kropa to wyglada jakby mała zafiksowała się na temat Radka i raczej nic nie poradzisz, jak tylko czekać aż z czasem minie. Dzieci czasami tak mają, czegoś się raz wystraszą, może kiedyś Radzio coś niespodziewanie zrobił, co tamtą małą wystaraszyło i teraz reaguje irracjonalnym lękiem na kiwanie palcem, bądź samo zbliżanie się Radka.
Myślę, że można spróbować tłumaczyć Radkowi, że tamta dziewczynka się go boi, że czasami tak jest, że ktoś kogoś nie lubi, ale on i tak jest fajnym chłopcem itp., a jednoczesniej porozmawiać z mamą dziewczynki i spróbowac skłonić ją, żeby też z swojej strony tłumaczyła dziecku, że nie ma się co bać takich sytuacji.
Przecież nie możesz unikać placu zabaw!!! To ze szkoda dla Radka. Tam są też inne dzieci z którymi może się bawić. Jeżeli nie robi krzywdy tamtej dziewczynce, to ja bym nie rezygnowała z palcu zabaw, a wręcz przeciwnie. jeżeli mama tamtej dziewczynki nie potrafi poradzić sobie z lękami córki w stosunku do innych dzieci, to niech ona unika placu zabaw, a nie Ty.
Mi się tak widzi, bo z tego co piszesz, Radek nie daje podstaw do leków tej swojej koleżance, skoro lęki sa irracjonalne, to nie ma sensu izolować Twojego własnego dziecka. A, że patrzy na Ciebie krzywo mama dziewczynki, to trudno, niech sobie patrzy.