reklama

Lipiec 2014

Ja dziś jadę na spacer do centrum, z dziewczynami ze szpitala się spotkać, bo też mnie dobija to samotne pchanie wózka:baffled: Jak myślicie powinnam coś kupić dzieciakom dziewczyn?
Czekam niecierpliwie na kupkę:sorry2: mogłaby przyjść..
 
reklama
Jagódka - a ile tych dzieci? też się nanosisz tego Adasia i nadenerwujesz, ze sie chlopak męczy :(

Ka,Wo - współczuję kregoslupa. może to nie kwestia diety? jezeli dalej bedziesz tak zyla, padniesz nam z glodu :(

Florianka - ja tez nie odwazylam sie jechac autobusem ani tramwajem :)

Lila - ja sie tak wscieklam na to "takiego placzacego mi go zostawiasz" ze bylam tym bardziej zdeterminowana, aby pokazac, jaka to ja jestem umeczona. prawda jest taka, ze to ja co wieczor po kapieli, najpierw karmie, a pozniej nosze, tule, ukladam do snu... od 19 az do 22... pomijajac to, od 5 rano mecze sie razem z dasiem i znosimy swoje humory nawzajem,.. przeciez jak usnie i wstanie za 10 min tez do mnie nalezy usypianie... na chlopski rozum - jezeli nakarmie po kapieli to ktokolwiek moze odlozyc dasia spac - myle sie?

co do samotnego wydeptywania sciezek - pogoda jest ladna, das jest spokojny, wiec moge wydeptywac. nawet te same trasy mi nie brzydna. bedzie mi nieswojo, gdy turysci skoncza odwiedzanie gdanska, bo zostana same rumuny, mlodziez szkolna i ludzie pracy. w sezonie spacerowalam kolo nabrzeza motlawuy. teraz sie boje, bo nikt tam nie chodzi :baffled: mam piekny park jakies 10 min od domu, ale sama tam nie chodze, bo to patologiczna okolica :-p


w końcu kupiłam telefon, wiec czesciej bede przegladala forum :-D gdyby nie to forum, to juz pewnie mialabym depresje :sorry2:

a ten skok rozwojowy by się zgadzał... mamy wizyte u gastroenetologa, ale dopiero na listopad. pediatra mowi, ze sie nie pali, ale sama nie wiem, czy nie isc prywatnie
 
Ostatnia edycja:
ech no i po spacerze:baffled: Miałyśmy się spotkać we trzy (4 dzieci + jeden starszak) bo jedna ze wszystkich pięciu mieszka poza Lublinem, a druga leży w szpitalu. Teraz miałam telefon od bliźniaczkowej, że trzecia odpadła, bo sprzedaje dom i ma chętnego na oglądanie, więc we dwie bez sensu. Szkoda, bo sobie dzień pod to ustawiłam..
 
Catsun, po kąpieli zasnął, ale oczywiście po jakimś czasie się obudził, bo za mało zjadł. Potem wstał po północy, o 5:40 i nie wiem, czy po 2 też, bo tak mi się wydaje, ale mogło mi się przyśnić..:-p
Makota jak dla mnie to skok - i piszę to zupełnie poważnie. możecie się śmiać, ale u Klaudii skoki mi się zgadzały
Też myślę ze skok. nawet liczylam tygodnie Adasiowi :) Makota to zaczal sie ten dlugi wiec bedzie w kratke dobrze i zle, ale to tylko 4tyg, podobno w 8 m-cu jest skok ktory trwa .... 4 miesiace!!!
ech no i po spacerze:baffled: Miałyśmy się spotkać we trzy (4 dzieci + jeden starszak) bo jedna ze wszystkich pięciu mieszka poza Lublinem, a druga leży w szpitalu. Teraz miałam telefon od bliźniaczkowej, że trzecia odpadła, bo sprzedaje dom i ma chętnego na oglądanie, więc we dwie bez sensu. Szkoda, bo sobie dzień pod to ustawiłam..
we dwie bez sensu?
 
no bez sensu, bo ja muszę jechać przez pół miasta, a ona z bliźniakami tez ma cięższą organizację.. No nic, sama gdzieś po osiedlu pospaceruję z Adasiem
 
mloda wylądowała na macie. Makota to jakis Fischer jest. nie wiem dokładnie jaki model. a ja za sprzątanie się zabieram bo jutro jedziemy na wycieczkę ze znajomymi do Hagi i teściowej nie zostawię całej chałupy do sprzatania, co nie?
 
byłam z Zuzią u okulisty, zapalenie spojówek ma... przedszkole i bakterie z przedszkola... dziś już o niebo lepiej jest, wczoraj leczyłam mlekiem z cycków, dziś mam już kropelki

idziemy na spacer, słonko świeci


ps. dostałam właśnie przesyłkę z Hippa dla Zuzi
 
Ostatnia edycja:
Makota współczuję :-( Natka też bywa marudna, ale nie aż tak :-(No i ja oddaję dzieci mężowi jak już wróci z pracy - oddaję i już, i mam godzinę dla siebie - P. niby próbował protestować, ale powiedziałam mu, że godzina go nie zbawi :sorry2:

Jagódka szkoda, że do spotkania nie doszło - mogłoby być zabawnie z dzieciaczkami :blink:

Ja też, na tej mojej wsi, nie mam z kim pogadać na spacerze :-( 2 dziewczyny z ulicy są w ciąży, więc może niedługo się to zmieni - liczę na to :-)

Moja Natka dziś 3 miesiące kończy, ja dziś mam urodziny, więc piękny dzień dziś będzie :-)
 
reklama
Makota to musi być skok u nas było dokładnie tak samo ..wiem że wtedy człowiek sobie myśli mam dosyć wychodzę róbcie co chcecie...ale zaraz będzię lepiej :)
Ka.wo z dietą masz przesrane ja też mam dietę i u mnie działa więc może faktycznie to nie to...ja nie jem nabiały itp i wszystko jest ok póki co
My wstaliśmy o 8 więc jestem w szoku :) A w ogóle dzień dobry :-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry