reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2011

Psotka No żesz Ty:-) przeczytałam jak wyglądało Wasze badanie i poryczałam się jak bóbr... Dawidek jest po prostu cudem i już.****
Wisienko Szykuję cyce:-D znów mam rzekę mleka, bo Staś po chorobowym niejedzeniu je co 1h i nadrabia:-) Zapraszamy Dzidziolki i Mamy na imprezkę:-D
 
reklama
Magia tak tak , bede go jej co dziennie podawac i zwiekszac dawke i powinna zaskoczyc, dzisiaj jej nie dalam nawet czopka glicerynowego a jest juz 2,5 dnia bez kupy i tak sie wymeczyla a przy okazji mnie :/

Marzenko ja jej nie bede dawac na razie zadnych herbatek, zobaczymy czy zadziala pomarancz, jak tak to super a jak nie to bede jeszcze z woda kombinowac. Nie chce jej za duzo nowych rzeczy wprowadzac jak ona na samej piersi jest od poczatku.ALe dziekuje za rade :-)

Kkasiulka kupe lat, kobito gdzies ty sie podziewala ze Cie nie widze. :* A aaa to dobrze ze ktos mnie poparl w tym sozku z pomaranczy bo juz sie balam ze to zly pomysl :-)


Wisienko ja nie wiem jak ty, ale ja przestrzegalam rygorystyznie diety przez pierwsze 2 miesiace, pozniej juz zazelam jesc wszystko oprocz smazonego i napojow gazowanych. Ja na twoim miejscu bym zjadla pomarancz jak ci sie tak bardzo chce. Ja jem sliwki a niby pestkowych nie mozna, malej nic po tym nie jest/


Psocia super ze Dawidek zdrowy, strasznie sie ciesze :-) nareszcie bedziesz spokojna :-)


Wydruska trzymam kiukasy za Lilcie, niech sie kruszynka wykuruje. Biedne te dzieciatka, takie bezbronne i tak sie mecza z chorobskami..


Corin juz zabek jej rosnie? Hehe ale jaja. Slyszalam juz nie raz ze sa dzieci ktorym rosna pierwsze gorne zeby, chyba nieczesto sie to zdarza :-p


Anula moj najlepszy kumpel w polsce sie nazywa Bartek i jest to bardzo ladne imie i cicho juz siedz :-D
 
Danusia jak pierwsze szczepienie???
Balkan ​a u Was jak? Jak Mateuszek?
Emeczka Na pewno coś zadziała w końcu. Ja stawiam na to, że malutka jest za mało nawodniona (nasoczona:-D) i że będzie miała dzięki płynom luźniejsze kupki. *
 
Ostatnia edycja:
Psota, mam łzy w oczach! Jak ja się cieszę!!!! Wyściskaj Dawidka i dodatkowo ode mnie!!!!

Magia, wywijanie nogami Stasia mnie powaliło, ale i rozmar tej nogi słuszny jest! :) no i STO LAT!

My wróciliśmy od lekarza - oskrzela czyste, kupiłam witaminki i syrop i mam nadzieję, że jutro Mateusz będzie zdrowy - oczywiście połowę syropu wypluł.... :) ale skrzeczy jak stary palacz....

szczepienia w czwartek oczywiście nie będzie - mamy odczekać przynajmniej 10 dni....

Całuję Was wszystkie mocno życząc kolorowych snów!
 
maqnio * może na noc powoli jakąś lekką kaszką zagęszczaj???
balkan dobrze, że oskrzela czyste. Staś też skrzeczy od czasu do czasu. Może to jakiś warszawski wirusisko?;-) Konwalianka spryciula uciekła 250 km stąd i jej nie dopadł;-)
 
Ostatnia edycja:
Doczytałam tylko ostatnią stronę, reszte ogarnę przed snem :)

Psotka, aż sama się popłakałam, tak się cieszę że Dawidek zdrowy :-):-):-):-)

Mała po szczepieniu. Wzięliśmy hexa 6w1 i rotarix, cena 480 :baffled: Mała płakała bardzo głośno, ale za to krótko :-) Jak na razie tfu tfu nic się nie dzieje, ładnie śpi. Dziękujemy za kciukasy. :-)
 
reklama
O proszę jakie tu cudne wieści - Psotka tak sie cieszymy razem z Tobą!!! Świętujcie bo jest do tego powód!


U nas dzień ok, za to wieczór się skiepścił. Z moim drugim dzieckiem, tym większym... Pokłóciliśmy się i teraz ja wlepiam się w monitor a mężasty poszedł spać. Jak ja nie lubię takich dni...
Z Szymkiem rano byliśmy u pani rehabilitantki - mamy nowe ćwiczenie z Vojty i jak już do tamtego prawie się przyzwyczaił tak przy nowym znów wycie w niebogłosy. Czekam aż sąsiedzi naślą na mnie opiekę...
 
Do góry