bellina
Fanka BB :)
Ehhh z tą myszą to aż mnie zmroziło... ale uświadomiło, że nie każdego gonię do umycia rąk... muszę zwrócić uwagę. Sama myje często, a po zmianie pieluchy obowiązkowo, mojemu też już weszło w nawyk.
Z tą rodziną, to niestety, trzeba żyć... no i faktycznie niestety się jej nie wybiera.
U mnie natomiast, skoro daleko mieszkamy, to jak już widzą małą, to ją sobie wyrywają. Niby nie powinnam narzekać, ale każdy tirli tirli nad dzieckiem, a mi tylko gula rośnie i mi żal dziecka. I jak swoją rodzinę mogę ustawić, tak rodzina mojego niereformowalna (jego gadanie nic nie daje).
To na pewno przykre jak Was rodzina tak traktuje. Wirtualnie tulę ;-)
I grrr... mam coś na palcu... jak bym się oparzyła kilka dni temu, albo by mi odmroziło skórę, ale nic z tych rzeczy. Chyba uczulenie, bo swędzi i były krostki. Zaraz się chyba dzieciową maścią do pupy wysmaruję
Z tą rodziną, to niestety, trzeba żyć... no i faktycznie niestety się jej nie wybiera.
U mnie natomiast, skoro daleko mieszkamy, to jak już widzą małą, to ją sobie wyrywają. Niby nie powinnam narzekać, ale każdy tirli tirli nad dzieckiem, a mi tylko gula rośnie i mi żal dziecka. I jak swoją rodzinę mogę ustawić, tak rodzina mojego niereformowalna (jego gadanie nic nie daje).
To na pewno przykre jak Was rodzina tak traktuje. Wirtualnie tulę ;-)
I grrr... mam coś na palcu... jak bym się oparzyła kilka dni temu, albo by mi odmroziło skórę, ale nic z tych rzeczy. Chyba uczulenie, bo swędzi i były krostki. Zaraz się chyba dzieciową maścią do pupy wysmaruję


