reklama

Lipiec 2014

reklama
,
Daję mu dziś cyca ile tylko chce a on się awanturuje, wypluwa i zaraz otwiera paszcze z krzykiem o jeszcze. Z cyckow kapie a on pije agresywnie. Śpiewam mu i uspokajam a on dalej to samo. Może ktoś ma podobne doświadczenia?

U mnie identyko. I to prawie przy kazdym karmieniu. Nie bardzo wiem co ci poradzić bo sama sie zmagam z tym problemem i nie znalazłam jeszcze rozwiązania.

Dobra, to ja jeszcze raz zapytam o kupe :)
Dzis na wizycie pediatra powiedział mi Ze kupa ma byc jak jajecznica... A ja chyba nie bardzo wiem co to znaczy. Nasza kupa jest rzadka i pływa, jak gesty sos. Czy to zle? Czy powinna byc bardziej zbita? Szkoda ze nikt nie napisał artykułu na ten temat wraz ze zdjęciami.
 
Też bym pierwsze co pomyslala, że za pelno w cycu, ale awantura raczej jest już po zaspokojeniu pierwszego glodu. Czasem wtedy go daje Tacie i wraca.po 20 min i jest lepiej a czasem nie
 
anilewe ja bym to skonsultowała z pediatrą :tak:

Pola u nas kupki wyglądają podobnie myślę, że wszystko ok :tak:

makota łącze się w bólu moja Julka też jest marudna, ogólnie to dziś robiła tylko krótkie drzemki, pręży się, płacze, krzyczy, teraz też od godziny usiłuje ją uśpić i nawet przysypia ale co z tego jak po 5 min zaczyna się wiercić, wyginać wypluwa smoka i płacze... Też jestem zmęczona M jeszcze nie wrócił z pracy, jak dzisiaj w nocy będzie powtórka z rozrywki to nie wiem jak dam radę.... :(
 
Undomiel u mnie dokładnie to samo. Tez robie przerwy ale to nie zawsze skutkuje.
Teraz był najedzony, wykupkany, wykapany a mimo to po jedzeniu był krzyk. Tulenie i noszenie nic nie dało. Za to suszara działa cuda. Kilka sekund i śpi. Ja puszczam dźwięk suszarki na youtubie.

ANilewe ja bym poszła do lekarza a nie do położnej.

Makota, cóż.... Ciężka sprawa. Dobre chociaz to ze mały u Ciebie sie uspokaja. Bo mój u mnie niestety płacze. Czuje sie przez to zła matka. I mam wrażenie ze moje dziecko mnie nie kocha :( wiem, głupie.
 
Pola u nas też kupy są raz z grudkami, raz bez, dziś były bez grudek, takie bardziej wodniste, ale to ok. Ola prawie wszystkie robiła wodniste, ja to określałam jako musztarda dijon :)

aNilewe ja bym do lekarza poszła. nawet po prostu pojechała do przychodni niech obejrzą

Makota, moja Ola była antywózkowa też... jak wózek nie jechał to był krzyk, a jak jechał to przewaznie też... pomogła chusta, a po 4,5 miesiąca spacerówka lekko uniesiona...

Jagódka daj tego deszczu trochę!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry