Witam,
Ciezki dzien mialam:/ sprzatanie, zakupy(a ikea moze czlowieka wykonczyc:/) nie mialam czasu dzis usiasc:/ teraz Laura widze robi powtorke poprzedniej nocy i budzi sie co 1-1,5godz:/ nadrobilam Was ale co komu to nie pamietam:/
Jagodka, moj maz mnie tez dzis wkurzal na kazdym kroku.. Denerwuje mnie to ze musze mu tlumaczyc jak malemu dziecku.. Idz tam i zrob to.. No kurde, wszystko na mojej glowie://
Lilla, lampka malpa Laury

jako ze nie mam dostepu do zamknietego i nie wiem co maz nabroil to moge tylko zyczyc spokojnej nocy i grzecznego meza:* jak cos to kopnij go w rowek
Kornela, stalo sie i nic juz nie zmienisz tym panikowaniem. Zamiast zakladac od razu czarne scenariusze, mysl pozytywnie, ze nic malemu nie jest!
Catsun, wspolczuje tesciow:/ wiem jakie to moze byc irytujace:/ zycze wytrwalosci przy wizycie gosci:*
Co do tesciowych, ja mam dobrze, bo jest daleko.. Ale tez potrafi wkurzac, ma dar widzenia

tzn nie widzi Laury ale przez telefon potrafi konsultowac z mezem co jej jest:/ na co chora, jak ja leczyc, itd.. Masakra, a on glupi jej wierzy i potem lazi i mowi ze moze faktycznie cos jej jest.. Poza tym odkad Laura sie urodzila zwiekszyla sie ilosc telefonow do nas:/ do mnie jak dzwoni to czesto udsje ze nie slyszalam telefonu, sorry nie zamierzsm sluchac tych glupot.. a za kazdym razem pyta go jak jest mala ubrana.. I zawsze jest, ze za lekko, ze zmarznie.. Pfff... Moja tesciowa chora jest, wiec jednym uchem wpuszczam co mowi drugim wypuszczam.. W ogole rodzina meza jest irytujaca, ale to inna bajka, z mojej rodziny., hm, to tez ciezki temat, mam dwoch braci, tez mieszkaja w Stkhlmie.. Ale kontakt z jednym to zerowy choc mieszkamy 5 min od siebie a z drugim od swieta..
I dalej nie pamietam co jeszcze..
Zrobilam dzis sernik, znow.. Bo tydzien temu tez byl, ale ja serniki moge jesc tonami
Spokojnej nocy zycze:* Sobie tez
