reklama

Lipiec 2010

emih - może nie od razu entuzjazm. Pierwszy szok był raczej mały jak na nich :-) o tyle mi lepiej mam, zachowali się bardzo w porządku i bardzo chcą pomóc na tyle ile mogą. Nie wiem tylko co do rodziców mojego Miśka :dry: jakoś nie wierze że postawią się odpowiednio w tej sytuacji ale mam nadzieję że się mylę:-).

Dzisiaj ogólnie samopoczucie dobre tylko wielka senność,:-) a wy dziewczyny jak mija wam dzień?

:-) U mnie ok, tylko głodna jestem jak wilk cały dzień, a na kolacje zjadłam więcej od mojego męża:szok:
 
reklama
Wiecie co dziewczyny ja przerzucam się teraz na mięso wędzone przez moich rodziców mam ten komfort że mogę sobie pozwolić na wyeliminowanie konserwantów zawartych w kupnej wędlince :-D:-D. Zawsze to jakiś plusiki dla maluszka musimy dbać o to co jemu bo i on to przecież z nami je :-D:-D:-D. Właśnie zaraz wyjmą mi świeżą wędlinkę i nie mogę się doczekać bo głodna jak wilk jestem :-D:-D:-D.
 
Dzieki wszystkim za milutkie powitanie:-)
rybkabial ja rowniez staram sie uwazac na to co jem.Zazdroszcze Ci tych wedlinek;-) Ja staram sie kupowac wedliny nie faszerowane konserwantami, tylko sa dosyc drogie ponad 30 zl za kg, tylko nie wiadomo, czy faktycznie nie dodaja chemii.
Jem tez wiecej owocow i warzyw niz normalnie. Najgorzej jest z rezygnacja z kofeiny bo niestety mało sypiam .Myślicie, że jedna kawa dziennie szkodzi fasolce?
Pozdrowionka:-)
 
Rybkabiał- ty szcześciaro :cool2: Lekarz moje kuzynki powiedział jej w ciąży (po tym jak przytyła 25kg specjalnie nie rozpychając sobie żołądka) że w tych czasach za nadmiar kg odpowiadają kkonserwanty która są praktycznie w każdym jedzeniu zakupionym ze sklepowej półki :wściekła/y:
 
Najgorzej jest z rezygnacja z kofeiny bo niestety mało sypiam .Myślicie, że jedna kawa dziennie szkodzi fasolce?
Pozdrowionka:-)
JA prawdę mówiąc piję 2 kawy dziennie tyle że z płaskiej łyżeczki... Lekarz w poprzedniej ciązy mi powiedział: bez przesady- ciąża to nie choroba- i pozwolił na kubek dobrej kawy albo dwóch słąbych a nawet pół kieliszka czerwonego wina- niby pod kątem anemii :szok:
Dla mnie najgorszym bólem jest... rzucenie palenia :zawstydzona/y:
 
NUTELLA gratuluję bliźniaków
a ja dziś zrobiłam sobie tescik chyba tylko po to żeby zobaczyc dwie wyraźne krechy
i zobaczyła i czekam na wtorkową wizytę bedzie równe 5tc mam nadzieje że coś już zobaczymy
zmykam spać dobrej nocki lipcóweczki
 
ja zawsze dzien zaczynam od kawy z mlekiem..owszem teraz staram sie juz nie na pusty zoladek jak zawsze pijam...ale u mnie poki co odwrotnie-jak w poprzedniej ciazy brak apetytu...ale to na plus, bo z Duska przytylam jedynie 10 kg..oby i teraz sie tak udalo.
Witam nowe mamuski:-)Gratuluje nam wszystkim!:-) i zycze spokojnych miesiecy! :tak::tak::tak:
 
Dziekuje za gratki dziewczyny :)

Rusalka u mnie w rodzienie nie bylo takiego przypadku, ale tesciowa miala blizniaki.

Gratulacje:-D:-D podwójne gratulacje:-):-) mam nadzieję, ze to nie działa w ten sposób, że co kolejne usg to znajduje się kolejny dzidziuś;-)
Dacie radę w końcu szczęscia nigdy nie za wiele:-D
Atabe, tez mam taka nadzieje, bo maz mi chyba z domu zwieje jak by bylo wiecej niz 2 :D
Witam nowe mamy :)
 
reklama
U mnie mama boi się że mogę mieć tendencję do tycia :-p. Dlatego no cóż muszę jakoś temu przeciw działać chyba im szybciej tym lepiej. Najgorsze jest to że kocham pizze taką z De grasso ale chyba raz na jakiś czas się skusze. W ogólę od czasu domniemanego zaplodnienia mam wielką ochotę na kukurydze w każdej postaci a zawsze wczesniej z każdego dania wybierałam :-p. Zastanawiam się czy to moja podświadomość czy zachcianki ciążowe :-p.

Ja problemu z kawką ani innym szkodliwymi napojami nie mam na szczęscie jedyne co pijam to woda i herbata i to słaba :-D. Nie lubię za to przetworów mlecznych kefirów mleka jogurtów ale będę musiała się przyzwyczajać bo czytałam że jest ważna w diecie przyszłej mamusi ;-).

Ech coś mi ta wendlinka nie chce się uwędzić :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry