reklama

Lipiec 2010

Hej sloneczka

Oj u mnie sporo pracy, musze projekciki dokonczyc i nadzorowac budowy, Ale obecnie tydzien siedze w domku z malą jest chora ma ospe. No ale z jednej strony sie ciesze bo bedzie miala to juz za sobą i w przyszlosci dzidzus maly sie nie zarazi od niej. Ale poki co musimy siedziec 2 tyg w domku, Kota mozna zniesc.
 
reklama
ja serwuje ryz,rybke i brokuly.

zjadlam bulke z dzemem i maluch harcuje!
wiecie co po wypiciu prawie 100 soczkow pycholandia z biedronki jestem pomaranczowa i plamy mi sie porobily:(wygladam jak po nasmarowaniu sie zepsutym samoopalaczem.
wlasnie co do samoopalaczy to ktoras z uzywala,poleccie cos dobrego.
 
Ostatnia edycja:
kasik a u Ciebie ze względu na astmę ewentualnie w grę wchodzi cesarka?Czy jakieś inne powody jeszcze?

mammi - to jeden z powodów, na przełomie 7-8 miesiąca mam sie zjawić u pulmunologa i wtedy on sie wypowie. Drugim powodem jest moje nadciśnnienie, wadę wzroku mam małą więc to raczej nie wchodzi w grę...;-)

kasik ajm sory, nie zauważyłam:zawstydzona/y:Mój też właśnie pod nosem sobie podśmiewajki urządzał jak płakałam rzęsiście o jakiś bzdet:-pA z dzieckiem dasz sobie świetnie rade ale rozumiem twoje obawy bo to samo przechodziłam.Super jest też to że będziemy mogły napisać tutaj co nas trapi i żadna na pewno nie zostanie bez pomocy:-)weekend czeka Cię pewnie miły ale i męczący więc daj sobie pomagać i poleguj kiedy przyjdzie Ci ochota;-)

A ja zjadłam bułe na sniadanie z dżemem a druga serkiem topionym godzinke temu a teraz grzybki konserwowe zagryzłam batonikiem Pawełek:eek:

jedyneczka - daj spokój z tym przepraszaniem, bo teraz ja sie wstydzę:zawstydzona/y:. Mam nadzieję, że sobie poradzę, ale obawy sa zawsze... Fajnie, że Was mam, zawsze coś mądrego doradzicie:-)

A co do pałaszowania, to ja zjadłam śniadanko - bułkę z serem ipomidorem, póxniej wypiłam kawę. Wyskoczyłam na chwilę do sklepu po ciasto dla koleżanki i przy okazji zakupiłam kapusniaka, bo tak ładnie mnie prosił ze sklepowej półki. Oczywiście już go zlikwidowałam, teraz mieszka w moim brzuszku. I marzę o lodach, ale takich z bitą śmietana i owocami,a tu nic... w pracy takich atrakcji brak. Mam jeszcze drożdżówkę w szufladce, ale to nie to samo co lody...:-)
 
ja się witam trochę późno, ale czytałam Was już wcześniej - co za tym idzie - nic nie pamiętam:-D:-D
Emih - tak, my też remontujemy, już bliżej niż dalej... ale to mąż z kumplem pracują więc zawsze się to rozwlecze, bo nie ma ciągłości w działaniach :baffled: Np. dziś i jutro nie zrobią nic, potem 2 dni w pracy i tak to się sra za przeproszeniem....
Idę się zająć moim M, może pojedziemy na te obiecane zakupy... się zobaczy ;-)
Obiadu jeszcze nie planuję, bo dopiero wciągnęłam śniadanie...
Miłego dnia Wam życzę kochane - pojawię się później :happy2::happy2:
 
kama - nie zawsze tak bywa, ale dzisiaj faktycznie, pochłonęłabym wszystko:-) za to wczoraj na nic nie miałam smaka, nawet obiadu nie zjadłam, dopiero wieczór jogurt i soczek jednodniowy;-)
 
i w dupę jeżozwierza.... wszystko się posrało ... M jedzie do jakiejś drugiej pracy, nie wie kiedy wróci, i tak zostałam w piżamie na łóżku... On się goli i pewno zaraz będzie się zbierał... 3 dzień samotności mnie czeka.... wrrrrr chyba pójdę spać... i obudzę się dopiero w lipcu...
 
reklama
i w dupę jeżozwierza.... wszystko się posrało ... M jedzie do jakiejś drugiej pracy, nie wie kiedy wróci, i tak zostałam w piżamie na łóżku... On się goli i pewno zaraz będzie się zbierał... 3 dzień samotności mnie czeka.... wrrrrr chyba pójdę spać... i obudzę się dopiero w lipcu...

ta pewno chcialabys!nie a tak dobrze,z nami prosze sie tu użerać a nie przespac do lipca!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry