reklama

Lipiec 2010

witam dziewczynki :happy2:

A jeżeli chodzi o M, to też do rany przyłóż, ale ta cholera czapki też nie nosi, bo mu się włosy gniotą. A jak żel nałoży, to już w ogóle nie ma gadki. Dobrze, że chociaż kaptur ma.

Życzę Wam lipcóweczki miłego dnia ;-)


ej, ja też czapki nie noszę, bo mi włosy gniecie :-) więc doskonale rozumiem :-))))
 
reklama
a jeszcze odnośnie kolek to moja Nadinka miała je po witaminie K, jak zoriętowalam sie ze to to i odstawiłam to po 3 dniach był spokuj.Ale ile mnie to nerwów kosztowało bo caly czas myślałam, że ja coś źle jem
 
Maruśka jak dzidzia jest pojedzona,przewinięta,wyspana,nie ma gorączki i mimo,że jest na rękach nieprzerwanie płacze to masz 99,9%,że to kolka.
Dodatkowo bywa,że pręży się,wierci nóżkami,ma wzdęty i bolesny brzuszek.Tylko na początku jest problem ,żeby to rozpoznać,pózniej kolki najczęściej pojawiają się o tych samych godzinach.Z Szymonkiem mieliśmy jaja tak od.18.30-19,bywało,że nawet do 22:-(
Nie wszystkie dzieciaczki mają kolki,więc może będziesz w tej grupie sczęściar,których dzieci nie cierpią na tą dolegliwość;-)

Dałabyś napewno.Każda mama jakoś musi to znieść.Choć ja nieraz byłam już tak wkur....własną bezradnością,że M musiał brać małego,żebym się uspokoiła.Zamienialiśmy się przy kolkach
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry