maqnio
Mamusia Różyczki
hej hej!!
mala monis.. co do tych sąsiadów to owszem mogłabym zwrócic im uwagę, tylko to sa nowi sąsiedzi i nie chciałabym na dzien dobry wszczynac kłótni, bo nie znam ich i nie wiem jakby zareagowali, gdyby to byli starzy sasiedzi i znałabym ich choć troche to wiedziałabym jakiej reakcji moge sie spodziewac, a tak..nowi sa a ja jestem daleka od jakis niesnasek, taka troche doopa jestem bo mam problem zeby walczyc o swoje. Pocieszające jest jedynie to, że nie dzieje sie to w wakacje, tylko teraz, kiedy dzidzia jest jeszcze w swoim mieszkanku. wole, żeby mi teraz walili niż w lipcu. co do psów, to mamy identycznie. Dwa sfrustrowane psiaki sąsiadów całe dnie na uwięzi i palemka im odbija. Potrafią szczekać bez wytchnienia. Na początku byłam taka wściekła, że głupie mysli mi chodził po głowie.pt. "moze by je otruć" - tfu tfu tfu..ale znalazłam inny sposób: dokarmiam je co dzien i są spokojniejsze, może biedactwa głodne po prostu były
corin... dobrze staremu babsztylowi!moze ta woda z kałuzy nieco jej mózg oczyściła
jupi!!! ma za swoje!
zuzu..mniam deserek pierwsza klasa, wygląda pysznie
mnie sie własnie pieczareczki duszą, bede robic bułki nadziewane grzybkami z serem i sosikiem
mala monis.. co do tych sąsiadów to owszem mogłabym zwrócic im uwagę, tylko to sa nowi sąsiedzi i nie chciałabym na dzien dobry wszczynac kłótni, bo nie znam ich i nie wiem jakby zareagowali, gdyby to byli starzy sasiedzi i znałabym ich choć troche to wiedziałabym jakiej reakcji moge sie spodziewac, a tak..nowi sa a ja jestem daleka od jakis niesnasek, taka troche doopa jestem bo mam problem zeby walczyc o swoje. Pocieszające jest jedynie to, że nie dzieje sie to w wakacje, tylko teraz, kiedy dzidzia jest jeszcze w swoim mieszkanku. wole, żeby mi teraz walili niż w lipcu. co do psów, to mamy identycznie. Dwa sfrustrowane psiaki sąsiadów całe dnie na uwięzi i palemka im odbija. Potrafią szczekać bez wytchnienia. Na początku byłam taka wściekła, że głupie mysli mi chodził po głowie.pt. "moze by je otruć" - tfu tfu tfu..ale znalazłam inny sposób: dokarmiam je co dzien i są spokojniejsze, może biedactwa głodne po prostu były
corin... dobrze staremu babsztylowi!moze ta woda z kałuzy nieco jej mózg oczyściła
zuzu..mniam deserek pierwsza klasa, wygląda pysznie
mnie sie własnie pieczareczki duszą, bede robic bułki nadziewane grzybkami z serem i sosikiem
To co mam z mega brzuchem za te pare miesięcy nadal jakieś akrobacje w misce robić? No chyba ich pogrzało?! 



oby jak najszybciej Wam go zrobili a co do zakupów no właśnie mój minus jest taki,że ja taka czasem bywam "pyskata" jesli chodzi o takie czy podobne sytuacje
Corin bo widocznie my w ciązy toi musimy się czuć jak młody Bóg chorobcia nam nie ma prawa sie słabo zrobić bo my młode itd...
