reklama

Lipiec 2014

Dziewczyny od 4 u nas kolka była....wzdęcia i pierdy i płacz i oytanie od czego....suszarka ogrzewałam mu brzusio i podałam herbatke rumiankową ...przeszło ...
Mamo bobasa no przytulanie pomogło mały poszedł spać i potem ta kolka.w sumie spaliśmy 3 godziny teraz go karmie bo już jest tak zmęczony że ledwo daje radę pic
Makota89 zrozumiec dzieci-bezcenne :)
Tak myślę,że chyba ma problem z trawieniem laktozy jak większosc dzieci i idąc dzisiaj na szczepienie powiem żeby mu przepisała kropelki jakies polecacie ?
 
reklama
Kornela123 dzięki zapisałam sobie i dzisiaj zapytam pediatrę o ten lek.Ja nie wiem co to teraz się dzieje...moja córka nie miała takich problemów ja też nie i mąż..czasem mi się wydaje,że przez to co jest w naszym jedzeniu dzieciaczki rodzą się z uczeleniem na połowę rzeczy . Sam syf i chemia w tym jedzeniu nawet jak kupisz lepsze nibt to i tak pryskane i czymś ostrzykiwane.
Dzisiaj mam dzień walki z chemią w jedzeniu ha :)
 
Kornela- Lepszy Delicol do 3 miesiaca.. Niz moje mleko za prawie 38 zl 1 pucha na 4,5 dni:P

Ja moj Delicol 3 razy uzyty dalam Michalinie jak by potrzebowala:P Mnie nikt w aptece nie otrzezwil jak zapytalam cos na bol brzucha ze delicol przy karmieniu piersia sie uzywa a nie przy mm. W sensie ze duzo lepiej dziala przy karmieniu piersia. U mnie nie zdal zadnego efektu
 
Ostatnia edycja:
Hej,
Nocka dziwna. Padł o 20:30 potem wstał o 1, najadł się pod korek z dwóch cycków, zrobił małą kupkę, potem obudził się o 4, ledwo co pociumkał i zasnął. Wstał po 6, wzięłam go do łózka i tak przecyckaliśmy na półśpiąco do 7:40:tak:Teraz ja jem śniadanko (z weselną szyneczką ze świnek teścia mojego brata mniam mniam), a Młody po pogawędkach, czyszczeniu noska, przewijaniu, przebieraniu, ulewaniu itp, napił się troszkę i śpi. Odłożyłam go do łóżeczka, dałam smoka i tetrę koło buzi i poszłam suszyć włosy, wracam, a on śpi, pełnia szczęścia:-D Jeszcze jak się sfajda po przebudzeniu to już w ogóle będzie raj.
Ja kupowałam delicol przez internet za troszkę ponad 20zł. W ogóle to co bierzemy ciągle (np.biogaia, femal***tiker dla mnie) kupuję przez neta, bo bym zbankrutowała, marże w aptekach są kosmiczne.
Pogodę mam fajną. Nie wiem jaka temperatura, ale słońce świeci i chce się żyć. Dziś już koniecznie spacer zaliczymy:tak: Też już wyjęłam cienkie kombinezony (mam dwa, obstawiam, że w jeden się nie zmieści:sorry:) muszę pomyśleć o czymś na zimę, bo mam tylko na 74 niebieski po Klaudii i będzie za duży..
 
dobrze ze sa wiesci o Tusiaczku. A o Poli nadal cisza. Dziecko zasnelo. Pewnie na pol godziny bo o 9.30 będą 3h od poprzedniego karmienia. chociaż jeść skonczyla po 7 wiec może do 10 mam czas dla siebie.
Musze się na app pozalic. Pisze posta z cytatem a jak go wstawiam to okazuje się ze to calkiem inny post się zacytowal. Ktos tez tak ma? poza tym tak dlugi pisze posty ze innych nie widzę co nowe wchodzą.
kończę jesc śniadanie. cieszę się ze u was nocki lepsze. Mamo B. wesolutka Laura jest, nie ma co narzekać. Lepszy smiech niz płacz.
Milego dnia
 
Catsun to może u nas pomoże?ja karmie cyckiem to może zadziała.
Baby w aptekach to mówią tyle ile trzeba a resztę samemu trzeba dopytac albo doczytać co jest chore w końcu wydają leki i to ich obowiązek .
Szczepienie mamy na 13 a mi oczy same sie zamykaja jeszcze mloda konczy szkole o 11.30 jakbym musiala ja odebrac to Antol pojdzie na glodnego na szczepienie ...bo odebranie troszke mi zajmie...może mąż odbierze ..ach odwieczny problem moj jak pogodzic to wszystko jeszcze brak auta dopiero na zimę kupimy...do tego czasu szalu dostane z jazdą tramwajem z wozkiem...sama go nie jestem w stanie wniesc a jak widze grymas na twarzy u o sob ktore prosze o pomoc to mnie krew zalewa
 
Dobrze, że u mnie tylko autobusy i trolejbusy, 99% niskopodłogowa, więc nikogo nie muszę prosić o pomoc. Poza tym ja mało jeżdżę autobusami, więcej chodzę i to robię naprawdę kilometry z tym wózkiem. Jak dotąd sporo osób pomogło mi w windzie u mamy, przy drzwiach sklepów itp. Fajnie, że są ludzie, którzy mają pojęcie, że czasem nawet głupie otworzenie drzwi z wózkiem może sprawić kłopot. Młody się obudził i pruta tak, że wióry lecą:-D Ale to dobrze, im więcej teraz, tym mniejszy ból brzucha potem.
Dziś chyba kurier do mnie wpadnie z nowym akumulatorem - albo jutro - mam nadzieję, że mój samochód zacznie się słuchać właścicielki i odpali, bo przydałby się:sorry: Tak to jestem trochę uziemiona. W październiku czeka mnie opłata za OC, no i chciałam go postawić do mechanika (mojego dalekiego kuzyna) niech go obejrzy przed zimą, bo jeszcze przez sezon pojeżdżę, potem pewnie będę go sprzedawać i kupować coś nowszego.
 
reklama
Mieszkam w Poznaniu i tu jest kompletna znieczulica ...młody znowu tak płakał po karmieniu że szok.nawet nie mogę wstać nic zjesc bo on jest spokojny tylko na mnie.wiec wpadlam na pomysl i sciagnelam aplikacje zdzwiekiem suszarki i poki co spi ja jem i chociaz sie ubiore.
Jeszcze sie wkurw... bo dzwonili z przychodni i nie dzisiaj szczepienia wiec zapisali mnie na 17 !!i to do dzieci chorych oszaleje no ewidentnie nie jest to nasz czas.
Jagodka ja własnie grata sprzedałam i teraz zbieram się na zakup nowego...ale jeszcze muszę uzbierac troszkę forsy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry