marta ja nigdy nie byłam sportsmenka, zwłaszcza, że szczupłą figurę miałam w genach, to nie było się po co wysilać, teraz sie mści

a jaka jest różnica między zaczepianiem do siodełka a do ramy?
My tylko patrzyliśmy, żeby łatwo się sciągało, bo M lubi na rowerze do pracy jechać (choć wygląda cudacznie w garniturze) no i musi miec bagażnik, bo do niego zaczepia sakwy, a te torby na kierownice sa za male
a ty masz bagaznik?
ja już Gosię bez pampka na noc kładę, jesteśmy pampersoniezależni
skrzat moja też mało gada, w tym sensie, że ma dużo mniejszy zasób słów niż forumowe dzieci, bo buzia to jej sie nie zamyka. Pediatra na bilansie powiedziała za to, że bardzo ładnie, że zdania już buduje, więc myśle, że to ja mam zbyt duże oczekiwania, bo jak naczytam sie tu, że dzieci wierszyki mówią, to mi mało. A przeciez dzieciaki są różne
eijf mój M też na więcej pozwala, niż ja bym się zdecydowałą, ale myślę, że jest w tym jednak plus, bo potem okazuje sie że dziecko bez problemu daje sobie radę, a nadopiekuńcza mama hamowałaby rozwój dziecka

nieraz już sie na tym łapałam
tylko uważajcie z tymi slizgawkami, żeby dać małej dużo więcej czasu na zjazd niż dorosłemu, bo ja miałam nieprzyjemną przygodę z moim Mkiem. Kiedyś we mnie wjechał pod koniez tunelu. Ciemno jak w d..., a tu nagle coś we mnie przywaliło

prześlizgnął się bokiem, ale i tak miałam niezłe siniaki. Poszło o to, że on cieższy, wiec jechał szybko, a ja lżejsza i jakoś tak usiadłam, że w ogóle nie miałam pędu, a pod koniec tunelu zwalniałam. Szybciej się jedzie na leząco, wolniej na siedząco i takie tam. Teraz mam trochę obaw przed tunelami i panikuję jak zwalaniam (tak bezwolnie)
elmoo miłego urlopu!
kropa takie panie to chyba w ogóle nie powinny zajmować sie pediatrią, u nas w przychodni sa trzy i wszystkie mają podejście do dzieci, sa delikatne i cierpliwe, ale Gosia ma swoją ulubioną i do niej zawsze chodzimy. Zawsze zagaduje cichym spokojnym tonem, glaszcze dziecko po brzuszku, skupia na nim całą swoją uwagę, zachowuje się niczym mama, a nie obca osoba, która tylko wykonyje swoją pracę.
Dobrze, ze chociaż dała skierowania, to z wynikami pójdziesz już do swojej sprawdzonej pediatry, ale chyba lepiej żebyś zabrała Radzia na ponowne badanie, ale już u "starej" doktorki