ania pestka o ile cię zrozumiałam to w szpitalu miałaś rożek tylko (z przykrycia) a kocyk na wypis czy tak???
agatka no wszystko zależy od dnia, moja gin mówi, że szpitale sa z gumy i mogą się rozciągnąć, chodziło o to, że niektóre szpitale mają sale np. jedynki wolne, albo sale dodatkowo płatne i nie chca ich wykorzystywać i np zrobić z tego sali 2 osobowej tylko mówią że nie ma miejsca. Ja myślę, że jakoś to będzie
jedyneczka no właśnie olbrzymim plusem SR jest taka świadomość co to znaczy dobrze oddychać co robić kiedy są skurcze a jak odpoczywać kiedy ich nie ma. Kolor to czerwony (chyba energy się nazywa). Jakoś się tak zafiksowałam na czerwony, taki pozytywny, jeszcze lubię niebieski (lubię też czarny ale stwierdziłam, ze to chyba przesada). Cieszę się, że mam z głowy, dokonałam też przelewu za kosz więc pewnie za jakiś tydzień przyjedzie do mnie
Oj wiem, że można się wkurzyć jak faceci tak reagują człowiek coś załatwia stara się a tu jeszcze ochrzan, że źle, że nie tak. Kurde i kto tu jest w ciąży.
Jedyneczko ja to czasem tak trochę się martwię o ciebie, że ty jakoś tak mało się oszczędzasz a jeszcze te nerwy, echh
mysza widzę, że jakiś słaby masz humor, ale dla poprawy nastroju ładna pogoda się zrobiła, może jakiś spacer, jakaś przyjemność
cynamonka kurde zapelenie oskrzeli no to nieźle cię dopadło. No to nie pozostaje ci nic innego jak kuracja, zdrowiej!
magdzia u mnie śluz nie tylko po sikaniu czasem jak sobie siedzę to czuję, więc u mnie nawet częściej, ale jestem spokojna bo czytałam w jakiejś gazecie, w książkach i jeszcze gin potwierdziła. Co do ucisku to moja ciśnie na pęcherz równo i chyba na szyjkę, więc u mnie to już trwa sporo czasu, ale ginka mówi, ze jest ok więc pewnie u ciebie jest tak samo
Poszłam na zakupy z przekonaniem wezmę tylko najpotrzebniejsze rzeczy by nie dźwigać. Poszłam do Pepco zakupiłam półśpiochy i pajaca, byłam w rossmanie po jakieś pierdoły i widziałam ceny pieluch al nie wiem czy to dobra cena: pampers new born (te żółte opakowanie, 98szt) 42,99zł a te białe 54zł (chyba sensitive). Oczywiście jeszcze poszłam na zakupy spożywcze, wystałam się w kolejce po wedlinę, myślicie, że ktokolwiek zareagował,a jakoś w tym sklepie nie ma żadnych oznakować co do "przywilejów kobiet w ciąży", ale mają świeżą i dobrą wędlinę więc stałam, potem jeszcze kupiłam kapustę, pomidory, truskawki i myślałam, że nie dojdę do domu. Wiem powinnam dostać lanie, ale zakładałam, że to nie waży tyle.
Na obiad zjadłam kluchy z truskawkami (taki test, potem pomiar cukru trzymajcie kciuki by nie był wysoki). Co prawda truskawki mało słodkie, a cukru nie dosypywałam, więc nie było takie dobre, ale to jednak truskawy.
Strasznie się zmęczyłam tymi zakupami, oczywiście M mówił, żebym nie targała tyle, ale jutro dzień wolny, sklepy zamknięte, dzisiaj po pracy jedziemy na szkołę rodzenia a potem jeszcze musimy zajrzeć do fachmanów, więc niby kiedy mielibyśmy zrobić te zakupy.
Rozmawiałam z moją szefową i za dodatkową pracę już mogę wystawić rachunek (znaczy mój M wystawia fakturę), cieszę się bardzo bo to dodatkowa kasa. Ale ładna pogoda się zrobiła, oby tak się utrzymało