reklama

Lipiec 2010

reklama
z tym sprawdzaniem czy dziecko oddycha to ja dlugo miałam i nie tylko w nocy ale w dzień też, zresztą do dzisiaj jak mi mała za długo śpi to już jestem nerwowa.
A kolki to tak jak dziewczyny pisały stała pora, dziecko strasznie placze, pręży się jest nie do uspokojenia) Wtedy warto mieć pod ręką M. Ja po calym dniu z małą naprawde nie miałam juz nerów na uspakajanie dziecka przez 3 godz .
 
Widzę temat mężczyzn, a ja mam tak, że całe życie trafiałam na dobrych facetów, naprawdę dobrych, uczciwych, takich którzy o mnie dbał i szanowali i miałam problem z wyborem :-) Mój mąż to naprawdę fajny facet, oczywiście nie jest to jakiś ideał, ale naprawdę nie mam na co narzekać. Wylewny to on nie jest w słowach, ale w okazywaniu uczuć to chyba bardziej niż ja
geperty no to masz niezły argument z tą pępowiną, podoba mi się

Oj dziewczyny ja dzisiaj jestem jakaś taka jakaś, generalnie muli mnie i brzuch mnie boli, chyba zmęczona jestem, muszę odpocząć
 
no właśnie, myślę, czy dzidzia powinna spać z rodzicami w łóżku? pewnie lepiej się wtedy w nocy karmi, ale z drugiej strony przecież nie jest tak, że dziecko jest ważniejsze od związku, od partnera, że przecież facet nie może zejść na drugi plan?
 
no właśnie, myślę, czy dzidzia powinna spać z rodzicami w łóżku? pewnie lepiej się wtedy w nocy karmi, ale z drugiej strony przecież nie jest tak, że dziecko jest ważniejsze od związku, od partnera, że przecież facet nie może zejść na drugi plan?
nie ma jednoznacznej odpowiedzi...
jest to wygodne jesli karmi sie piersia czesto w nocy, ale z 2 strony dziecko sie przyzwyczaja do spania z rodzicami i potem jest dramat zeby przeniesc dziecko do swojego lozeczka (przechodzilam to miesiac temu), no i oczywiscie o bliskosci z partnerem nie ma mowy i moze sie czuc odrzucony! moj chyba sie tak troche czul...
w UK praktykuje sie tak ze dziecko cyca w nocy i ewentualnie wtedy spi z rodzicami do max. 6 miesiecy!
 
Maruśka w połogu i tak na figlowanie raczej pozwolić sobie nie można.Wiem,że jest wiele przeciwników spania z dzieckiem,ale w pierwszych tygodniach to naprawdę błogosławieństwo.:tak:Po całym dniu opieki na dzidzią,gdybym miała co 2 godz(tak często jadł Szymek na początku).wstawać na 10-15 min.to bym chyba oszalała.A tak-dawałam cyca i nieraz przysypiałam:zawstydzona/y::sorry2:To jak dla mnie najwygodniejsze rozwiązanie:sorry2:
 
Maruśka ja też z moją kruszyną spałam w łóziu, a raczej ona z nami do 4 mies, póxnie juz spała w łózeczku i kolejne maleństwo też na poczatku będzie spalo z nami.
A tera juz mówie Wsszystkim dobranoc i miłych snów
 
no właśnie, żeby się nie przyzwyczaiło, żeby nie przesadzić z tym spaniem w łóżku... no własnie nad takimi sprawami się zastanawiam, skąd ja będę wiedziała co robić?? :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry