reklama

Lipiec 2010

jak ja mało o dzieciach wiem... z maluszków parę razy nosiłam na rękach siostrzeńca, jedną nockę z nim przesiedziałam, budził się co 3 godz, a jak o 6 rano czułam się nieprzytomna jak po imprezie sylwestrowej... odsypiałam później do 14. no i jaka matka ze mnie będzie??? nauczę się wszystkiego, prawda????
 
reklama
Ja to sie niewyspania nie boje tylko tego ze bede miala leki ze dzidzia sie udusi w nocy czy cos takiego. Jak zostawalam z dziecmi rodzenstwa to po kilka razy w nocy sprawdzalam czy zyja:szok::szok: No taka masakre mialam ze wam mowie.
 
perla dzięki;-)

Maruśka jak urodziłam córkę miałam niecałe 20 lat,zero doświadczenia przy dzieciach i byłam sama.Na początku byłam bardzo niepewna siebie,teraz z perspektywy czasu widzę,że dobrze sobie poradziłam.Dasz radę!:tak:Każda z nas da.W końcu od czego mamy instynkt macierzyński,poradniki i nternet?!;-)Nauczysz się częśći,a część mamy robią "na wyczucie".Chyba większość początkujących mam ma takie obawy jak Ty.Poradzisz sobie na pewno!

oczekiwanie na takie lęki to monitor oddechu chyba będzie najlepszy;-) Ja się u śmieje,a sama ile razy sprawdzałam w nocy,czy Szymuś oddycha.:zawstydzona/y:
 
Maruska no pewnie ze sobie poradzisz i sie wszystkiego szybciutko nauczysz!!! wiele rzeczy jakos tak instyktownie sie wie...
ja na poczatku przez pierwsze tygodnie to karmilam synka w nocy i usypialam na siedzaco, ale do wszystkiego sie mozna przyzwyczaic... dobrze ze moj M mial urlop i mi pomagal bo nie wiem jak dalabym rade!
 
oj bo we mnie się perfekcjonizm włącza i sobie myślę, żeby za dużo błędów nie popełnić...no pewnie, że się nauczę :-)a swoją drogą ten instynkt to jest zastanawiające zjawisko...
 
M kompka mi oddał:tak:Kolki masakra! Nic nie pomagało, pojawiło się dokuczlistwo nagle w 3 tyg. i równie nagle zniknęło po 2 miesiącach:wściekła/y:dobrze wiedzieć perla że jest jakaś nadzieja na pomoc w kroplach o których piszesz:tak:

A nocne lęki - pierwsze tygodnie pobudka co godzina i nasłuchiwanie czy oddycha maleństwo, potem też kilka razy w nocy. Myśle więc o tym detektorze tylko czy M się da przekonać:-(
 
reklama
No to widze ze kazda kobieta jest taka przewrazliwiona, moj M to jest przerazony jak mowie ze dzidzia bedzie spala w lozku, on mowi ze on napewno sie obok niej nie polozy bo ja zagniecie :-D:-D Mowi ze nei bedzie spal z nami:-p

Ja juz zmykam spac bo rano musze leciec do laboratorium, a tak mi sie nei chce juz sie zastanawiam czy nie odpuscic sobie jedengo miesiaca badan ;p.
Najgorsze ze mam kurde teraz ciagle wymioty i zawroty glowy, a jak mam jutro nie zjesc sniadania i czekac tyle w przychodni to az mi sie jeszcze bardziej nie chce.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry