reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Asix zaznacz sobie + przy postach ktore chcesz cytowac i potem daj cytuj:-) i tam gdzie masz ...to znaczy koniec cytatu ....to pod tym sobie mozesz pisac..probuj jak cos jestem pod gg ale Cieie nie ma;)


sabina serdeczne dzieki,juz zajarzylam:-D:tak:

Madika jesli czujesz ze potrzebujesz pomocy to popros o nia
mame,tesciowa,moze meza niech wemzie urlop na tzw.opieke nad zoną+urlop jesli mu zostal
moze i rozmowa z psychiatra? nei ma sie czego wstydzic
jak bym miala problem i kase tez bym poprosila o pomoc

mnie osobiscie to nie dotknelo...ewentualnie co to stalam sie bardzo nerwowa i corka nie raz to odczuwa (ta strasza :zawstydzona/y: )

i gratulacje coreczki :-)

pisz z nami to murowane ze lepiej sie poczujesz ;-)

madika-lilka ma racje,powinnas sie z tym do kogos zwrocic-ja mialam M jak juz wspomnialam...

Rowniez gratuluje coreczki :-)
i pisz,pisz z nami-zawsze jest sie gdzie wyzalic:tak:
 
reklama
sabina pisalas ze twoj maly nie spi czesto ....wiec jak dajesz rade pisac ?? ;-):tak::-D
lilka oj zarazilas sie odemnie czy jak? Duzo zdrowka!

nie dosc ze urodzilysmy w jednym dniu to jeszcze chorujemy razem :-D:-D:-D

nic kochane lece sie polozyc bo Karol nie dlugo przyjedzie i jedziemy do cwentrum
musze kupic komus prezent :happy2: potem napisze bo...nie mam juz sil
 
no wlasnie apropos smoka to tez chce zaczac mu dawac bo spi z cycem,tylko slyszalam ze od smoka zmniejsza sie maluchom apetyt(tak mowila polozna-no ale trza brac poprwke na ang. sluzbe zdrowia),no i sama nie wiem...
a u ciebue jak jest?

Moja mała dostaje smoka od drugiego tygodnia a apetyt ma przeogromny. Jak jest glodna to jej żadnym smoczkiem nie oszukam.

Joliewalcz dzielnie. Ja przeszłam już batalię ze swoimi teściami. Przychodzli codziennie ok.17 a wychodzili przed 22. Był na wyczerpaniu. Do tego ciągle wyrywali mi małą, krytykowali dosłownie wszystko, wydzierali się na psy, nawet mi kąpać nie pozwalali... do tego ciągle twierdzili, że mała jest głodna, że mam jej dac butlę i słyszałam milion historii o różnych dzieciach w tym o ich drugim synu... jakby mnie to coś interesowało. Pomijam grzebanie po szafach, prasowanie itp.W końcu zebrałam sie w sobie i wyrzuciłam ich z mieszkania, bo wisiała nade mną groźba psychiatryka. Seban próbował interweniować, ale co on mógł będąc 1200 km. od nas. Nie wiem co oni sobie myśleli. Mój mąż przyjechał do nas w zeszłym tyg. na dwa dni, żeby wreszcie przerwać tą chorą sytuację... a ile się nasuchał jaka jestem wredna, poj..a to jego. ale najważniejsze, że teraz mam spokój.

Także bądź dzielna.
Współczuję z powodu śmierci babci.

ja tam nie mam wczowki
ignacy mial nuka takiego 0-6 a mala teraz preferuje aventu gdzie jest niby napisane 0-3
U mnie to samo jak z Twoim Ignacym. Tylko nuk się liczy. Inne monie mogę sobie na półce poukładać i pooglądać;-)

Czesc Dziewczyny,

chcialam Was zapytac o tzw. baby blues...czytajac Wasze posty mam wrazenie ze zadnej z Was to nie dopadlo...za to ja rycze jak bóbr :zawstydzona/y: i to z jakis niewaznych powodow...

A jesli Was jednak dopadło to jak sobie dajecie z tym rade i czy wogóle jest sens walczyć z tym.

Pozdawiam
Madika

P.S.
A na zdjęciu moja gwiazdeczka - Natalia - urodziła sie 30.11.2007 w 14:45, CC, 54cm, 3400.

Madika po pierwsze grtuluję córci.
Co do bb.. miałam przez dwa dni. wyłam z byle powodu, wszystko było złe. Pomógł mi maż. wyciagnał z domu, zabrał do kawiarni. Postarajcie sie zostawić z kimś mała i wyrwac sie z domu. Poczujesz się lepiej:-) Trzymam kciuki
 
bira Ty jak cos napiszesz, to juz napiszesz... tyle czytania ze szok :-D
bira , jolie wspolczuje takich tesciow!
sabina a moj mezus w pracy...a ja mam dom na glowie (pranie czeka na mnie juz enty dzien :zawstydzona/y:) dzidziusia i psa ktory wlasniwe wyje mi nad glowa ze chce wyjsc a ja sama :dry: ..... i teraz wyjsc z tym psem czy nie wyjsc.... bedzie tak jak wczoraj ze zbiegalam z psem ze schodow z 3 pietra.... szybkie wbiegniecie na trawnik, siku piesek zrobil i w biegu spowrotem na 3 pietro.... pies moze 30 sekund byl na dworze :dry: ....mezus jak wraca ok 22.0o to ja puszcza na bieganko, ale jak nie wyjde na dwor bo maly nie spi to suczka nie sika hmm..niech policze.... 12 godzin :shocked2::szok: masakra...to ja pedze z nia na dwor puki synus spi ...
 
a ja siedze przed kompem a obiad nie zrobiony i cala gora prasowania-masakra!!

larvunia-biedny ten twoj pieseczek a. i widzialam twoj blog-niezly jest i ile twoj synek ma wlosow i swietna ta fryzura na marcelka,hehehe!!!

buziole kochane,ja spadam..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry