hello:-)
korzystam z chwili wolnego, bo moja mama zabrała Małego na plac zabaw i zaraz pędzę do nich bo się stęskniłam za miom syneczkiem (wyszli 10 minut temu

i żeby nie było, widzę ich z okna

)
u nas noc średnia, Młody co dwie godziny się budził, nawet nie tyle, że płakał, ale ssał swoje rączyny-głodomór jeden..
mama dziś przyszłą, bo zorganizowałam akcje :farbowanie moich włosów"

jakimś cudem się udało, choć w trakcie Marcello się obudził, a co, niech matka sobie na za wiele nie pozwala hehe no,ale koniec końców się udało, tylko muszę jeszcze zadzwonić i do fryzjera się umówić, tylko nie wiem, jak tu się umawiać na konkretną godzinę, skoro z dzieckiem niegdy nic nie wiadomo..
ewelad kurza dupka, ja miałam dziś iść wziąć wniosek do żłobka, ale się nie wyrobiłam, a wydają tylko w środy od 9-10.30.

Ostatnio byłam o 10.50 to mi pani dyrektor nie wydała, bo mówi, że to za dużo roboty, na co ja, że mam trzytygodniowe dziecko, że już po 8 miałam z domu wychodzić, no ale Mały płakał i nie było jak.. na co ona, że mam przyjść za tydz w wyznaczonych godzinach

no w mordę jeża, i dzisiaj jest to za tydz i znowu przepadło
ok, lecę do synusia:-)