Witajcie Moje Pisarki;-)
Tyle napisałyście, że nie wszystko daję radę nadrobić:-)
Mailuj no, sama przechodzisz podobne etapy

Ty już po podpisaniu aktu notarialnego, a my we środę.
Anula Maqnio kupuję większe, bo pamiętam jak Łukaszek się nie mieścił w 56. A do tego za chwilę dosłownie 62 było za małe.
Konwalianko byłam w tym sklepie w Rembertowie. Dziupla, ale mają prawie wszystko! I tanio. Kupiłam u nich pół wyprawki (oprócz ciuszków). Materacyk, wanienkę, przewijak i mnóstwo drobnych rzeczy typu: pieluchy tetrowe, flanelowe, śpiworek cienki, podkłady, majtki poporodowe itd. Mnóstwo tego mają.
Jestem spokojniejsza, bo zostały mi jedynie rzeczy z apteki do kupienia (głównie kosmetyki dla dzidzi). No i jestem zachwycona moim wózkiem:-) Taki piękny czerwony kolor. Myślę, że Stasiowi się spodoba.
Psotka Wisienka dziś właśnie odebrałam swoje tsh, trochę poniżej normy i puls mam za wysoki, ale endokrynolog powiedział, że to dobre dla malucha i jakoś dociągnę do końca ciąży. Ale od jakiegoś czasu mam poranne mdłości i pewnie jak u Ciebie Wisienko z powodu nadczynności tarczycy.
Byłam też dziś u ortopedy, bo mam skrzywienie miednicy (z winy skrzywienia kręgosłupa). Powiedział, że mogę rodzić naturalnie, bo dziecku nic się nie stanie, tylko czy ja wytrzymam ten ból od kręgosłupa

W sumie urodziłam Łukaszka, pod koniec z zzo, ale chyba muszę się nastawić, że nie będzie lekko. Cóż, może z drugim będzie jednak łatwiej?
Dodi łóżeczko śliczne. Pasowałoby nam do pokoju;-)