reklama

Lipiec 2010

Emih czasami zdarzaja sie i fajne oferty tanich domeczkow, a jak sie nie uda teraz to na stare lata napewno :-)

tiffi ja równiez uslysałam ze mam lekkie tylozgiecie szyjki, i podobno tak smiesznie ucieka :-)
 
reklama
po obiadku(ogórkowa i nóżki z kuraka z marchewką i groszkiem) i po wizycie w entliczku-pentliczku-wybór mają, ale ceny kosmiczne-czapeczka za 20 zł:szok: monitor oddechu z nianią-600 zł-zdecydowanie wolę allegro:-)

lousie ja od początku ciąży chodzę co 3 tyg do gina, niedługo co 2 tyg, a pod koniec co tydz podobno-na szczęście płaci pracodwaca mój, więc jestem sporo do przodu-chociaż tyle pożytku z niego:-D co do puchnięcia do na razie tylko nóżki i rączki, ale czasami i nie jakoś masakrycznie, obawiam się, że jak temp wzrośnie, może być gorzej:no: paragony zawsze jest podstawą do wyst faktury, terminu nie jestem pewna
kasik ja też mam te fosforany-to nic strasznego, więc nie przejmuj się:-)
tiffi ja od 2 miesięcy biorę magnez razem z żelazem przy śniadanku:sorry:
a co Ashiki i mammi , to smutno bez nich, zwłaszcza, że to moje sąsiadki krakowskie:-(
 
Dziewczyny ja dzisiaj mialam strasznie nerwowy dzien-bałam się tych badań bo robilam Crp, Kreatynine , proby wątrobowe i bilirubinę bo mnie ostatnio wsyztsko swędzi to wolałam przed wizytą sprawdzić czy to nei tak cholestaza od wątroby....
Wszystkei wyniki w normie Crp 4,5 więc tez ładne ale kreatynina jest ponizej normy ale malutko-ale czytam na necie i pisze ze jak jest zle z nerakmi to ona rosnie a jak jest niska to czesto w ciązy i u osób szczupłych...........
Głowa mnie boli od tych nerwów :((ze mnie to jest trudny przypadek -jak idę na badania to zaraz myślę ze wsyztsko wyjdzie źle i ze umrę-kiedyś opiszę to wszystko na naszym wątku-ciezko mi z tą nerwicą żyć , ale muszę dac jakoś radę.........................Ja przez ostanie 3 dni schudlam ponad kilo ,bo juz myślałam o tych badaniach i nie moglam nic z nerwów jeść
Kama fajnie,ze wszystko się udało zaraz poczytam dokładnie ;))
 
madzik ja niestety mam podobne podejście do badań różnych-zawsze zakładam najgorszy wariant niestety:-( najwazniejsze, że wszystko wyszło ok-musisz teraz nadrobić ten kilogram:-D
 
Emih mam nadzieję,że klopoty Twoje skończą się jak najszybciej!!:tak:U mnie też często jest tak,że jak się wali to z każdej strony i wszystko się sypie.:-(
Dziewczyny czy Wy też macie takie gastrofazy,że caly dzień nie możecie się najeść??
Ja już dzisiaj ledwo wysiadlam z samochodu taka bylam napchana. W lustrze już na siebie nie patrzę, bo nawet ramiona mam napompowane:zawstydzona/y:A jak chciałam dzisiaj poćwiczyć z płyty, to mi się DVD zepsuło...
 
Ostatnia edycja:
Z tą szyjką to się skróciła i trochę zmiękła...ale pęcherza płodowego nie widać i jest w sumie oki tyle że mam wypoczywać i dbać o siebie jeszcze bardziej, no i jakby coś się działo to od razu do szpitala, z Piotrusiem też tak miałam i urodzić mogłam w każdej chwili od 36 tygodnia a synek przyszedł na świat w 40 tygodniu...słuchałam serduszka maleństwa. A i spytałam ile jeszcze USG będę miała, na pewno jeszcze 2:tak: ucieszyłam się na tą wiadomość...a teraz odliczam dni do 10 maja:-D:-D:-D mam nadzieje, że już wtedy poznam płeć lokatora:-D
 
Ania_Pestka mam nadzieję,że szybko poznasz płeć , a z tą szyjką sie nie martw skoro lekarz nie panikuje więc chyba nie jest tak źle.Wypoczywaj dużo.
Emih ja też mam nadzieję,że te choroby się od was odczepią-a powiedz spadlo Ci to Crp?
Ja na szczęscie nei puchnę-ale nie chce zapeszać...............
Ewelad no z tym zakaładaniem czarnych scenariuszy to jest masakra-głupie badanei krwi a ja się boję że mi białaczka wyjdzie naprzykład:(((
 
madzik mnie D dyscyplinuje zawsze, bo to optymista wielki:-D ale co się kotłuje w mojej główce to czasami trudne do zniesienia, więc ciąża, wszystkie badania i oczekiwanie to dla mnie piękny, ale i trudny, nerwowy czas
 
Witam Brzuchatki!!
Ja właśnie wróciłam z dlugiego spacerku z M.:)..Pogoda super..Mała daje mi popalić od wczoraj wierci się jak opętana..hehe..Ale mnie dzisiaj ochota na lodziki naszła..właśnie pochłoneliśmy z M. bakaliowo-waniliowe..mniam..
Na szczęście te brązowe upławy już minęły(miałam je przez jeden dzień)...Powiem Wam,że nie wyobrażam sobie jak będe się poruszała do lipca,jak teraz w 6 miesiącu jest już ciężko..hehe...
Idę sie na chwilke zdrzemnąć...Buziaki


Usuwam suwaczek,bo cosik sie nie przesuwa:(...
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja pozałatwiałam wszystko,poklachałam w pracy, dostałam,tzn mały dostał juz prezencik od jednej z kolezanek,która już nie mogła się doczekać i dała prezencik-śliczna poduszke z takim pieskiem maskotką co można go wyciągnąć z tej poduszki i gryzaczek, potem byłam u znajomej,miała pełną torbę od synowej ciuszków do sprzedania,więc małego obkupiłam za grosze,no i potem u pacjentki,jeszcze do konca kwietnia pociągnę

madzia dobrze ze wyniki w porządku :)
emih na szczęście przeszłą ta gorączka u małej,oby tak juz zostało, dziekuję CI za powodzonka ale nie mam wizyty,miałam w czwartek :)
tiffi u mnie tez jest taka zasada,kto gotuje to nie pomywa no i M sie do niej nawet stosuje, no teraz jak siedze w domu a on przyjdzie zmęczony z pracy to i ugotuje i pomyje,ale jak jest sobota czy niedziela to musi pomyć,bo przewaznie ja gotuję
ania pestka odpoczywaj kochana, ja bym tyle czasu nie wytrzymała co do nie znania płci
ewelad ale super pracodawca,płaci za wizyty i ginka? to gdzie Ty to pracujesz że masz sie tak fajnie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry