Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja za to nie spałam przez całą noc, bo co chwila do niej zaglądałam, czy nie za ciepło/za zimno, czy oddycha, czy coś tam... 
No została kropla bo nie umie zlizać z tej łyżeczki (muszę kupić inną ale nie mam kiedy wyskoczyć:-() ale dwie przyjęła a ja cała noc w panice czy jej nie zaszkodzi:-( Czytam i niby mam świadomość że to nic strasznego ale ja panikara i w ogóle co za pomroczność mnie dopadła
Taka narwana jestem czasem. A niunia ostatni raz jadła o 23ej a od 3ej w nocy budziła się bo prężyła i puszczała bąki. I taka maruda wstała, widać że ją wierciło coś w brzuszku. Ale doszłam że zjadłam ok. 17-18ej grochówkę winiary no to pewnie ta grochówa
I jeszcze marcepana kawał w czekoladzie:-(Mam nadzieję że jej nie zaszkodziłam tą witaminą D:-(I nie wzywamy lekarki bo M mówi że dużo lepiej jest widać i żeby w poniedziałek ją wezwać jak może już będzie całkiem oki i na szczepienie umówimy kiedy radzi przyjść. Rano kaszle po śnie i potem po syropie ale słychać że się odrywa flegmina . Jakby coś było nie tak to jutro lub w niedziele też można ją wezwać. Fajnie, wstała po 20 minutach drzemki
Emi pojechała do taty rano więc sama jestem z niunią ale pewnie się z nią nudzić nie będę
a ja mówię jak menel alkoholik tak mam gardło zaprawione
kurcze czytałam wczoraj w necie i ponoć jest ten zasiłek, może to chodzi jak się po macierzyńskim pracuje jeszcze długo i dopiero ewentualnie idzie na bezrobotne? Mnie się umowa kończy 31. 03 więc do tego czasu biorę wychowawczy jeszcze 2 miesiące.
Jak Cię niepokoi idź, ja panikara to bym poszła

moja też niezbyt ruchawa
A starsza siedziała jak miała 7 właśnie dopiero i nie raczkowała wcale tylko pewnego dnia wstała przy meblach i poszła


Nie chciałam ruszać, no bo ona mała, ale ostatnio już wyszedł na zewnątrz i się ususzył :-) więc zdrapałam. Teraz jest zaczerwienie. Oby się zagoiło, bo Perla już myślała, że Nina taka dżaga i ma pieprzyk w takim miejscu :-)
u nas w PUP tez siedza tam jak by za kare siedzialy nie cierpie takich bab.
He he dobre z tym praniem
Nie denerwuj się zdrowia i urody szkoda
Mój też luzak w kwestii porządków, dałam na luz bo bym oci.......a
Powodzenia z pracą M! Moja też dostaje wszystko pod nos ledwie kwęknie i powiedziałam dziś koniec z tym, zostawiłam na macie i wyszłam lipiąc zza drzwi
No bo na łóżku rozłożonym, na podłodze mam za zimno
No i zapłakała ale że mnie nie widziała zajęła się zabawkami, Jedynie się popłakała jak za zabawką z pleców na brzuch się majgnęła ale zaraz wróciła na plecy

Albo Natalka tak pięknie współpracuje bo u mnie jeden małą rozśmiesza i jak buzie otworzy drugi ciach łyżkę z witaminą
A jak jestem sama to daję jej do łapek coś według niej potencjalnie pysznego (np. pilot
) i jak ona chce go wszamać ja wtedy korzystam z otwartej buzi
Dawałam bioaron tez starszej w takich okresach zachorowań i przy przeziębieniach i chyba dopiero od roku nie daję bo teraz daję noworutin junior i rutinoscorbin. Ale myslę że to dobra rzecz bo mi wcale prawie nie chorowała a jak już to bez antybiotyku przechodziło więc może się właśnie bioaron przyczynił. Ale u niej akurat apetytu nie pobudziło
Będzie gotowy makaron z sosem z mrożonki z lidla, bardzo dobry, polecam;-)
A w ogóle to myślę że są mądrzejsze już i ciekawe świata i choć padają czasem na pyszczek to szkoda im zasnąć , przyuważyłam to u mojej i mamy polewkę z M
No ale chwila śmiechu a potem się z nią bujamy bo sama nie wie co ze sobą zrobić bo zmęczona a spać nie będzie
I też miewa noce że się budzi i popłakuje przez sen, no dziś pewnie po mojej grochówie:-(Musimy długo się z nią bawić na siedząco, smoka czasem już żuje wtedy i jak mocno się zmęczy i pokłada wtedy bach kładziemy się i szybko podmieniam smoka na cycucha , załapuje, poje, potem znów smok i zasypia dopiero
Może i mandarynka Martynce dokuczyła, chyba raczej nie z głodu takie mecyje. Może chyba być że czasem jeszcze kolka dokuczy bo w sumie to gazy i czasem mocno cisną też dorosłego.
6 miesięcy to trudny wiek żeby nauczyć samodzielnego spania i będzie coraz gorzej więc my póki co my dajemy za wygraną
Tzn. mówię czasem w złości do małej że jak wyzdrowieje to do łóżeczka trafi a M się tylko śmieje bo wie że tylko tak wygrażam