Jagódka - a ile tych dzieci? też się nanosisz tego Adasia i nadenerwujesz, ze sie chlopak męczy
Ka,Wo - współczuję kregoslupa. może to nie kwestia diety? jezeli dalej bedziesz tak zyla, padniesz nam z glodu
Florianka - ja tez nie odwazylam sie jechac autobusem ani tramwajem
Lila - ja sie tak wscieklam na to "takiego placzacego mi go zostawiasz" ze bylam tym bardziej zdeterminowana, aby pokazac, jaka to ja jestem umeczona. prawda jest taka, ze to ja co wieczor po kapieli, najpierw karmie, a pozniej nosze, tule, ukladam do snu... od 19 az do 22... pomijajac to, od 5 rano mecze sie razem z dasiem i znosimy swoje humory nawzajem,.. przeciez jak usnie i wstanie za 10 min tez do mnie nalezy usypianie... na chlopski rozum - jezeli nakarmie po kapieli to ktokolwiek moze odlozyc dasia spac - myle sie?
co do samotnego wydeptywania sciezek - pogoda jest ladna, das jest spokojny, wiec moge wydeptywac. nawet te same trasy mi nie brzydna. bedzie mi nieswojo, gdy turysci skoncza odwiedzanie gdanska, bo zostana same rumuny, mlodziez szkolna i ludzie pracy. w sezonie spacerowalam kolo nabrzeza motlawuy. teraz sie boje, bo nikt tam nie chodzi

mam piekny park jakies 10 min od domu, ale sama tam nie chodze, bo to patologiczna okolica
w końcu kupiłam telefon, wiec czesciej bede przegladala forum

gdyby nie to forum, to juz pewnie mialabym depresje
a ten skok rozwojowy by się zgadzał... mamy wizyte u gastroenetologa, ale dopiero na listopad. pediatra mowi, ze sie nie pali, ale sama nie wiem, czy nie isc prywatnie