego M
Misiu kiedys wejde na to Twoje forum i napisze-dziewczynki tu R CZY wy wiecie ze moja Zona nie chce sie ze mną kochac.
uuuuuuuuuuu mówie powiało grozą i tak sobie pomyslałam ze jakby faktycznie wszedł i tak napisał to bym sie chyba posikała ze smiechu czytając wasz odzew ,pewnie byłby to pierwszy i ostatni raz gdy zajzał.to jeszcze nic mówie wczoraj do m ze mam dla niego fajną lekturke i jeb na strone marcóweczek o porodach,przeczytał az jedną strone jakis taki bledszy sie zrobił i mówi do mnie Nie martw sie kochanie ty tak nie bedziesz miała .to w takim razie ciekawe jak bede miała?
:-) dobre niech pisze to mu bedziemy wtorowac zalozymy watek dla facetow ktorych kobietom w ciazy sie nie chce :-D ja raz nie mam ochoty, dwa czuje sie jak slon i kompletnie aseksualna a po trzecie to cholera niektore manewry ciezko wykonywac z tym brzuchem, a po czwarte ostatnio jak juz przyszlo co do czego to jak tu sie skupic jak ci ktos od srodka wali w brzuch :-D:-D:-D
Z tymi porodami to jest moze tez podrzuce M do poczytania troszke co by przemyslal jak to jest, albo nie bede go juz terroryzowac moze i tak jestem wredna zolza jak nigdy


Dzien dobry dziewki :)
Wcinam sobie ryżyk na mleku w pracy niestety i tak nadrabiam was z wczoraj.
Ja tez sie boje porodu, i planuje jakos wybłagać o cesarke, jednak wole zeby mi przy brzuchu grzebali niz cipce ;-);-);-);-) chyba....
Z eM sie pokłóciłam tak wczoraj, wygarnełam mu ze wszyscy sa wazniejsi ode mnie, nawet kumpel z ktorym nie utrzymywal kontaktu od 3 lat bo tamten łaskawie sie odezwał bo zostawil narzeczona i mu sie przypomnialo o starych znajomych, olał mnie mimo ze mial podjechac ze mna na zakupy i pojechal spotkac sie z nim a on odezwał stwierdzil ze nie mam prawa decydowac z kim bedzie sie spotykal i ze daleko tak nie zajde, wygarnelam mu tez ze sie wstydzi tego ze bedzie mial dziecko, itd.... troche mnie poniosło wczoraj powiedziałam ze jest beznadziejny itd... a on odparl tylko ze przegielam i tyle rozmowy... Wczoraj zostal na noc u rodzicow:cool2::cool::cool:. Dzis zobaczymy kto pierwszy do kogo sie odezwie.... :) ja nie zamierzam
I zdrowo bedzie bo wiecie co mysliscie, ale jesli ci na nim zalezy to nie mozesz zbyt bardzo zamykac sie w sobie bo zbyt dlugie milczenie za bardzo was oddali od siebie i niestety poznalam to na wlasnej skorze. Jestem za tym zebys poczekala, ale nie mozna przeginac niestety
Sory za moralne wywody :zawstydzona/y: w dobrej wierze pisze

Hejka

Wpadłam się przywitać i lecę Was poczytać bo mam 1 dniowe zaległości.
Wczoraj oddałam krew i mocz do badania. Dzisiaj odbieram wyniki no i się okażę czy żyć będę;-)Na taką kolejkę się załapałam że aż się w przychodni zawijała 2 razy. Na dodatek facet doczepił się do mojego Małego (psychol jakiś) bo siedział ze mną na siedzeniu a wg pana powinien stać:szok: bo on ma legitymację i musi stać. Drugi pan się mu tylko zapytał czy to nie przypadkiem legitymacja KGB. Tak gościa spierniczyłam, że gdyby nie kobiety które mnie próbowały uspokoić to bym mu się do tętnicy szyjnej dorwała. Na końcu dodałam (już ze spokojem) że ma zgorem:baffled: Ale co mnie to nerwów kosztowało to moje. Niedość, że dziecko niewinne bo ze mną na jednym krzesle siedziało i nikomu nie wadziło to wyszło na to, że ja ciężarna miałam ustąpić mu miejsca bo on ma legitymację:szok: Cały dzień miałam skopany bo gdyby to mnie spierniczył to by to po mnie szybciej spłynęło ale on do 5 letniego dziecka tekstem co się gapisz:szok::szok::szok: No mówię Wam jak juz stałam pod gabinetem to miałam łzy w oczach. Gębę gnoja to ja sobie zapamiętam!

Dobra lecę poczytać co u Was, bo mnie znowu nerw weźmie przez chama!

No brak slow :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
a ze legitymacja KGB dobry tekst nie ustapilabym mu miejsca za skarby swiata, jak takie cos z niego ustapic mozna ludziom a takie elementy trzeba ignorowac .
Przykre ze pewnie synek tez to przezywal.
Tyle sie mowi o wychowaniu itd itp a wychodzi na to ze w takich sytuacjach to zazwyczaj te starsze osoby co powinny byc kulturalne to nie maja tej kultury za grosz :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:


Wiecie,tak porownuje obie moje ciaze ...no i w pierwszej to na tym etapie pamietam ,ze maly ostro dawal czadu w brzuchu ..bardzo czesto byl aktywny...a teraz kurde martwie sie bo maly kopie ale ma takie swoje pory ...rano jak sie budze ,po 22 i w ciagu dnia jak leze na lozku to czuje ..
Kurcze ale jak czytam ,ze Wasze tak wariuja ,a moj taki spokojniejszy to juz martwie sie czy wszystko ok :baffled:

Nie boj zaby moje podobno kaskader a tez spokojne az mi wczoraj bylo przykro wieczorem bo brzuchol wielki wieczorem to juz dobra pilka pod bluzka a to dziecko jakies takei flegmatyczne i czytam was jak sie ruszaja jak dokazuja jak wasi M czuja i mi troszke smutno troszke wstyd, bo moje jakos nie dalo ze tak powiem znac tatusiowi ze jest, a on co wieczor kladzie reke i sie wslu****e w ten brzuch. Lokatorek sie rusza ja czuje, ale nie kopie na tyle zeby go M poczuc mogl, tylko ew jakies twardzsze wybrzuszenia. I dokladnie jak ty w poprzedniej ciazy to juz mi brzuch skakal nieomal, ale jak poweidziala moja siora o synku "moze i dobrze przeciez jeden terrorysta wam wystarczy" :-) i tego sie trzymam wazne ze nic mu nie jest

Trulam juz wam o tym zwrocie w akcji, ale jestem pod wrazeniem :tak: glodna bylam rano jak wilk :szok: sniadanko zjadlam 2 razy takie jak zwykle :szok: i nikt mnie nei zdenerwowal nawet pan w sklepie stojacy fochy :tak::tak::tak: CZuje sie taka jakas inna, spokojniejsza moze i chyba szczesliwsza w pewien sposob.

perla twoje dwupaczki mnie powalaja na kolana :-D:-D

Milego dzionka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry