reklama

Lipiec 2010

A ja dzisiaj coś słabo się czuję-to chyba przez stres że mi ta glukoza wyszła 131 ,ale teraz już wiem że norma do 140 jest.
Boli mnie glowa i mam twardy brzuch-jutro wypytam ginekologa o to.Dlatego teraz leżę już w łóżku i sie obijam.
Kama trzymam kciuki za Twoją koleżanke i jej maluszka!!
Aaa jeszcze miałam wyniki Hiv- na szczescie ujemne, ale jakoś to mi od wczorajszego badania też chodziło po głowie i dzisiaj mam humor do niczego przez to napięcie nerwowe.
 
reklama
moja siostra urodzila sie w 30tc,dodam ze moja mam miala wtedy 43 lata jak byla z nia w ciazy.mala do 36tc przelezala w inkubatorze,pozniej szerg badan bo po urodzeniu miala wylew naszczescie wszystko dobrze sie skonczylo.nie miala zadnych "brakow"rozwijala sie jak rowiesnicy:tak:
ale nie zawsze takie historie koncza sie az tak pomyslnie...
badzmy dobrej mysli:tak:
 
Cześć Dziewczyny!

Ale jestem dziś padnięta po pracy. Coraz gorzej się pracuje :( Chyba naprawdę czas niedługo pomyśleć o l4...

kama - trzymam kciuki za koleżankę. Daj znać jak będziesz coś widziała.
 
Witam:happy2:

Wstyd mi,że nie pisałam.Wybaczcie:zawstydzona/y::sorry2::sorry2::sorry2:
To chyba moja pierwsza tak długa przerwa.
Ashika dziękuję za troskę- to bardzo miłe,że ktoś pamięta.:happy2:

To nie Allegro tak mnie pochłonęło, ostatnio na to też brak mi czasu.Jakoś tak wszystko się nagromadziło,że czasu na nic nie mam.Jak już kiedyś pisałam zwolniliśmy dziewczynę.,która pracowała u nas w sklepie i było to najmądrzejsze co mogliśmy zrobić, bo obroty dziwnym trafem zwiększyły się dwukrotnie.Na ogół w sklepie jest mój brat na zmianę z tatą, ale ostatnio bywało,że musiałam też trochę tam popracować.Poza tym Szymonek wogóle nie chce zostawać z babcią.Płacze jak cho.... i babcia nie daje sobie z nim rady:baffled:Biedny- może czuje,że jakieś zmiany w lipcu się szykuję i nie chce się z nami rozstawać.Odkąd miał tą biegunkę, to już tylko mama i ew.tata dla niego istnieje.A ja nie chcę go odrzucać biorąc pod uwagę,że zostanie zdetronizowany w lipcu i strasznie chciałabym teraz jak najwięcej czasu mu poświęcać.
A tak w ogółe to teraz mnie wątpliwości i potworny strach dopadł jak to będzie.Kocham mała istotkę w brzuchu,ale boję się reakcji Szymonka i jak ja sobie z tym wszystkim poradzę.Teraz nie wiem momentami w co mam ręce włożyć.Oglądałam ostatnio serial "Usta usta" i tam padły takie słowa,że kobieta po urodzeniu dziecka nie ma już życia, a ja przy trójce będę miała delikatnie pisząc przej.....
Dziewczyny,które nie mają jeszcze dzieci moga się teraz wysypiać, nabierać sił na miesiące opieki nad dzieckiem,a ja po prostu nie dam rady.Chciałam mieć trójkę i nie żałuję, ale przeraża mnie ogrom obowiązków i pracy ,który mnie czeka,Wybaczcie te wieczorne smutki, a szczególnie to,że tylko o sobie.Zaraz przysiądę i postaram się nadrobić zaległości
 
Na razie napiszę krótko, a później będzie opis.
JEST SISIOR !!!​
W sumie od tygodni tak przeczuwałam, szłam na usg z cieniem nadziei, że może jednaj się mylę ;-), ale oboje z M. się baaaardzo cieszymy :tak:, tylko co ja biedna pocznę z 3 chłopami w domu :-D.
 
reklama
Geperty GRATULUJĘ SYNUNIA:happy:

Atabe faktycznie wez Nospę i magnez i koniecznie do łóżeczka się połóż.Mnie często brzuch z przemęczenia pobolewa.Zawsze Nospa,magnez i odpoczynek pomaga.Gdyby nie przeszło przez kilka godz. albo bol się nasilił to wal na izbę przyjęć.Mam jednak nadzieję,że nie będzie takiej konieczności.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry