reklama

Lipiec 2010

witam się wieczorową porą!!!
pospałam sobie troszkę, bo wracając ze sklepu dorwał mnie deszczyk (miałam parasol), ale ogólnie nogi i krocze mnie bolały do chodzenia.
Ja jestem w kropce, jutro robię glukozę, a właśnie jadłam. Nie wiem, czy nie za późno, ale większy problem jest taki, że obawiam się, że jeszcze mogę być głodna i będę znowu jeść...
Supcio- Ty ślicznotko się nie dołuj i nie wkręcaj sobie. Przypominam Ci kochana, że pięknie wyglądasz i ciąża Ci służy.
Emih - ja mam domek w Sosnowcu, ale go sprzedajemy, bo tam to już w ogóle byśmy się z M nie utrzymali. Ale sprzedać dom dzisiaj to nie tak łatwo,,,
Anetko - koleżanki się postarały tak trzymać ;-)
Madzik - ja to bym się chciała stresować i spalać kalorie. Ale mnie stresior łapie tylko w momencie odbioru badań. Ogólnie boję się tylko okulisty, bo mam od zawsze wadę i też lekarz mnie przeraża. Boję się, że idąc na wizytę usłyszę, że znowu mi się wzrok pogorszył. Na pozostałych mam olewkę.
Ania_pestka - 10 maja to już blisko. Ja nawet nie wiem, kiedy mi zrobi kolejne. Mam nadzieję, że prędko, bo chciałabym zobaczyć moją niuńkę.
Mruczka- to Ci dvd. Akurat się spieprzyło w takim momencie. Znając mnie to by zadziałało, ale ja i tak bym nie ćwiczyła:-D
 
reklama
tweenie - jak po szkole rodzenia? przeczytalam dzis, ze niektorczy maja rozwolnienia w reakcji na zelazo, wiec nie bylas wyjatkiem. Teraz wszystko ok?

tiffi - przepraszam, pomylilo mi sie, myslalam, ze Ty jak i ja masz problemy z tarczyca! Stad ta tyroksyna!

kama - jeszcze raz gratulacje, mam nadzieje, ze dzien byl piekny i takim na zawsze pozostanie!

madzik - ciesze sie, ze wyniki ok!

ewelad, madzik - ja tez panikara jestem! choc w ciazy staram sie nie denerwowac!

mysza - ja przed glukoza jadlam dzien wczesniej normalnie, by wyniki nie byly sfalszowane!

emih - mam nadzieje, ze zwalczysz chorobska!! Biedaczysko!

ania -pestka - jak to mozliwe, ze nie znasz jeszcze plci? Podziwiam cierpliwosc!!

Dziewczyny,
musze wam powiedziec, ze jest mi cholernie przykro. Bylam dzis u gina. Wydaje mi sie, ze wszystko zbagatelizowal. Opisze zaraz na wizytach moje przezycia by tu nie zasmiecac, ale generalnie czuje sie olana... :( wydaje mi sie dlatego, ze zapytana powiedzialam, ze nie bede rodzic w prywatnym szpitalu Medicover, gdzie on przyjmuje porody... - niestety nie stac mnie na wydatek bagatela 12 tysi :( eh! Natepna wizyte mam dopiero 24 maja, bo sa ogromne problemy z zapisami do niego, a wcale mnie nie uspokoil w niczym... :(
 
Ostatnia edycja:
anetka pracodawca płaci w tym sensie, że taki jest socjal u mnie w pracy-tzn.pakiet w prywatnej klinice, to super sprawa, ale wiele korporacji i firm tak robi, a pracuję w banku:-) i chociaż tyle zyskam z tego mojego superpracodawcy na pożegnanie:-)
 
Anetka fajne koleżanki :))Pracowity dzien mialaś-ja dzisiaj nie zrobilam nic poza wizytą w laboratorium.
Jutro muszę z M jechać na zakupy do Reala , ale obkupię się w truskawki w kubku hihi
Mysza ja przed glukozą najadłam się na noc tyle słodyczy że i tak cud że wyszła w normie hihi
Miluszka ważne ,że z dzidzią wszytsko ok-a kołatania zdarzają się w ciąży i to jest normalka.....
Ja już w łożku leżę i wypoczywam tylko nie wiem po czym :))
 
pomalowałam sobie pazurki i teraz nie mogę posprzątać kuchni, bo szkoda mi lakieru :-D
Jutro M to zrobi, bo ja będę zdychająca po glukozie.
Kurcze nic w tej telewizji nie leci i chyba się zanudzę. A M kończy dopiero o 23.
Na Allegro to już chyba znam wszystkie aukcje :-)
No właśnie Madzik ja wsunęłam przed chwilą prince polo. Mam jeszcze jedno na później. Mam nadzieję, że wyniki będą w normie. Przeraża mnie, że będę musiała spędzić w tej przychodni tyle czasu, kiedy normalnie spałabym sobie w łóżeczku.
 
mysza czyzbym to ja Ci tej ochoty na pieczona rybke narobila??? :-D
a jakby jedzenie dzien przed bylo przeciwwskazaniem do robienia badania glukozy to zadna z nas by chyba tego badania nie zrobila :-D:-D:-D

kropa ja wiem o tej soli i o glutaminianie. i podczas gdy soli niestety naduzywam, tak glutaminian u mnie rzadko. dan typu gotowce/w proszku nie jadam praktycznie. warzywko i spolka tez raz na ruski rok. za to rosolki instant zawsze uzywam...oprocz wywaru z warzyw i mieska. musze tez zarzucic. dzieki :-)

jedyneczka odpocznij troszke szalencze ;-)

ania_pestka to uwazaj na siebie...nie chce bluznic ale gin to teraz niczym bog dla nas...

kasik to super ze wyniki sie poprawily...troche wypoczynku i l4 i od razu lepiej-same stresy od tej roboty tylko i choroby...;-) :-) a o fosforanach nic nie wiem...

madzik widze ze twoje badania tez luzik. to dobrze :-) i nie stresuj sie tak ty nasz nerwusku :-):-p

tiffi to zakupie chyba te papilotki bo to tansza i bardziej oszczedna wersja (chodzi mi o przestrzen w sensie miejsce). juz powiedzialam M-kowi o tych odliczeniach i zamierzamy wymienic te rachunki-w przyszlym roku moze odliczymy-ale dzieki za podpowiedz :tak: rozbawilas mnie opowiescia o "smiesznej" szyjce :-D:-D:-D

supcio nie doluj sie-ja tez mam dola jezeli chodzi o wyglad ale to tak falami nachodzi mnie. za to Ty powodow nie masz-jestes ladniutka. a one niech sobie chodza opalone-za to nie beda mialy takich malenkich skarbkow jak my, a-ha!!!

kama
az sie przyjemnie czyta twojego posta-pelnego szczescia i radosci-tak trzymaj dziewczyno :-) :-):tak::tak:

emih
to moze do mamy pojedz na te dni trudniejsze-nie mozesz teraz sama byc i sobie sama ze wszystkim radzic...

ewelad to chyba ja cos czuje ze tez bede tak chodzic czesto...a co do ogorkowej...hmmmm...juz wiem jaka bedzie kolejna moja zupa :-D:-D:-D

mruczka
ja nie mam jakiegos specjalnie wiekszego apetytu...jem tyle co przed ciaza i nei mam w zasadzie zachcianek...czemu wiec tyje az tak...???:-(:-(:-(

anetka to troche lupow zdobylas na wyprawie dzsiejszej dla bejbika :-D:tak: ah ty pracusiu-az mi wstyd za bycie leniwcem...

miluszka
tez kiedys mialam jedna taka wizyte z ktorej bylam kompletnie niezadowolona...czasem tak sie zdarza... a moze gin tez mial gorszy dzien...


ja tez juz po wizycie....opisalam w watku tematycznym. mam fote raczki misiaczka mojego (bawil sie pepowina gluptas :-D) ale dzis nie zeskanuje-ani jutro. ale jutro zrobie fote. :-). zjadlam zupe i truskawki ze smietana (a raczej konserwanty ze smietana) pyyyyycha. jak zwykle zostawilam karte ciazy u gina i musielismy sie wracac-dobrze ze daleko nie odjechalismy. ide sie zaraz uwalic na wyrku. gin kazal wiec go slucham :-D:-D:-D
 
moje wyniki
odczyn zasadowy <nie wiem dlaczego>
c.gat 1019 <pierwszy raz taki>
białko 0,8 g/l
nabłonki 1płaskie, 1-2 okrągłe
krwinki białe 1-2
skł min. 1 kr.szczaw., liczne bakterie, śluz obfity

generalnie to wiem, ze to białko jest złym objawem....reszta chyba taka może być...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry