reklama

Lipiec 2014

Sokoja- mimo ze mieszkam w Jaworznie to prawie co tydz jade di Katowic bo tam najlepiej sie czuje a nie w Jaworznie:/:/
W galerii bylam juz milion razy. A Ty skad jestes? Chcesz o cos zapytac?

Nienawidze Jaworzna......
 
reklama
Cześć dziewczyny,
Nie ma szans zebym was doczytala :/
w ogóle brak wolnego czasu ale w sumie to dobrze bo nie nudze się :D
Ogólnie wszystko ok, Julcia grzeczna, zauroczyla wszystkich i swoim zachowaniem i urodą :D Wszyscy pieją nad nią, ale to w rodzinie raczej normalne hehe. W tym tygodniu dopiero rozpoczynam poszukiwania sukienki dla siebie i ubranka dla julki do chrztu, mam nadzieję, ze znajde coś ciekawego.

Mam nadzieję, że u was i u dzieciaczków wszystko dobrze :)
Pozdrawiam gorąco:)

ps. Jagódka jak Adaś?? Katar się skończył??? Trzeba się spotkać bo mi czas leci w zastraszającym tempie :)
 
Dzień dobry, u nas nocka spokonie, choc dziwnie. Dwie pobudki to standard, ale po drugiej 4.30 Zolka nie dała się do łóżeczka odłożyć tylko do cycka. chciała, wiec tak z nią spalam do 6, potem jakoś u siebie zasnela. Pewnie kupę robiła, a jej ciężko nie przy cycku. Rano o 8 byla pielucha pełna skarbów :D
Pogoda jesienna, ja karmie i zbieram się do koleżanki na lunch. Chociaż jak dziecko pozwoli to może coś w domu ogarnę.
Znalazlam kotka zolkowego. Schowałam do torby tak żeby nie zgubić i zapomniałam, że go tam schowałam. Genialne :P

My chrzcimy w pierwszy dzień świąt BN. Ubranko ma kupić moja mama. Sobie wezmę jakąś stara sukienkę albo garnitur ubiorę. Mam dużo ubrań, nie potrzebuję więcej.
Miłego dnia
 
Limonko katar chyba już za nami, właściwie to dziś jakieś szczątki ściągnęłam (ale cały czas to biały katar, także nie zarażamy). Gdzie Ty stacjonujesz w LBNie? Jak na złość nie mam samochodu (u mechanika stoi), ale coś wymyślimy
Ale Adaś dziś poszalał nocy:szok: Podobnie jak u Belliny. Nakarmiłam na noc i usnął. Ja poszłam spać o 23. O 3:18 ( po 6,5h od zaśnięcia Adasia) obudził mnie... potworny ból cycków. A Adaś śpi w najlepsze. Stwierdziłam, że nie dam rady dłużej i go wzięłam do jedzenia. Po jednym miał już dosyć, a drugim dalej gwoździe mogłam wbijać:baffled: Więc w pół do 4 zamiast spać dawaj pod dojarkę.. Aż mi mąż smsa wysłał rano, że jest w szoku, bo chyba dopiero po 3 karmiłam
Ładną pogodę mamy, fajnie, spacerek zaliczymy:tak:
 
Hello.wstaliśmy...niby długo spałam a w sumie jestem zmeczona..
Jagodka no z dieta jest masakra...mi sie wydaje ze ja ciagle jem to samo i jedzenie mnie ogolnie denerwuje mnie, że on jeszcze kupy nie zrobil i w sumie nie wiem co mu jeszcze szkodzi ...wiem ze nabiał i banany :crazy:a ostatnio jem jagody i maliny oraz winogrono ale to rodzynkowe bez pestek.i odstawiłam ryż i jem kasze zeby sie wykupkał..a on nic..purty puszcza takie ze czasem maska tlen.jest potrzebna :-D
Musze ogarnac mieszkanie i musze zaprowadzic wiki do szkoły dzisiaj idzie na 12.40!paranoja
 
hej
ja też jakaś niedospana jestem... Zuzia ładnie spała, ale nad ranem budziła się nie tyle jeść, co przytulić się do cyca...

Bellina u nas basen też od 3 miesiąca, ale pani pozwoliła nam, zwłaszcza, że już w sumie te 3 miesiące ma :) ważne żeby główkę trzymało dziecko, bo jak nie trzyma, wtdy niektórych ćwiczeń nie można wykonywać. ale jest jeden bobas, który nie trzyma i też ok, przecież z zajęć na zajęcia coraz sztywniejsze i sprawniejsze bobasy są. nasza grupa to są dzieci od 3 do 6 miesięcy, szok, jaka jest między nimi duża różnica! Olę zapisalliśmy za zajęcia, jak miała 5 miesięcy, wcześniej były wakacje i nie zdążyliśmy się zapisać, ale kilka razy sami byliśmy z nią. ten 5 miesiąc to już troszkę za późno było, już odruchy zanikły, Zuzia pięknie nogami macha w wodzie, w otwarte oczki woda jej się leje, a ona nic, a Ola jednak już nie dała sobie oczu zamoczyć...
 
Weekend i po weekendzie :-)
Moja Natalka ma katar - niby nic nowego aaale... Tym razem ma gluty zielone i żółte na zmianę. Ja już nie wiem co robić :-( non stop inhalacje, psikanie do nosa, gonitwa z chusteczką za nią, syropki, kropelki....... Mam dość! Idę do lekarza niech coś konkretnego przepisze a nie ciągle jakieś pierdy!!!
Bo wróżę że albo zapalenie zatok albo ucha się szykuje.

Ma któraś podobnie ze swoim starszaczkiem???

Basen - to bardzo fajna sprawa. Ale ja nie ogarnę tego więc nawet się nie zapisuje.

Dieta przy kp - podziwiam was dziewczyny! Jagódka i Szczęśliwa! Jakbym miała się tak męczyć to bym z kp zrezygnowała. Że wy siły macie. Ja się do takich rzeczy nie nadaję. Ale wam kibicuje!
Na szczęście ze starszą i teraz z młodszą problemy z brzuszkiem są nam obce, i oby tak zostało.

Lilla - u mnie w szafie dużo ciuchów a ja i tak nie mam się w co ubrać :-D strasznie tego nie lubię! Chrzciny... U mnie ciężki temat. Chyba się z moim nie dogadamy odnośnie chrzestnych. A chciałam mieć chrzciny za sobą. Eh.

Catsun - tak jak ty z Jaworznem to ja miałam z Gliwicami... Wrrr!!! Zdecydowanie nie lubię!

Bellina - u mnie też święto bo dziecię spało od 21 do 4 :-D kurtkę zimową mam więc nie muszę kupować. W sobotę kupiłam płaszczyk jesienny. Buty na zimę obowiązkowo kupić muszę. Może nawet razem się na zakupy wybierzemy? ;-)
 
Katka moja Klaudia też zakatarzona - przedszkole się zaczęło to i katar mamy. Jak jej nie przejdzie, to też będzie czekała nas wizyta i cięższa artyleria. Zielone albo żółte gluty to infekcja bakteryjna i wtedy antybiotyk powinna dostać. Pneumolan dajesz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry