Podobniez tak człowiek sie na cos napali tak bardzo, to pozniej działa złośliwość losu. To jak z zajściem w ciążę- człowiek chce i liczy dni, tygodnie, lata... A jak nie mysli o tym to nagle okazuje sie ze wpadl i nie wazne ze prawdopodobnie nie zabezpieczal sie przez rok czy dwa. Wiec mysza- wypakowujemy torbę i na miasto
zobaczysz jak szybko urodzisz. Moze jakis męski striptiz w jakimś klubie? 
Ja sobie siedze w wannie i nie wiem czy dojde dzisiaj do komputera bo brat z m wciagneli sobie jakąś strzelanke i graja w nia jak 6-latki, a ile przy tym u nich emocji! Hahaha to co bedzie jak Tymek dostanie jakis samochodzik zdalnie sterowany albo kolejkę? Bedzie sie patrzył a tata ze szwagrami bedzie sie bawił hahaha ach ci faceci.
Tiffi- jestem z ciebie dumna
Ja sobie siedze w wannie i nie wiem czy dojde dzisiaj do komputera bo brat z m wciagneli sobie jakąś strzelanke i graja w nia jak 6-latki, a ile przy tym u nich emocji! Hahaha to co bedzie jak Tymek dostanie jakis samochodzik zdalnie sterowany albo kolejkę? Bedzie sie patrzył a tata ze szwagrami bedzie sie bawił hahaha ach ci faceci.
Tiffi- jestem z ciebie dumna
Jakoś nam się niespecjalnie spieszy... W ogóle w poniedziałek malujemy przedpokój. Przynajmniej człowiek nie będzie tyle myślał. 

Mała się pręży jak nie wiem i skurczyki mam ale takie co 15-30 minut więc chyba to nie to ale i tak nagotowałam pychot i się prawie modliłam żebym zdążyła to zjeść
jak ochłone zjem truskawy i arbuzika 
- masakra normalnie, co innym do tego kiedy urodzę...to nie ode mnie zależy a to w końcu NASZE dziecko, jak nie mają na kogo sobie popatrzeć to niech sami sobie zrobią 

Jak się czujesz??