reklama

Lipiec 2010

reklama
pospalam troche ale mam nadal mega len ia i nic mi sie nie chce sprzatac wogole. A za chwile po Młoda do przedszkola i zakupki.

Co do rocznicy ślubu to u nas bedzie 22 czerwca ósma a ja akurat bede tak w 38 tyg ciąży wiec moze moze. HII


Buziaczki dla was
 
a ja dalej g**** wiem.... jestem mega zła. na moje pytania czy naturalnie czy cesarka ordynator odpowiada - najlepiej oczywiście naturalnie...tyle to ja tez wiem, ale chce wiedziec jak będzie a oni nie wiedzą... lekarka mówi, że miała mnie wypuścić w piątek, po zakończeniu 36 tyg, ale jest "zaborcza" jak to sie określiła i chce mnie zostawić na kolejny tydzień....czekam cały czas dzisiaj na usg, zeby zobaczyć przepływy, bo ostatni raz były robione w środe, no i czekam....kurna, wiem, że wszystko dla dobra dziecka, ale powoli wysiadam...albo dziś mam chwilowy zjazd nastroju, bo jak zwykle za dużo sobie nawyobrażałam...marzy mi się choć jeden dzień w domu... buuu
louisa,oby Cię wypuścili!
 
no to dobrze ze u nas rocznica 21 03 bo troche bym poczekała:-D
ewentualnie mogłabym urodzic 13 07 w moje urodziny lub urodziny Filipka albo Patryka 18 i 19 07 ,dobrze ze mój M nie jest z lipca bo by było przegiecie a w sumie to nawet smiem watpic czy sie dokulam chociazby do konca czerwca
 
Witajcie po chwilowej nieobecności miałam gości i było troszke zamieszania ostatnio. Mam ostatnio jakiś zły humor nic mi sie nie chce nic mnie nie cieszy jednym słowem wszystko mam w d.... Najchętniej bym sie jakoś wyżyła poszła pograć wtenisa albo wypiła coś z duża zawartością % i poszła spać:-). Rwa ustąpiła poza tym chodze jakaś ociążała w nic sie nie mieszcze nie wiem czy opłaca sie już coś kupować :-(.Postaram sie was nadrobić choć bedzie to ciężkie :P
 
u mnie lipiec też zawalony. Ja to bym chciała, żeby malutka się gdzieś w swoje oddzielne święto wpasowała. W końcu to ma być wyjątkowy dla niej dzień. Nie chcę podpinki pod coś tam. Ale będzie ciężko :-D
Nogi mi wchodzą do poopy. Usiadłam, żeby mieć chwilę spokoju to się pasożyt w brzuchu uruchamia :-)
Na obiad robię na szybko frytki, bo nie chce mi się nic innego.
Chyba zaraz będzie lało. Duchota straszna i już pokropiwało.
 
Mysza u nas też duchota, że padnę zaraz. Nie jest gorąco, tylko nie ma czym oddychać... A co do deszczu, spadły 3 krople i już po wielkim deszczu, ehh

na późne drugie śniadanie wciągnęłam kaktusa, a na obiad czereśnie i truskawki, mniammmmmmmmmmmm:-)
 
ja troszkę uprzątnełąm, uprałam i zrobiłam racuchy-kam, anetka-przepis wypas!!! dałam więcej jabłek i po prostu pycha, nawet D się zachwycał, jakie wspaniałe!!! ja nie jadłam od 10 lat chyba, bo myślałam, że o b.trudne, a dzięi Wam przypomniałam sobie smak dzieciństwa:-D nasmażyłam mnóstwo i będę jeść, aż się porzygam, a co:-D nawet myślałam, czy by teściowej nie spakować trochę, ale taka ze mnie żyła, że mi szkoda:-D

ponadto idę do dentysty na 17:-( umówiłam D, bo go ząb bolał, ale on woli jednak iść do swojej i tak głupio mi teraz zrezygnować i D mnie wygania-już pójdę z takim zaczątkiem dziureczki minimini, mam nadzieję, że nie będzie boleć, ale zaczątki sraczki strachowej już są:-D

louise trzymam kciuki, żeby terroryści szpitalni Cię uwolnili:-)
Maruśka rozumiem nerwa, ale tylko Twoje dobre nastawienie może Cię uratować kochana:-)
 
ewelad skąd ja to znam... każda wizyta to czyszczenie jelit. Ale przynajmniej zaoszczędzę na specjalnych zabiegach :-D

i się wkurzyłam, odestałam w ogonku na poczcie, bo dotarły w końcu kupione kiedyś tam na allegro śpioszki i 2/4 mają plamki. ja rozumiem, że jak kupuję ubranka jako używane, to widać, że to nie nówka, ale jak ktoś pisze, że są w stanie bardzo dobrym lub idealnym, a dostaję ubranko w ciapki, a w dodatku całe w sierści to porażka jakaś. Nie są to jakieś wielkie plamy, ale są :wściekła/y: napisałam do tej kobiety i zobaczymy, co ona na to...
 
reklama
my tez po obiadku:)
ewelad ciesze sie ze smakowaly,dobrze ze dodalas wiecej jablek.ja identycznie reaguje na dentyste i praktycznie kazdego innego lekarza.
jedyneczka to ci mala strachu napedzila,jak dzamena pisze na drugi raz w dupsko i po sprawie;-)moja dzisiaj az za aktywna,jakies tance sobie urzadza.
tweenie tez sie wkurzam jak pisza stan idealny a w rzezcywistosci jest inaczej,tez mi sie tak zdarzylo i dostalam polowe kaski spowrotem a po plamkach ani sladu.

zabralam sie za porzadki,idzie mi opornie,mam nadzieje ze do planowanego porodu sie wyrobie;-)poki co zmykam szorowac piekarnik.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry