La luna - a może pomiar nie tak zrobiony? Nie było już za późno na to USG? Dzieciaczek 8 cm to już dużo, dziś doktorka mi powiedziała, że im większy tym trudniej im ocenić przezierność. Łatwiej narządy, serce itd., ale NT już coraz gorzej...
Nie zadręczaj się, poczekaj na kolejne wyniki. Poza tym to wcale nie musi znaczyć coś złego! I jesteśmy z Tobą! :* :*
mataam - morfologia (bez glukozy) - może nie być na czczo, ale wtedy leukocyty mogą być trochę zaburzone. Morfologia z glukozą (i tą normalną i krzywa obciążenia glukozą czy jak to się tam nazywało - co pobierają Ci krew, wypijasz ohydnie słodki roztwór glukozy, po kilku godzinach ponownie pobierają krew) - na czczo.
Test PAPPA - nie ma znaczenia.
Co do ciuszków - ja sporo dostałam od koleżanki i patrząc na to co miałam dokupywałam czego brakuje.
Zgadzam się co do bodziaków rozpinanych, ewentualnie takich z bardzo szeroko rozsuwaną/odciąganą górą.
Sporo kupiłam w tanich ciuchach, wszystko rewelacyjnej jakości, praktycznie nieużywane i za niewielkie pieniądze.
Na 50 nie miałam nic, troszkę na 56, większość na 62. Synek na początku troszkę "pływał" w niektórych ubrankach ;-)
jagódka - ja na ciuszki z Pepco absolutnie nie narzekam. Spodnie sztruksowe, bluzy, bluzy polarowe - wszystko dobrej jakości, kolory się nie spierają, a cenowo rewelacja. Trzeba tylko uważać i "dotykać" bo bawełna bawełnie nierówna i czasem się zdarzały "bawełny", które chyba miały coś jeszcze w swoim składzie. Pepco odkryłam od rozmiaru 68, wcześniej nawet nie wiedziałam, że jest taki fajny sklep

I zgadzam się, że ciuszki dziecięce (a właściwie body i skarpetki) z H&M są rewelacyjne. Przyjemne w dotyku, oddychające, odporne na pranie i rozciąganie. Dla mnie super trwałe.
Do spania - tylko pajacyki - rozpinane po całości i w kroku! Łatwiejsza obsługa pieluszki ;-)