dzień dobry
noc masakryczna. ale synek chory więc to chyba nic nadzwyczajnego, co nie?
jak zanął spał ze 40min a potem armagedon do 6.30/// wtedy maż go wziął do kuchni aby zacząć dzień i ja spałam 2h.... w nocy tez spałam chyba 2 razy po 2h, jak małego położyłam w foteliku samochodowym - w łóżeczku nie śpi w nocy, teraz na drzemce tak... w nocy śpi na rękach... no i w foteliku sie udało.. - chyba mu tak się nos nie zatyka w takiej pozycji półleżącej, ale też zbyt dlugo nie wytrzymuje...
a katar dopiero się zaczyna. wczoraj robiłam raz inhalacje, dziś zrobimy ze 4 razy. i może kupie krople do nosa?? zakraplanie w nocy i tak nie przejdzie. dziś psiknęłam wodą morską to tak się wydarł.................
no mam nadzieję, że ten nowy zwyczaj nocny to tylko choroba i za kilka dni przejdzie.
katka zazdroszczę.
mamo b są strony na których piszą co robić z dziećmi - daj mężowi do poczytania...
mojej koleżanki mąż uważa że zabawa z dziećmi jest zbyt nudna i woli pograć na konsoli........................ szkoda gadać.
ja nadal chora, @ sie kończy - nakupiłam wczoraj podpasek i tamponów.. a tu juz końcówka. może nie wolno tamponów ale na noc muszę.
musze zakupić książeczki dla małego, lubi jak sobie oglądamy a mam jedną i to słabą. i myślę o jakis zabawkach edukacyjnych bo z grzechotek już wyrasta,
jestem padnięta... dobrze że mam kolę i batoniki................
katka zazdroszczę
makota u nad suszarka nigdy nie działała ale jakby działała to bym używała cały czas. u nas działa tylko lulanie.... na rękach i jeszcze ja muszę nucić coś, śpiewać. w nocy udało mi się zalulać w foteliku.. ale był półśnięty..
różnie jest z dziećmi. koleżanka ma trójkę: pierwsze lulala do 3 roku życia, drugie wisiało na cycu przez kilak miesięcy przez całą noc, a trzecie samo spało. zjadło, odłożone do łóżeczka pobawiło sie i zasypiało...
po takiej nocy to myślę że nie dam rady z dwójką........ a jak oboję będą chorzy??? sokoja chyba ma tak teraz